przez jasmina » 7 kwietnia 2009, o 21:14
W końcu jestem po przymiarkach we wrocławskiej "Milli". Pani w przymierzalni sugerowała mi usilnie rozmiar 65 F i szerokie fiszbiny panache, co mnie bardzo zdziwiło, bo pamiętałam Wasze negatywne opinie dotyczące doświadczeń z tą marką. 65 pod biustem to już w ogóle gorzej niż gorset, bo ja z reguły wygodna jestem i dotychczas 75 było jakimś szczytem ściśnięcia. No ale niech będzie,dobra, nabyłam panache tango II we wspomnianym wyżej rozmiarze i cierpię katusze przy głębszych oddechach, a według własnych rozmyślań kupiłam rio freyi w rozmiarze 70 DD i jestem zadowolona bardzo. Freya górą!
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)