Moderatorzy: Diabolique, Catalina


zawsze ważyłam 50 kg przy wzroście 160 cm
ostatnio jednak się mierzyłam i wyszło 162 cm
w każdej ciąży przytyłam po 25 kg
odchudzam się więc od pierwszego porodu z przerwami na ciąże
jestem już weteranką
najszybciej schudłam po Darii
zaczęłam od wagi 68 kg
ciężka droga za mną ale było warto
teraz już tylko się pilnuję
jestem zadowolona, że w zimie nie przytyłam tylko schudłam
taka moja historia
trochę to trwało, ale lepiej dłużej a trwalej
nie boję się efektu jo-jo, bo się pilnuję
i tak będzie już zawsze 


. Na szczęście jakoś samo spadło. Teraz waha się ok 60+- Niestety brzuszek został i nie zapowiada się samoistna redukcja...a szkoda 

danetdd napisał(a):swoje odchudzanie zaczęłam po pierwszym porodziezawsze ważyłam 50 kg przy wzroście 160 cm
ostatnio jednak się mierzyłam i wyszło 162 cm
w każdej ciąży przytyłam po 25 kg
do porodu ważyłam ponad 80 kg
![]()
po pierwszym porodzie doszłam do 56 kg
po drugim porodzie doszłam do 50 kg
po trzecim porodzie mam narazie 56 kg, ale chcę jeszcze schudnąć do 55 kgodchudzam się więc od pierwszego porodu z przerwami na ciąże
jestem już weteranką
najszybciej schudłam po Darii
zaczęłam od wagi 68 kg
od kwietnia zleciałam 12 kg
ciężka droga za mną ale było warto
teraz już tylko się pilnuję
jestem zadowolona, że w zimie nie przytyłam tylko schudłam
taka moja historia
mam nadzieję, że nie wyszło to tak jakbym się chwaliła
po prostu jestem z siebie dumna, że swoim uporem i konsekwencją doszłam do prawie wymarzonej wagi
trochę to trwało, ale lepiej dłużej a trwalej
nie boję się efektu jo-jo, bo się pilnuję
i tak będzie już zawsze
:D:D


można powiedzieć, że mam bzika na tym punkcie
nie popuszczę jak nie schudnę tyle ile chce
dlatego jak opowiadam, że się odchudzam, to jestem uparta i konsekwentna
osoba która chce schudnąć musi mniej jeść nie ma mowy o normalnym jedzeniu i opychaniu się słodyczami 


danetdd napisał(a):nauczyłam się nie jeść po 18.00
Jabłkami już się przeżarłam 

danetdd napisał(a):w niedzielę jem wszystko co chce
:D:D



monika napisał(a):na szczęście nie muszę się odchudzać, bo bym maiła problem zasadniczy: skoro jestem w domu ok 17 i dopiero wtedy jem obiad (jak jest, jak nie to go dopiero robię), to kiedy niby ta kolacja???


roztyła się po 4 dzieci
siostra też daleko odbiega od szczupłej
każdy mi powtarzał, że kiedyś będę gruba
nie tyje
ma problem z przytyciem
od 68 kg do 60 kg poleciałam szybciutko
potem było pod górkę, waga spadała powoli, ale spadła do 58 kg
od 58 kg mam problem, bo długo czekałam na te 56 kg oj długo
ale da się zrobić
idzie wiosna 

danetdd napisał(a): Ty nie musiszzazdroszczę