przez toska212 » 27 listopada 2009, o 12:27
Społeczność studencka, jak każda grupa zamknięta, ma swój własny język, zrozumiały jedynie dla niej. Zwroty, wydawałoby się powszechnie znane, nabierają zupełnie odmiennego znaczenia. Oto kilka przykładów:
Egzamin - moment, w którym egzaminator próbuje udowodnić, że student nic nie wie, zaś student wykładowcy, że wie cokolwiek (w historii znane są przypadki, kiedy to student wyszedł z tego doświadczenia obronną ręką)
Grupa - najmniejsza komórka społeczna na uczelni. W skład grupy wchodzą tzw. wspólnicy niedoli
Imprezy - zasadnicza treść studiów. Naukowcy zaobserwowali, że wzrost częstotliwości imprez jest wprost proporcjonalny do ilości materiału, który studenci muszą przyswoić i odwrotnie proporcjonalny do ilości czasu, który pozostał do egzaminu
Indeks - jawny wyrzut sumienia (na szczęście jego konstrukcja jest na tyle nieprzejrzysta, że można zainteresowanym rodzicom wytłumaczyć, że wpis warunkowy oznacza pochwałę dziekana na szczególne osiągnięcia naukowe)
Kampania wrześniowa - specjalne wakacyjne spotkanie dla zaawansowanych (okazja do pochwalenia się opalenizną)
Ksero - narzędzie poszerzania wiedzy nabytej, a wcześniej zapożyczonej
Lektury - dobra okazja dla wykładowców do pochwalenia się przed studentami swoją dotychczasową twórczością
Rok akademicki - przykra przerwa między wakacjami
Sesja - (ocenzurowano dla równowagi psychicznej studentów)
Warunek- czyn społeczny studenta w stosunku do podupadającej finansowo uczelni.
