Przedszkole

o siostrzyczkach i braciszkach Dzieciaczka...

Moderatorzy: Milla, karolla

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Przedszkole

Postprzez Leninka » 17 czerwca 2005, o 20:32

Ninka od września pójdzie do przedszkola (będzie miała wtedy 3,5 roku). Właśnie chodzimy na zajęcia adaptacyjne, będą jeszcze w sierpniu. Szczerze mówiąc, trochę się boję (ja, bo Ninka na razie jest zachwycona :D ). Powiedzcie, dziewczyny- mamy przedszkolaków- jak Wasze dzieci zaadaptowały się w przedszkolu, czy takie zajęcia adaptacyjne coś im pomogły? :hmmm: Nie wiem, czy Ninka na razie się cieszy, bo jeszcze do końca nie zdaje sobie sprawy, jak to będzie naprawdę, czy może - jak cieszy się teraz, to i we wrześniu będzie OK. Jak jeszcze pomóc dziecku (...sobie też) przed wrześniem? :roll:
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

Avatar użytkownika
emilka2004
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 681
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 11:39
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez emilka2004 » 17 czerwca 2005, o 22:23

U nas te zajęcia bardzo pomogły prowadziły je panie które od września opiekują się grupą. Kacperkowi od razu się spodobało.Bardziej panikowałam ja bo miałam termin na 28 VII i bałam się że on to bardzo przeżyje ,mam na myśli "zniknięcie" mamy na przynajmniej 3 dni przedszkole i powrót mamy z dzidziusiem. No i tradycyjnie mój syn mnie zaskoczył . Nie było problemów gdyż znał panie i dzieci z wcześniejszych spotkań i nie wyobraża sobie dnia bez pójścia do przedszkola
<a href="http://by.lilypie.com/lFvlp2/.png">KACPER</a>
<a href="http://b4.lilypie.com/27vqp1.png">EMILKA</a>

www.emilka2004.bobasy.pl

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 17 czerwca 2005, o 22:56

Ufff, super! Bardzo mnie uspokoiłaś :) Dzięki! :-P
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

nuka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1143
Dołączył(a): 20 lutego 2005, o 16:33
Lokalizacja: Chorzów

Postprzez nuka » 17 czerwca 2005, o 23:28

U mnie nie ma takich zajęc, Klaudia i Sylwia szły do przedszkola przed ukonczeniem 3 roku życia, ale nie miałam większych problemów, tyle, że Klaudia trochę marudziła na początku...
Teraz mam rozśpiewane i wesołe dzieci a że pani wprowadziła zabawę literkami już od maluchów i dziecko zaczyna mi czytać w wieku 4,5 roku :-) niesamowite to .......

biedronka2003
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1406
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 06:29

Postprzez biedronka2003 » 18 czerwca 2005, o 11:00

Mateusz troszeczke na poczatku nam plakal...ale teraz to w ogole nie ma problemu! Wrecz uwielbia! Zreszta ten placz to trwal raptem...2 dni :) I najczesciej jest tak, ze to wlasnie my Mamy bardziej przezywamy niz nasze pociechy.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 18 czerwca 2005, o 11:33

A odbierałyście dzieci trochę wcześniej na początku, czy od razu "na głęboką wodę" i do 16.00? A jeśli wcześniej, to przez jaki okres czasu: tydzień, dwa? :roll:
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

nuka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1143
Dołączył(a): 20 lutego 2005, o 16:33
Lokalizacja: Chorzów

Postprzez nuka » 18 czerwca 2005, o 11:36

Moje dzieci nie jadają obiadOw w przedszkolu , więc idą na 4 godz. tylko. Nie mam potrzeby zostawiania ich dłużej :) Tzn Klaudii bo Sylwia juz nie ale tak samo chodziła....

danetdd
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2136
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 23:26

Postprzez danetdd » 18 czerwca 2005, o 13:55

Bardzo przeżywałam, gdy Tomek poszedł do przedszkola :( miał wtedy 5 lat, ale dla mnie nadal był malutki :-D dosłownie od pierwszego dnia bardzo polubił przedszkole :-D bardzo przeżywał, że tam ma tyle zabawek :-D tyle dzieci :-D śpiewa :-D tańczy :-D był szczęśliwy a ja jeszcze bardziej :-D gdy miał 6 lat to przeniosłam Go do innego przedszkola, bo miał problemy z mową a tam były zajęcia :-D bałam się znowu :( ale i tu bardzo szybko się zaklimatyzował :-D teraz od września idzie do szkoły a ja znowu cała w strachu :( ale jestem dobrej myśli :-D Dawid ma 4 lata i bardzo chce już iść do przedszkola, ale niestety finanse mnie blokują :( pójdzie dopiero za rok i pochodzi jeszcze te 2 lata :-D jestem pewna, że będzie ok, bo prawie każde dziecko lubi przedszkole :-D początki są zawsze trudne, ale to mija :-D
trzymam kciuki :-D

Avatar użytkownika
emilka2004
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 681
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 11:39
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez emilka2004 » 18 czerwca 2005, o 16:02

mamakinga napisał(a):A odbierałyście dzieci trochę wcześniej na początku, czy od razu "na głęboką wodę" i do 16.00? A jeśli wcześniej, to przez jaki okres czasu: tydzień, dwa? :roll:


U nas panie odradzały zabieranie wcześniej i Kacperek zostaje do 15,00
a moja bratowa raz pokazała córce że może nie spać i być zabrana po obiedzie i potem mała nie chciała zostawać do 15,00 a bratowa nie zawsze mogła ją odebrać o 12,00 i były płacze i lamenty.
<a href="http://by.lilypie.com/lFvlp2/.png">KACPER</a>
<a href="http://b4.lilypie.com/27vqp1.png">EMILKA</a>

www.emilka2004.bobasy.pl

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 18 czerwca 2005, o 16:35

emilka2004 napisał(a):
mamakinga napisał(a):A odbierałyście dzieci trochę wcześniej na początku, czy od razu "na głęboką wodę" i do 16.00? A jeśli wcześniej, to przez jaki okres czasu: tydzień, dwa? :roll:


U nas panie odradzały zabieranie wcześniej i Kacperek zostaje do 15,00
a moja bratowa raz pokazała córce że może nie spać i być zabrana po obiedzie i potem mała nie chciała zostawać do 15,00 a bratowa nie zawsze mogła ją odebrać o 12,00 i były płacze i lamenty.


Oooooo... A u nas właśnie panie polecały wcześniejsze odbieranie na początku, w ramach stopniowego przystosowania (no, chyba, że ktoś nie mam takiej możliwości). Ja na pewno z tego skorzystam, tylko nie wiem jak długo ją tak wcześniej odbierać :roll:
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

Avatar użytkownika
emilka2004
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 681
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 11:39
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez emilka2004 » 18 czerwca 2005, o 21:18

:hmmm: no nie wiem Kacper jeszcze nigdy nie był odbierany wcześniej ,nie wiem co Ci w tej kwestii doradzić
<a href="http://by.lilypie.com/lFvlp2/.png">KACPER</a>
<a href="http://b4.lilypie.com/27vqp1.png">EMILKA</a>

www.emilka2004.bobasy.pl

biedronka2003
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1406
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 06:29

Postprzez biedronka2003 » 19 czerwca 2005, o 08:18

mamakinga napisał(a):A odbierałyście dzieci trochę wcześniej na początku, czy od razu "na głęboką wodę" i do 16.00? A jeśli wcześniej, to przez jaki okres czasu: tydzień, dwa? :roll:


Tutaj w przedszkolach jest tzw 'gradual entry" .
Dzien 1- 2 godziny z Mama/Tata i do domku
Dzien 2- pol godziny z Mama/Tata a potem sam do poludnia (albo krocej jesli zaistnieje taka potrzeba)
Dzien 3- jesli potrzeba Mama/Tata zostaje troszke potem zmyka i albo do poludnia albo juz tak do 14:00.
Dzien 4 - buzi dla Mamy/Taty i jak jest OK to caly dzien :)

W przypadku Mateusza nie bylo takiej potrzeby. Bo mial juz 4 lata i bardzo lubil przebywac z dziecmi. Pierwszego dnia po 10-ciu minutach wspolnej zabawy podszedl do mnie i powiedzial "Mama, Ty juz mozesz isc, ja sam zostane z dziecmi" :)
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 19 czerwca 2005, o 11:09

biedronka2003 napisał(a):
mamakinga napisał(a):A odbierałyście dzieci trochę wcześniej na początku, czy od razu "na głęboką wodę" i do 16.00? A jeśli wcześniej, to przez jaki okres czasu: tydzień, dwa? :roll:


Tutaj w przedszkolach jest tzw 'gradual entry" .
Dzien 1- 2 godziny z Mama/Tata i do domku
Dzien 2- pol godziny z Mama/Tata a potem sam do poludnia (albo krocej jesli zaistnieje taka potrzeba)
Dzien 3- jesli potrzeba Mama/Tata zostaje troszke potem zmyka i albo do poludnia albo juz tak do 14:00.
Dzien 4 - buzi dla Mamy/Taty i jak jest OK to caly dzien :)

W przypadku Mateusza nie bylo takiej potrzeby. Bo mial juz 4 lata i bardzo lubil przebywac z dziecmi. Pierwszego dnia po 10-ciu minutach wspolnej zabawy podszedl do mnie i powiedzial "Mama, Ty juz mozesz isc, ja sam zostane z dziecmi" :)


Jaki dzielny chłopak! :)
No, w takiej sytuacji, to mamie się serce raduje, że nie zostawia dziecka płaczącego w obcym miejscu! SUPER!

W naszym przedszkolu też istnieje taka możliwość, żeby na początku zostawać z dziećmi trochę w przedszkolu, ale tego z kolei nam odradzali, bo co to niby za adaptacja? :roll: Ale tak krok po kroku, jak u Was-najpierw godzinka, potem pół- to mi się podoba :) ( tylko, żeby innym dzieciom nie było przykro, że ich rodziców nie ma :hmmm: )
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

biedronka2003
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1406
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 06:29

Postprzez biedronka2003 » 19 czerwca 2005, o 18:27

Moja kolezanka natomiast zrobila tak, ze zamiast siedziec w srodku to usisadla na podworku na laweczce niedaleko okien od tej sali w ktorej przebywala jej coreczka. Nie siedziala w srodku ale za to mala ja widziala. Tutaj w przedszkolu gdzie byl Mateusz to dzieci sa przyzwyczajone, bo praktycznie co miesiac maja jakiegos nowego maluszka. Przedszkole jest otwarte calutki rok (wliczajac wakacje letnie). Dzieci przychodza i odchodza. Mateusz chodzil od czerwca do pazdziernika.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 20 czerwca 2005, o 22:46

Dziękuję, dziewczyny za wszystkie rady. :przytul:

Trochę teraz wyluzuję, bo do września daleko, a ja nic, tylko się martwię :roll:
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

Następna strona

Powrót do Rodzeństwo

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość