Jak walczyć z wypryskami na twarzy?

Domowe maseczki i wyrafinowane wypady do spa - wszystkie jesteśmy piękne :)

Moderatorzy: Diabolique, Catalina

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4167
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Jak walczyć z wypryskami na twarzy?

Postprzez radowinkaala » 8 września 2005, o 09:08

Jak? Zawsze myślałam, że jak będę "dorosła" to mi się nie będą pojawiały. Potem myślałam, że może jak dziecko urodzę to zostaną wyeliminowane z mojego życia. A tu nic :( Ciągle się robią - i to najczęściej na twarzy :buzka15 - a najwięcej oczywiście przed @
Tak chciałabym mieć aksamitną twarz, a tu trzeba o to zawalczyć.
Help me, please :-(
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 8 września 2005, o 10:15

Ja problemy z cerą mam właściwie całe życie. Trochę lepiej było w ciąży. Teraz jest różnie, ale przed okresem zawsze coś wyskoczy, a i nie tylko wtedy.
Pigułki anty na cerę mi nie działają.
Żadne smarowidła właściwie też nie. Dużo dobrego robią mi częste pilingi, bo wygładzają buzię i usuwają sporo zanieczyszczeń.
Ale jedyne, co mi tak na prawdę w 100% pomogło, to antybiotyk przepisany przez dermatologa. Nie pamiętam nazwy, ale łykałam go przez 6 miesięcy (1/4 normalnej dawki) i cerę miałam jak marzenie.
No ale potem chcieliśmy zacząć starania o Antka i musiałam odstawić.
To jest kontrowersyjna metoda, bo obciąża jednak wątrobę, ale efekty były spektakularne.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
toska212
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1398
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 16:45

Postprzez toska212 » 15 września 2005, o 09:53

Dobrych 15 lat temu miałam straszne problemy z cerą. Do kosmetyczki chodziłam raz w miesiącu. Od dermatologa miałam skierowanie na naświetlania cery. W końcu zdecydowałam się na zabieg o nazwie neoderma. Miałam takich zabiegów w sumie 3 w 6 miesięcznych odstępach czasu. Od tej pory nie byłam u kosmetyczki.

Zabieg neodermy polegał na nałożeniu jakiegoś preparatu, który powodował całkowite złuszczenie naskórka. Łuszczenie trwało około tygodnia (skóra schodziła płatami i było to mało estetyczne).
Było to drogie, ale w sumie się opłaciło teraz nie wydaję już na kosmetyczkę.

Pozdrowienia
Obrazek

Avatar użytkownika
dagmar
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 1
Dołączył(a): 16 września 2005, o 17:59

Postprzez dagmar » 16 września 2005, o 18:07

Ech, wypada mi się tylko cieszyć że moja najpliższa kupmelka jest dermatologiem :)
Szczęśliwa mamusia Tadzia


Powrót do Salon piękności

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość