zaprowadziłam dziś Dawida do przedszkola

był tak podniecony, że pomylił szkołę Tomka ze swoim przedszkolem

zostawiłam Go z dziwną miną

ale jak przyszłam to On nie chciał iść

szczęśliwy

zadowolony

wesoły

opowiadał co się gdzie działo

oczywiście chce chodzić

no i co? ja sie bałam a On szczęśliwy

ulga z serca

jak dobrze, że Mu sie podoba

mam nadzieję, że mi sie zaraz nie pochoruje

jest zaszczepiony, więc może nie

dziewczyny jaka radość dla mnie, że sie przyjął od pierwszego dnia

super
