Mam w tej chwili depilator Philipsa Satinelle 2 w 1, czyli z wymiennymi końcówkami (albo depilator albo golarka) Bardzo to wygodne, bo golarka przydaje się do wrażliwszych miejsc

Ten depilator posiada taką nakładkę masującą skórę podczas depilacji i przyznaję, że to faktycznie trochę zmniejsza dyskomfort wyrywania włosków

Nasadek chłodzących nie wypróbowywałam, ale zimno generalnie znieczula, więc też pewnie jakiś efekt jest.
Z tym, że wcześniej przez kilka lat używałam depilatora Browna, zwykłego, bez żadnych bajerów i też było OK, aż się w końcu zapsuł
Ważne jest, żeby depilator miał przynajmniej dwa stopnie regulacji obrotów, to się bardzo przydaje.