A co ten mój mężuś tak dysponuje moim obliczem, he?? Chyba muszę mu jakiejś nagany udzielić... U fryzjera, jak tam u fryzjera, nic ciekawego jak zawsze - chciałam zaszaleć a wyszło mi to co zwykle. Jedyne co to kolor mam "ciekawy" - jestem rudo podpalana a zdjęcia też jak zawsze nie nadają się do szerszej publikacji. No chyba że wszystkie będziemy po kilku piwkach
mamakinga napisał(a):Amaterasu! To jak tak koniecznie nie chcesz emface, to chociaż tył głowy daj sobie sfotografować ,.... bo ja koloru jestem ciekawa
No właśnie ten kolor to widać tylko w słońcu, bo mi wylazł taki dziwaczny: 2 cm od głowy mam czerwony, a końce są czarne No dziwne. I tak jak zawsze mam bałagan. Artystyczny, o.