Zaczynam diete - wolne wnioski ;)

Domowe maseczki i wyrafinowane wypady do spa - wszystkie jesteśmy piękne :)

Moderatorzy: Diabolique, Catalina

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 23 lutego 2006, o 22:44

162 cm :-)
Obrazek
Obrazek

danetdd
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2136
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 23:26

Postprzez danetdd » 23 lutego 2006, o 23:09

swoje odchudzanie zaczęłam po pierwszym porodzie :D zawsze ważyłam 50 kg przy wzroście 160 cm :D ostatnio jednak się mierzyłam i wyszło 162 cm :o w każdej ciąży przytyłam po 25 kg :x do porodu ważyłam ponad 80 kg :x
po pierwszym porodzie doszłam do 56 kg
po drugim porodzie doszłam do 50 kg
po trzecim porodzie mam narazie 56 kg, ale chcę jeszcze schudnąć do 55 kg :D odchudzam się więc od pierwszego porodu z przerwami na ciąże :D jestem już weteranką :D najszybciej schudłam po Darii :D zaczęłam od wagi 68 kg :x od kwietnia zleciałam 12 kg :D ciężka droga za mną ale było warto :D teraz już tylko się pilnuję :D jestem zadowolona, że w zimie nie przytyłam tylko schudłam :D taka moja historia :-D mam nadzieję, że nie wyszło to tak jakbym się chwaliła :( po prostu jestem z siebie dumna, że swoim uporem i konsekwencją doszłam do prawie wymarzonej wagi :D trochę to trwało, ale lepiej dłużej a trwalej :D nie boję się efektu jo-jo, bo się pilnuję :D i tak będzie już zawsze :D

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3903
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 24 lutego 2006, o 10:21

Danetdd - gratuluję !!! :-D
A co robiłaś - żeby schudnąć, bo efekty masz oszałamiające ?
Obrazek

Avatar użytkownika
Fiona
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1411
Dołączył(a): 30 stycznia 2006, o 22:27
Lokalizacja: a stąd ;)

Postprzez Fiona » 24 lutego 2006, o 10:56

Moja waga przed ciążą to 58, ale przytyłam z Zosią 20 kg :o . Na szczęście jakoś samo spadło. Teraz waha się ok 60+- Niestety brzuszek został i nie zapowiada się samoistna redukcja...a szkoda :? Ale szczerze mówiąc diet nigdy nie stosowałam...stresy robią swoje i jakoś sama się waga utrzymuje. Zresztą mój luby powtarzał mi często, że za "wieszakami" nie przepada :cool: . Dlatego specjalnie nie dążę do ideału.
Jednak trzymam kciuki i wspieram Was duchowo.....(zajadając właśnie wczorajszego pączusia) :-D
<img src="http://www.snugglepie.com/tickers/tdb.php?tid=540560&ignore=1,.jpg>

Avatar użytkownika
neozonta
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1153
Dołączył(a): 30 września 2005, o 12:13
Lokalizacja: a z domku :)

Postprzez neozonta » 24 lutego 2006, o 11:17

danetdd napisał(a):swoje odchudzanie zaczęłam po pierwszym porodzie :D zawsze ważyłam 50 kg przy wzroście 160 cm :D ostatnio jednak się mierzyłam i wyszło 162 cm :o w każdej ciąży przytyłam po 25 kg :x do porodu ważyłam ponad 80 kg :x
po pierwszym porodzie doszłam do 56 kg
po drugim porodzie doszłam do 50 kg
po trzecim porodzie mam narazie 56 kg, ale chcę jeszcze schudnąć do 55 kg :D odchudzam się więc od pierwszego porodu z przerwami na ciąże :D jestem już weteranką :D najszybciej schudłam po Darii :D zaczęłam od wagi 68 kg :x od kwietnia zleciałam 12 kg :D ciężka droga za mną ale było warto :D teraz już tylko się pilnuję :D jestem zadowolona, że w zimie nie przytyłam tylko schudłam :D taka moja historia :-D mam nadzieję, że nie wyszło to tak jakbym się chwaliła :( po prostu jestem z siebie dumna, że swoim uporem i konsekwencją doszłam do prawie wymarzonej wagi :D trochę to trwało, ale lepiej dłużej a trwalej :D nie boję się efektu jo-jo, bo się pilnuję :D i tak będzie już zawsze :D

WOW !!!! Zdradź JAK to zrobiłaś ? :D:D:D

Avatar użytkownika
neozonta
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1153
Dołączył(a): 30 września 2005, o 12:13
Lokalizacja: a z domku :)

Postprzez neozonta » 24 lutego 2006, o 11:19

atlantis75 i asientos - Maleństwa :D jesteście usprawiedliwione że tak mało ważycie :P Ja mam 179 cm wzrostu :P

danetdd
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2136
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 23:26

Postprzez danetdd » 24 lutego 2006, o 12:43

każdy kto mnie zna to wie, że jestem uparta jak osioł jeśli chodzi o schudnięcie :D można powiedzieć, że mam bzika na tym punkcie :D nie popuszczę jak nie schudnę tyle ile chce :D dlatego jak opowiadam, że się odchudzam, to jestem uparta i konsekwentna :-D
przetestowałam mase diet, ale uważam, że są do kitu :x owszem coś tam chudłam, ale nudziły mnie te wymyślne przepisy i trzymanie się ściśle tego co tam polecają :twisted: przetestowałam kilkanaście herbatek odchudzających i najlepsza dla mnie to system 3 faz z herbapolu, pisałam kiedyś o nich :-D
nauczyłam się liczyć kalorie :-D oczywiście bez przesady, ale mniej więcej wiem co ile ma :-D starałam się więc trzymać tak plus minus 1200 kalorii na dzień :-D oczywiście to wszystko jest plus minus, bo nie ważę produktów :-D
nauczyłam się nie jeść po 18.00 :-D jak jestem głodna to jem owoce albo coś mało kalorycznego :-D owoce i warzywa to u mnie podstawa :-D
unikam słodyczy, ale bez przesady choć umiem sobie wiele odmówić :-D
zawsze staram się spalać to co zjem pracą w domu, bo stale coś robię :-D
unikam potraw wysokokalorycznych :-D nie dla mnie tłuste potrawy :-D
po prostu nie jem tak jak zalecają, bo mam tendencje do tycia i muszę z czegoś zrezygnować :( zrezygnowałam z kolacji :-D i narazie z obiadów na 2 dania, nie jem zup :-D wolę drugie dania :-D
rano śniadanko
na drugie owoce albo jogurty
potem obiadek
a potem tylko owoce :-D
teraz już sobie popuszczam i czasami sobie podjem, ale waga stoi w miejscu :-D w niedzielę jem wszystko co chce :-D to dzień na mega jedzenie :-D ważny jest upór po co zjeść pączka jak ma tyle kalorii? wolę jabłko albo inny owoc :D osoba która chce schudnąć musi mniej jeść nie ma mowy o normalnym jedzeniu i opychaniu się słodyczami :P można zrobić sobie tak jak ja taki dzień kiedy jemy wszystko co chcemy, ale pilnować się trzeba w pozostałe :-D oczywiście pić dużo, choć ja nie piłam :-D najlepiej chudnąć na wiosnę i lato, wtedy jest mega dużo owoców i warzyw :-D to mniej więcej tyle :-D sorki za chaos w wypowiedzi, ale nie umiem jednoznacznie odpowiedzieć :-D

danetdd
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2136
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 23:26

Postprzez danetdd » 24 lutego 2006, o 13:05

aha :-D
jak byłam w ciąży to rozepchałam żołądek maksymalnie :x ja nie jadłam, ja żarłam :x to był efekt wiecznego odmawiania sobie wszystkiego jak się odchudzałam :(
po ciąży stopniowo ograniczałam jedzenie :-D tak żeby nie czuć mega głodu a ograniczyć jedzenie :-D z czasem żołądek się pomniejszał i niepotrzebowałam dużo żeby się najeść :-D wszystko robiłam stopniowo :-D oczywiście brzuch mam :( efekt 3 ciąż :( sama skóra :( no i uda :( nigdy nie schudłam ani w brzuchu, ani w udach :( pogodziłam się :-D ja mam taką urodę, że momentalnie mnie wypycha po zjedzeniu czegoś :( nic nie pomaga :( no ale co tam :-D ważne, że w końcu jakoś wyglądam :-D mogę się ubrać jak chcę :-D

Avatar użytkownika
neozonta
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1153
Dołączył(a): 30 września 2005, o 12:13
Lokalizacja: a z domku :)

Postprzez neozonta » 24 lutego 2006, o 16:05

danetdd napisał(a):nauczyłam się nie jeść po 18.00 :-D

Tu będzie u mnie najtrudniej. Wieczorami, jak dzieciakijuż śpią, codziennie oglądamy film z mężem i jak to nic nie pochrupać do filmu??? Wziąść marchewkę - ranyyy, moje dziąsła :D Jabłkami już się przeżarłam :D
Chyba pozostanie iść od razu spać :D
danetdd napisał(a):w niedzielę jem wszystko co chce :-D

Ooo !!! To mi się podoba :D:D:D
Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź :przytul:
powiedzieć :-D[/quote] :przytul:

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3903
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 24 lutego 2006, o 17:16

Anetko - Ty to się odchudzałaś po prostu z głową, w najbliższym czasie skorzystam z Twoich rad.
Ja też staram się jeść ostatni raz przed godz. 18, najczęście parę minut po 17 jem kolację. Oczywiście czasami pozwalam sobie na odstępstwa - ale coraz rzadziej.
Obrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 24 lutego 2006, o 20:47

neozonta napisał(a):atlantis75 i asientos - Maleństwa :D jesteście usprawiedliwione że tak mało ważycie :P Ja mam 179 cm wzrostu :P


To Ty jestes usprawiedliwiona ze swojej wagi :buzka28
179... jestes bliżej nieba :D
Obrazek
Obrazek

monika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2143
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 14:53
Lokalizacja: "prawie" z nad morza

Postprzez monika » 24 lutego 2006, o 21:45

na szczęście nie muszę się odchudzać, bo bym maiła problem zasadniczy: skoro jestem w domu ok 17 i dopiero wtedy jem obiad (jak jest, jak nie to go dopiero robię), to kiedy niby ta kolacja???

danetdd
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2136
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 23:26

Postprzez danetdd » 24 lutego 2006, o 22:15

monika napisał(a):na szczęście nie muszę się odchudzać, bo bym maiła problem zasadniczy: skoro jestem w domu ok 17 i dopiero wtedy jem obiad (jak jest, jak nie to go dopiero robię), to kiedy niby ta kolacja???


kiedyś oglądałam program o odchudzaniu i cały czas powtarzano żeby nie jeść po 18.00 :-D pod warunkiem, że ktoś się odchudza, albo chce trzymać linię :-D Ty nie musisz :P zazdroszczę :D

danetdd
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2136
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 23:26

Postprzez danetdd » 24 lutego 2006, o 22:26

dziękuję za pochwały :oops:
moje rady są wynikiem mojego doświadczenia :-D poznałam swój organizm na tyle, że wiem, że mam tendencje do tycia :( nie dla mnie typowe odżywianie :( nie dla mnie wielkie obżarstwo :( nie dla mnie słodycze :( gdybym teraz jadła normalnie, to z pewnością miałabym efekt jo-jo :( moja mama zawsze była pulchna :D roztyła się po 4 dzieci :D siostra też daleko odbiega od szczupłej :D każdy mi powtarzał, że kiedyś będę gruba :( po 3 dzieci :( udowodniłam, że nie :P po 3 dzieci też można być szczupłym :D
zazdroszczę np. mojemu mężowi, On je za dwóch a waży jak przepiórka :D nie tyje :D ma problem z przytyciem :D
każdy organizm jest inny, jedni jedzą normalnie i nie tyją, drudzy muszą się stale pilnować :-D albo katować żeby schudnąć :(
najszybciej się chudnie z dużej wagi :D od 68 kg do 60 kg poleciałam szybciutko :D potem było pod górkę, waga spadała powoli, ale spadła do 58 kg :D od 58 kg mam problem, bo długo czekałam na te 56 kg oj długo :( najgorszy ten 1 kg :D ale da się zrobić :D idzie wiosna :D

monika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2143
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 14:53
Lokalizacja: "prawie" z nad morza

Postprzez monika » 25 lutego 2006, o 21:45

danetdd napisał(a): Ty nie musisz :P zazdroszczę :D


to nie jest tak że nie muszę, po prostu staram się tak jak Ty odżywiać w miarę racjonalnie, bo pewnie gdybym sobie popuściła to byłoby dużo gorzej...
staram się też mieć przyjemność z jedzenia tzn. nie odmawiać sobie wszystkiego, a potem w przypływie wilczego apetytu nadrabiać kikakrotnie - jem wszystko to na co mam ochotę, najwyżej rezygnuję z dokładki pysznego tortu :)
i jeszcze jedno: jak już się dojdzie do pewnego poziomu racjonalizmu w jedzeniu lub jak się zaakceptuje siebie to problem nadwagi znika,
psychicznie bo akceptujesz swój wygląd, a fizycznie bo żołądek osiągnął taki poziom, że jesteś w stanie zjeść określoną ilość pożywienia i koniec
i piszę to z własnego doświadczenia, bo kiedyś ważyłam więcej i bez stosowania diet, a właśnie z przestawienia się "psychicznego" doszłam do 52 kg - niezmiennie od kilku lat (z przerwą na ciążę)
i jeszcze: nie byłam tłuściochem, mam tzw kobiecy typ sylwetki

ale się rozpisałam, ale danetdd, popieram twoją konsekwencję i włąśnie ten twój racjonalizm, tak trzymać!

Poprzednia strona

Powrót do Salon piękności

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość