Asiek napisał(a):mamaksiezniczek napisał(a):...i będę Wam przynudzać niemiłosiernie, że warto, warto, warto ćwiczyć, bo mam porównanie i wiem, że ćwicząc mogę góry zdobywać, a wcześniej co najwyżej podbijałam szturmem lodówkę

bardzo chętnie, tylko niech mi ktoś odstąpi ze trzy godziny swego cennego czasu w tygodniu
nie mam kiedy, po prostu.
Abo inaczej, jak już mam kiedy, to kluby są pozamykane (1-2 w nocy

)
Przecież, żeby ruszać się nie trzeba dodatkowego czasu rezerwować - można np. wykorzystać drogę do pracy i zostawić samochód na parkingu dalej a pozostałą drogę podbiec - to kwestia determinacji i chęci
Sposobów na ruch jest wiele, a sposobów na wymiganie się od niego jeszcze więcej - dobrze je znam, bo sama stosowałam wszystkie możliwe i mam ich całą listę od kłopotów zdrowotnych począwszy na braku czasu i pieniędzy skończywszy
Aaaaa i jeszcze ku wyjaśnieniu, ja nie jestem jakimś tam zapalonym sportowcem - jestem leniem patentowym - zaczęłam ćwiczyć, bo doszłam do wniosku, że lepiej godzinkę czy dwie dać sobie wycisk, ale za to resztę dnia nie czuć bólu kolan, kręgosłupa i czego tam jeszcze chcecie.
I jeszcze jedno, nie chciałam tu nikogo obrazić, ani nic w tym stylu - przynudzam, bo to że się przemogłam zmieniło moją egzystencję na dużo lepszą i każdemu tego życzę.
Wierzę, że można być baaardzo zajętym, ale w tym kołowrotku naprawdę warto wygospodarować chwilę dla siebie, bo nie ma lepszej mamy od zdrowej i szczęśliwej mamy - czyż nie?