Wystarczyło kilka zimnych i wietrznych dni i moja skóra na twarzy woła o pomstę do nieba Znacie jakiś fajny specyfik, który: dobrze nawilża, dobrze się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy i nie kosztuje fortuny?
Moje ostatnie odkrycie - Soraya Kuracja Dotleniająca. Rewelacyjnie nawilża, nic się nie świeci ani nie klei, wchłania się błyskawicznie, ślicznie pachnie i to wszystko za 13 zł
Wygrzebałam ten wątek, bo myślę, jaki krem zapodać sobie na zimę.
Używałam zimowego kremu oriflame i był nieszczególny, wcześniej miodowego kremu garnier i był dość dobry. Szukam czegoś super. Macie jakies sprawdzone typy po tych dwóch latach, od kiedy owy wątek zalegał w otchłaniach salonu piękności?
Byłam w mojej aptece i ziaja kozie mleko była tylko w wersji "nawilżanie cery suchej". Typowo zimowego nie było.
Mnie ta dotleniająca soraya nie dała pełni zadowolenia. Kiedyś kupiłam ją sobie latem.
No to kupiłam jedyny krem na zimę, który był w ofercie aptecznej LIRENE pełna ochrona; promieniowanie uv, niska temperatura i wiatr. 15,10-
misiajagodka napisał(a):Byłam w mojej aptece i ziaja kozie mleko była tylko w wersji "nawilżanie cery suchej". Typowo zimowego nie było.
Ziaja ma tylko jeden krem Kozie Mleko, nie ma rozroznienia na zimowy czy letni, i ja wlasnie o tym jednym mowilam On jest dosc tlusty, dlatego swietnie sie sprawdza zima. Oczywiscie moim zdaniem