kto ma rację???

o siostrzyczkach i braciszkach Dzieciaczka...

Moderatorzy: Milla, karolla

danetdd
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2136
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 23:26

kto ma rację???

Postprzez danetdd » 28 czerwca 2005, o 14:53

dziewczyny mam pytanie czy Waszym zdaniem 4-letni chłopczyk może być już sam na polu przed domem? mam wielki ogród i wiele miejsca :-D ale:
mam psa o którym już pisałam :( dalej jest niezabezpieczony :( w każdej chwili dziecko może sobie samo otworzyć kojec

na strychu są pootwierane wszystkie okna, bo tam teściu siano suszy a dom jest bardzo wysoki, wiec jest to tak jakby 3 pietro :(

w garażu pełno chemi i narzedzi :( tak jak i po piwnicach :(

to najważniejsze zagrożenia dla mnie :( codziennie mąż i teściowa zwracaja mi uwagę, że Dawid powinien sam być koło domu!! raz za czas wyjdzie teściowa, czasami jest teściu, ale w większości pijany łazi z kosą i kosi trawe i kilkanaście razy tą kose zostawił w trawie!!

moim zdaniem Dawid jest za mały, choć jest mądrym chłopczykiem, ale ma 1000 pomysłów na godzinę!! ostatni Jego wyczyn, wyszedł na bardzo wysoką drabinę i zrywał sobie czereśnie!! o mało zawału nie dostałam!! na tą drabine nawet ja sie boje wyjść, bo jest niestabilna!! a On wyszedł dwa razy, akurat był sam na podwórku :( jestem panikara :( wole dmuchac na zimno, ale Oni uważaja, że robie z dziecka ciapę, że nie ucze samodzielności itp, że trzymam pod kloszem, tak byłam ja chowana a mąż ze szwagrem byli wiecznie sami i stale lądowali na chirurgii, bo non stop którys coś sobie zrobił!! czy to jest ta samodzielność??
nie mam juz sił sie kłócić :( jak powinno być wg Was? czy Wy juz puszczacie takie dzieci same na podwórko? kto ma rację?
za rok puszczę Go samego, bo Tomka tak puszczałam, ale w tym roku nadal mam obawy, że sobie zrobi krzywdę :(
co myslicie??

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 28 czerwca 2005, o 16:54

Uważam, że tam , gdzie są niebezpieczne zwierzęta, ostre narzędzia, chemia i nieodpowiedzialni pijani ludzie - nie ma miejsca do zabaw dla małych dzieci.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
czarnaMa
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4149
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 20:40
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez czarnaMa » 28 czerwca 2005, o 17:21

Ty jesteś matką i masz prawo postępować z dzieckiem tak, jak uważasz za słuszne. Również nie pozwoliłabym biegać dziecku tam, gdzie zagraża mu całkiem realne niebezpieczeństwo.
Obrazek
Obrazek

karolla
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5803
Dołączył(a): 21 marca 2005, o 12:29
Lokalizacja: z mojej kawiarenki

Postprzez karolla » 28 czerwca 2005, o 17:47

tak samo sądze jak moje przedmówczynie :)
ObrazekObrazek Obrazek

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 28 czerwca 2005, o 20:46

Melba napisał(a):Uważam, że tam , gdzie są niebezpieczne zwierzęta, ostre narzędzia, chemia i nieodpowiedzialni pijani ludzie - nie ma miejsca do zabaw dla małych dzieci.


rekami i nogami sie podpisuję

tam nawet dla starszych dzieci nie ma miejsca!!

i juz sama nie wiem, który z tych kataklizmów jest gorszy....
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Momika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1908
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:28

Postprzez Momika » 28 czerwca 2005, o 20:49

a ja bym puściła. oczywiście nie na cały dzień zupełnie bez kontroli ale na godzienkę czy dwie to spokojnie. jesteś przez cały w domu, możesz zobaczyć przez okno, co się dzieje. przed wyjściem sama sprawdź psa i kosę, na chemię "nie wolno ruszać" i tyle, poza tym przecież jest starszy brat i chłopcy mogą bawić się razem. a stłuczenia, zadrapania etc. i tak będą :twisted:

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 28 czerwca 2005, o 21:14

Momika napisał(a):na chemię "nie wolno ruszać" i tyle

No, wtedy to już napewno się dobierze do tych zakazanych środków chemicznych :buzka4 Moim zdaniem czteroletnie dziecko, nawet najgrzeczniejsze, nie zdoła przestrzegać tego typu poleceń i zakazów. Przekora i ciekawość zwyciężą.
Ja bym jednak uważała z tą samodzielnością. Lepiej niech mały będzie troszkę pod kloszem, niż miałaby się wydarzyć jakaś tragedia.
No chyba, że faktycznie starszy brat jest na tyle rozsądny, że można mu powierzyć na kilka chwil pieczę nad braciszkiem :) .
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 28 czerwca 2005, o 22:29

Ja bym nie puściła samopas... Ninka ma 3 lata i 3 m-ce i nigdy nie była sama na podwórku/ placu zabaw, chociaż osiedle jest zamknięte i strzeżone, czyste i bez takich niebezpieczeństw, jak piszesz, a na placu zabaw sami znajomi. Zdarzyło się może dwa czy trzy razy, że poprosiłam znajomą mamę, żeby zwróciła uwagę na Ninkę, a sama pobiegłam do domu po sok, czy sweterek. Ale nie było mnie najwyżej dwie minuty. I będę jej tak pilnować, dopóki sama zacznie zauważać niebezpieczeństwa. Bo na razie jest ślepa i głucha i leci przed siebie nie patrząc pod nogi. :)
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

Avatar użytkownika
emilka2004
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 681
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 11:39
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez emilka2004 » 29 czerwca 2005, o 10:39

zgadzam się z dziewczynami i też bym samego Kacperka nie puściła ,mieszkam w bloku więc na spacer chodzi ze mną ale jak jesteśmy u teściów na wsi to Kacper może się wybiegać do woli .Pies zamknięty w kojcu garaże ,magazynki i inne pomieszczenia gospodarcze też zamknięte a dba o to wszystko trzezwy dziadek (teść)
<a href="http://by.lilypie.com/lFvlp2/.png">KACPER</a>
<a href="http://b4.lilypie.com/27vqp1.png">EMILKA</a>

www.emilka2004.bobasy.pl

danetdd
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2136
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 23:26

Postprzez danetdd » 1 lipca 2005, o 07:23

emilka2004 napisał(a):zgadzam się z dziewczynami i też bym samego Kacperka nie puściła ,mieszkam w bloku więc na spacer chodzi ze mną ale jak jesteśmy u teściów na wsi to Kacper może się wybiegać do woli .Pies zamknięty w kojcu garaże ,magazynki i inne pomieszczenia gospodarcze też zamknięte a dba o to wszystko trzezwy dziadek (teść)

tylko pozazdrościć takiego teścia, bo mój jest taki jaki jest :( dobrze, że mam wspaniałego ojca :-D
wiesz inaczej jest jak wpadasz tam raz za czas a inaczej jak mieszkasz, trudno powiedzieć teściom żeby wszystko pozamykali jak Oni codziennie z tego kozystają, z mojego mieszkania schodze do piwnicy, nie ma szans na zamykanie :( ja też jak jadę do rodziców to czuje sie bezpieczna o dzieci mój tata zamyka wszystkie okna i czuwa przez cała wizyte :-D jak ja jestem w pokoju a dzieci w kuchni to siedzi w kuchni :(
teściowa jest ok, ale teściu nie, jak jest trzeźwy to jest ok ale jak pijany to stanowi zagrożenie dla dzieci, bo raczej taki człowiek nie mysli :(

dziekuje Wam dziewczyny za Wasze opinie :-D starszy syn i młodszy to mieszanka wybuchowa :( jak narazie zostaje wszystko po staremu

Avatar użytkownika
emilka2004
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 681
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 11:39
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez emilka2004 » 1 lipca 2005, o 17:13

:glaszcze: bidulko ty to masz życie
<a href="http://by.lilypie.com/lFvlp2/.png">KACPER</a>
<a href="http://b4.lilypie.com/27vqp1.png">EMILKA</a>

www.emilka2004.bobasy.pl

danetdd
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2136
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 23:26

Postprzez danetdd » 3 lipca 2005, o 14:41

emilka2004 napisał(a)::glaszcze: bidulko ty to masz życie


no coś Ty :-D nie jest tak źle :-D daje rady :-D choć nie ukrywam, że oddałabym wiele za swój własny domek :-D albo mieszkanko :-D ciasne, ale własne :-D a tutaj niestety muszę żyć tak jak żyję :( choć w większości przypadków pozbyłabym sie teścia :x

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 10 lipca 2005, o 23:09

Anetko, ja bym nie puściła. Za dużo zagrożeń, z których dziecko w ogole nie zdaje sobie sprawy... Nie wystarczy powiedzieć: "nie ruszaj". Kilkanaście lat temu brat mojego kolegi z klasy zginął w wypadku, bo spadło mu coś na głowę w gospodarstwie :-( Nie chcę straszyć, ale może wstrzymaj się jeszcze. Jak będzie gotowy, to proponuję stopniowo go oprowadzać po podwórku. I stopniowo tłumaczyć, jak powinien się zachowywać, by unikac niebezpieczenstw. Myśle tez, że powinnaś zadbac (albo Twój mąż) o to, by pomieszczenia, gdzie jest chemia lub narzędzia - były pozamykane na kłódki.
Obrazek
Obrazek

danetdd
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2136
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 23:26

Postprzez danetdd » 11 lipca 2005, o 06:47

niestety nie wytrzymałam :( dzieci są na podwórku jakiś czas same :( Daria potrafi spać 3 godziny, więc nie moge wyjść na polko :( upał 30 stopni a chłopcy się kiszą w domu i wariują :( puściłam Ich :( co 5 minut gonie do balkonu i patrze co robią :-D czasem wyjdzie teściowa, ale nadal uważa, że Ich pilnować nie trzeba, więc wraca do domu :( co krzyk, co wrzask to lece do okna :( mamo bo Dawid mnie bije!! :-D mamo bo Tomek mnie bije!! idzie zwariować!! :D nawet na własnym podwórku Im sie nudzi :( robią co chcą :( są wszędzie :( mają powiedziane co wolno a czego nie :-D modle sie żeby czegoś nie zmalowały :D zdarzy sie, że Daria śpi w ciagu dnia 5 godzin nie mogę Ich trzymać tyle czasy w domu na taką piękną pogodę :( mam nadzieję, że będzie dobrze :-D choć powiem szczerze, że sie boję :( ten pies :( ...

Momika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1908
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:28

Postprzez Momika » 11 lipca 2005, o 12:09

gratuluję danettd !! początki są trudne ale na pewno będzie dobrze i nic złego nie stanie się Twoim synkom :-D

Następna strona

Powrót do Rodzeństwo

  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość