Wychowanie bezpieluchowe

o siostrzyczkach i braciszkach Dzieciaczka...

Moderatorzy: Milla, karolla

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 10 lipca 2008, o 20:52

A ja sobie pozwolę przekleić się swoje własne wymądrzanie się w tym temacie z innego forum...

Można nie być fanem psychoanalizy (ja nie jestem...) ale jednak dziadek Freud cos tam trafnie zaobserwował i na tym do dziś się opieramy, myśląc o rozowju psychoseksualnym człowieka - małego człowieka...i ilekroć natykam się na temat wychowania bezpieluszkowego (samo słowo "wychowanie" brzmi tu już dla mnie nieco niepokojąco) - to zastanawiam się nad tym, jakie efekty przynosi ono dla psychiki dziecka...

Troszkę teorii:

Cytat:
Jak dziecko
Jedną z największych zasług Zygmunta Freuda, austriackiego naukowca i twórcy psychoanalizy, było odkrycie i opisanie seksualności dziecka i faz jego rozwoju seksualnego. On jako pierwszy uświadomił ogółowi prawdę dziś powszechnie znaną, że nasz popęd seksualny, potrzeby erotyczne i satysfakcja seksualna kształtuje się od chwili narodzin. W późniejszych badaniach naukowcy posunęli się jeszcze dalej twierdząc, że tak naprawdę nasza seksualność kształtuje się od momentu poczęcia i w okresie życia płodowego mają miejsce najważniejsze mechanizmy oraz procesy biochemiczne i psychologiczne determinując nasze późniejsze życie seksualne. Wracając do Zygmunta Freuda i faz rozwoju seksualnego człowieka. Pierwsza faza: oralna trwa od narodzin do pierwszego roku życia dziecka. Tutaj przyjemność i satysfakcja seksualna związana jest z drażnieniem okolic ust podczas ssania piersi matki. Druga faza: analna trwa od pierwszego do trzeciego roku życia, kiedy to dziecko interesuje się okolicą swojego odbytu, a przyjemność o charakterze seksualnym czerpie z czynności wydalania kału i zabiegów higienicznych w tej okolicy. Trzecia faza: falliczna obejmuje okres między trzecim a szóstym rokiem życia, kiedy dziecko koncentruje swoją uwagą i zainteresowania okolicą własnych narządów płciowych. Po tej fazie następuje okres latencji, czyli ukrycia potrzeb seksualnych do czasu dojrzewania, kiedy to rozpoczyna się czwarta i ostatnia faza rozwoju seksualnego, nazwana genitalną. W tej fazie człowiek rozpoczyna współżycie seksualne z partnerem płci przeciwnej, zdolny jest do miłości i przeżywania satysfakcji seksualnej z tego rodzaju kontaktów. Traumatyczne przeżycia związana z którąkolwiek z faz rozwoju seksualnego prowadzi do bardzo specyficznych zaburzeń seksualnych w dojrzałym partnerstwie erotycznym.

żródło: http://www.zdrowemiasto.p...sid=1608&alt=56

Faza analna ( a więc faza odpowiednia do kształtowania treningu czystości) to wiek 1-3 lat zycia dziecka. I sądzę, że aby dziecko wyrastało w spokoju i harmonii, jest to dobry (dopiero) moment na zainteresowanie się tą sferą...Nie wiem, jakie szkody może powodować skupianie się na wydalaniu we wcześniejszym okresie - chodzi mi oczywiście o nadmierne skupianie się, a tego wymaga owa metoda - ale jakos intuicyjnie budzi ona we mnie sprzeciw...

Pomijam już kwestię rozwiązań praktycznych i komfortu rodzicieli, którzy mają też kilka innych dzieci/spraw/trosk na głowie, niż tylko sam proces wydalania potomka...
Obrazek
Obrazek

Poprzednia strona

Powrót do Rodzeństwo

  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość