Wpływ zimy na humor i urodę ...

Domowe maseczki i wyrafinowane wypady do spa - wszystkie jesteśmy piękne :)

Moderatorzy: Diabolique, Catalina

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3903
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Wpływ zimy na humor i urodę ...

Postprzez Kratka » 21 stycznia 2006, o 17:38

Ciągle ta zima, chodzi się w tych swetrach, kurtkach, czapach, szalikach ...
Zatraciłam poczucie kobiecości. Jak myślicie, co zrobić, żeby poczuć się bardziej tegez? Jakoś tak lekko zwiewnie, jak te modelki z reklam :wink:
Kupiłam sobie parę ciuchów - ale to są ciuchy letnie z dekolcikami, koronkami, na ramiączkach i ich teraz nie założę. Oglądanie ich coraz bardziej mnie wkurza :twisted:
Może jest coś do łykania (jakiś optymizm w tabletkach+super działanie na urodę)?. Albo jakieś fajne maseczki, olejki do kąpieli ... sama już nie wiem co?
Obrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Re: Wpływ zimy na humor i urodę ...

Postprzez atlantis75 » 21 stycznia 2006, o 19:03

A mi zima nie przeszkadza, bym czuła się kobieco :) Uwielbiam swetry, mam ich sporo, wiązane w pasie, z golfami na ramionach, ażurowe, ale też ciepłe golfy lub rozpinane na guziki, w kolorach przydymionego wrzosu, czekolady, beżu i mojej ulubionej ostatnio butelkowej zieleni...
Do tego ładna broszka lub kolczyki (te ostatnie, to mój taki prywatny fisiu), dżinsy lub sztruksowa kiecka i czuje się super. Ostatnio zgubiłam czapkę z ub. sezonu i świetnie, bo trafiłam na wyprzedaż czapek i mam za 20 zł takie cudo, ciepłe, z trzema włóczkowymi kwiatkami, takimi delikatnymi. Fajnie mi w tej czapce :D
Ale to nie tak, że ja zimę uwielbiam! Nic z tych rzeczy, marzę o sukienkach na ramiączka, o zamaszystych kolorowych spódnicach, sandałach... Jejq :) Szczególnie, gdy za oknem -20, to człowiek marzy o słońcu, zieleni, ciepłym wietrze na opalonej skórze, zapachu maciejki, świerszczach i rechocie żab wieczorem. Chcę lata !!
Na polepszenie nastroju proponuję świece o zapachu kwiatowym, ostatnio kupiłam, nie wiem jakiej firmy, ale cudnie pachnie łąką. Z tabletek, to jest Deprim, zrobiony z dziurawca (uwaga na solarium), ze 3 lata temu gdy dopadła mnie chandra, to brałam, ale czy pomogło... bez rewelacji. Najfajniej byłoby wyjechac teraz do ciepłych krajów...
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 21 stycznia 2006, o 20:29

Dla mnie gruby, mięsisty sweter (koniecznie z golfem) to też przyjaciel :) Luźny, wręcz workowaty, w którym można się schować przed zimnym światem, ale i dopasowany, z fajnej dzianiny, z ażurami. Zimą mam okazję wyżyć się artystycznie - odwiedzam pasmanterie, szukam włóczek na Allegro, jak mnie coś zainspiruje, łapię za druty i za kilka dni mam nowy ciuch :)
Najmniej kobieco i pięknie czuję się wczesną wiosną, zanim pokonam przesilenie :wink:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 21 stycznia 2006, o 20:32

Jak dla mnie wpływ jest negatywny!! Nie cierpie zimna, ubierania się w rastopy pod spodnie, na cebulkę, nienawidzę czapek, szalików i rękawiczek!!

Chcę sukienki, spodenki, sandały i krótkie bluzki :P

Jutro muszę wyjśc z domu o 7 rano :(
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
magdh78
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3713
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 21:26
Lokalizacja: małopolska

Re: Wpływ zimy na humor i urodę ...

Postprzez magdh78 » 21 stycznia 2006, o 20:34

atlantis75 napisał(a):Fajnie mi w tej czapce :D


A masz może jakąś fotkę, na której jesteś w tej czapce ? :D
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
magdh78
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3713
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 21:26
Lokalizacja: małopolska

Postprzez magdh78 » 21 stycznia 2006, o 20:37

Nie lubię zimy. Nie znoszę ubierać się podczas mrozów, bo co bym nie włożyła, to i tak zmarznę :twisted:

Na poprawę humoru polecam aromatyczną kąpiel przy świecach :wanna: + lampka jakiegoś ulubionego winka :zdrowie:
Obrazek
Obrazek

Momika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1908
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:28

Postprzez Momika » 21 stycznia 2006, o 21:17

niezależnie od pory roku, świetnie na podniesienie poczucia kobiecości wpływa ładna bielizna :D a przy tych mrozach to tylko stringi pod barchany :P

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Re: Wpływ zimy na humor i urodę ...

Postprzez atlantis75 » 21 stycznia 2006, o 21:52

magdh26 napisał(a):
atlantis75 napisał(a):Fajnie mi w tej czapce :D


A masz może jakąś fotkę, na której jesteś w tej czapce ? :D


Gdybym miała, to już podejrzewałabym siebie o narcyzm :wink:

Ja to chyba nienormalna jestem, bo lubię chodzić w rajstopach! 40 den, wzory dowolne, im wymyslniejsze tym fajniej. Na szczęście mam taką pracę, gdzie nie muszę być jedną czarną garsonką :D
Obrazek
Obrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 21 stycznia 2006, o 21:59

aplusd napisał(a):Najmniej kobieco i pięknie czuję się wczesną wiosną, zanim pokonam przesilenie :wink:


U mnie przesilenie to wypadające włosy i łamliwe paznokcie, poza tym zrzędzę i ziewam :wink: Marzec jest takim miesiącem.
Obrazek
Obrazek

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3903
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 21 stycznia 2006, o 22:36

atlantis75 napisał(a):
aplusd napisał(a):Najmniej kobieco i pięknie czuję się wczesną wiosną, zanim pokonam przesilenie :wink:


U mnie przesilenie to wypadające włosy i łamliwe paznokcie, poza tym zrzędzę i ziewam :wink: Marzec jest takim miesiącem.


A ja w marcu nabieram wigoru. Nawet jeśli głeboki śnieg na polach leży - to i tak czuję pierwszy powiew wiosny oraz zapowiedź lata. Wyciągam wiosenne ubrania, odświeżam, dokupuje nowe, rozpoczynam intensywne maseczkowanie, nawilżanie, odchudzanie ... Pilnuję wschodów i zachodów słońca, widać już - że dzień jest coraz dłuższy.
Zawsze rano, w drodze do pracy, stojąc na przystanku, parę minut po godzinie 6 - sprawdzam położenie słońca na horyzoncie.
To wspaniałe uczucie - gdy wychodzę z domu jest ciemno, a parę minut później niebo powoli się rozjaśnia i spośród chmur wyłania się złocisto-czerwona kulka. Te chwile mają w sobie coś magicznego, coś co sprawia - że chce się żyć.
Nawet humor mi się poprawił :D
Obrazek

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3903
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 21 stycznia 2006, o 22:38

Momika napisał(a):niezależnie od pory roku, świetnie na podniesienie poczucia kobiecości wpływa ładna bielizna :D a przy tych mrozach to tylko stringi pod barchany :P


A to to wiem, dzisiaj dostałam nawet prezent od męża w ten deseń ... :wink:
Obrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 22 stycznia 2006, o 16:42

Kratka napisał(a):
Momika napisał(a):niezależnie od pory roku, świetnie na podniesienie poczucia kobiecości wpływa ładna bielizna :D a przy tych mrozach to tylko stringi pod barchany :P


A to to wiem, dzisiaj dostałam nawet prezent od męża w ten deseń ... :wink:


Tylko uważajcie na wirusa :lol:
Obrazek
Obrazek

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3903
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 22 stycznia 2006, o 23:07

atlantis75 napisał(a):
Kratka napisał(a):
Momika napisał(a):niezależnie od pory roku, świetnie na podniesienie poczucia kobiecości wpływa ładna bielizna :D a przy tych mrozach to tylko stringi pod barchany :P


A to to wiem, dzisiaj dostałam nawet prezent od męża w ten deseń ... :wink:


Tylko uważajcie na wirusa :lol:


O ile zdążyłam się zorientować, to nie ładna bielizna powoduje załapanie się na wirusa, tylko uczestnictwo w "Forum Jesienne Dzieciaczki"!
Bielizna i te sprawy są niegroźne ... :wink:
Za to każdy napisany post stwarza realną groźbę :nonono: zawirusowania i związanych z tym konsekwencji :buzka11 :P
I chyba sporo forumowiczek to zauważyło, bo jakoś ostatnio frekwencja na forum spadła ... A może to tylko moje subiektywne odczucie ? :wink: :lol:
Obrazek

Avatar użytkownika
czarnaMa
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4149
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 20:40
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez czarnaMa » 23 stycznia 2006, o 13:59

JA zdecydowanie ukisłam w domu, bo nie przeszkadza mi, e chodzę (fakt, głównie po domu) w trzech parach spodni na zmianę i kilku koszulkach. Zakupy ciuchów? Wyszłam z wprawy...
A jeśli chodzi o humor: mnie na przykład zima sama w sobie humoru nie psuje, ale na przykład jej wpływ na wiele rzeczy, w tym na samopoczucie otoczenia, podoba mi się znacznie mniej :]
Jednak kiedy jest takie piękne słoneczko jak dziś a ja nie muszę biegać po dworze - nie narzekam...
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 23 stycznia 2006, o 16:01

A ja nie cierpię zimy. W ogóle skrajnych temperatur - upałów też. Nie ma to jak umiarkowny kimacik, maksymalnie 21-22 stopnie :)
Co do wpływu na urodę - nienawidzę swoich włosów, które się wtedy koszmarnie elektryzują. Skórę mam wrażliwą, więc się wysusza, naczynka pękają, policzki czerwone - bleeeee.

A rajstop pod spodnie nie założę przenigdy - więc marznę, jak ostatnia kretynka :D

Następna strona

Powrót do Salon piękności

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość