U mnie nigdy nie było ze spaniem problemów, tzn Sylwia od 10-go m-ca zycia spała sama w swoim pokoju, my poszliśmy spać do drugiego, ona została w swoim łóżeczku tam, gdzie była od początku,potem Klaudia prosto ze swojego łóżeczka awansowała do Sylwii na tapczan i spały już razem ...Teraz Emcia śpi w łóżeczku ale w moim pokoju, za 2 m-ce będę już miała mężusia na stałe to Emcia wyemigruje razem z łóżeczkiem do siostry do pokoju

:):) Śpi sama od momentu odstawienia od piersi, przez pół roku miałam ją w łóżku bo koszmarnie ulewała...
Ciekawostka jest taka, ze po przeprowadzce każda ze starszych dziewczyn ma swój pokój i raz śpią każda w swoim a raz jedna u drugiej..nie zabraniam, tylko pytam wcześniej gdzie nocują..hehe

:):)
Tak to mniej więcej u mnie wyglada....