Jest SYN :-))

o siostrzyczkach i braciszkach Dzieciaczka...

Moderatorzy: Milla, karolla

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3903
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 2 czerwca 2006, o 16:33

Gratulujemy :bukiet: , fajna data :-D
Obrazek

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4168
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 2 czerwca 2006, o 21:36

Nie wytrzymałam i poszłam dziś do szpitala. Mały jest CUDOWNY! Jejku - nie myślałam, że będzie taki śliczny. Zakochałam się w nim. Widać na nim tę różnicę w wadze w stosunku do Ani - jednak dziecko 3350g jest zdecydowanie drobniejsze od malucha 4600g. Ania od razu była konkretną kobietką, a Pawełek jest taki mikrusowaty, ale cudowny i takie zabawne minki robi. Do tego rzeczywiście ma cieme i dość długie włoski - nie żaden meszek. No i okazuje się, że jest jednym z większych dzieci na oddziale - jego 3350g to dużo w porównaniu z maluszkami, które ważą od 2800g do 3200g. Jeden chłopaczek tylko się szczególnie wyłamał i odważył się przyjść na świat z masą 3800g. Jejku - a jak ja byłam w szpitalu to sporo było maluchów ważących ponad 3500g, moja Ania - 4600g i chłopczyk 5100g.
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Kasia Grochasia
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1515
Dołączył(a): 20 lutego 2006, o 15:01
Lokalizacja: Daleko od Gdańska

Postprzez Kasia Grochasia » 2 czerwca 2006, o 22:54

radowinkaala napisał(a):Nie wytrzymałam i poszłam dziś do szpitala. Mały jest CUDOWNY! Jejku - nie myślałam, że będzie taki śliczny. Zakochałam się w nim. Widać na nim tę różnicę w wadze w stosunku do Ani - jednak dziecko 3350g jest zdecydowanie drobniejsze od malucha 4600g. Ania od razu była konkretną kobietką, a Pawełek jest taki mikrusowaty, ale cudowny i takie zabawne minki robi. Do tego rzeczywiście ma cieme i dość długie włoski - nie żaden meszek. No i okazuje się, że jest jednym z większych dzieci na oddziale - jego 3350g to dużo w porównaniu z maluszkami, które ważą od 2800g do 3200g. Jeden chłopaczek tylko się szczególnie wyłamał i odważył się przyjść na świat z masą 3800g. Jejku - a jak ja byłam w szpitalu to sporo było maluchów ważących ponad 3500g, moja Ania - 4600g i chłopczyk 5100g.


Nasza Karolka ważyła 2760g....:D
Obrazek
Obrazek

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4168
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 5 czerwca 2006, o 21:01

No i dziś dowiedziałam się, że Pawełek ma złamany obojczyk. Ponoć położna słyszała przy porodzie chrupnięcie typowe dla łamiącego się obojczyka, ale myślała że jej się przesłyszało :? Potem pediatra orzekła, że owszem jest złamany, ale nic złego to nie oznacza i nie trzeba nic z tym robić. Paweł obiema rączkami ruszał, nie płakał z powodu ewentualnego bólu z tym związanego. Natomiast dziś kuzynka uczepiła się tego obojczyka i lekarka dla spokoju kazała rączkę usztywnić, przez co do domu wyjdą dopiero jutro. A ja zaczerpnęłam języka u pediatry mojej Ani i dowiedziałam się, że takie złamanie to rzeczywiście nic wielkiego i goi się bardzo szybko. Bardzo prawdopodobne, że już jest wszystko w porządku, a panika młodej mamy jest niepotrzebnym męczeniem dziecka.
Zatem odetchnęłam z ulgą, bo myślałam że takie złamanie jest czymś poważnym.
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Kasia Grochasia
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1515
Dołączył(a): 20 lutego 2006, o 15:01
Lokalizacja: Daleko od Gdańska

Postprzez Kasia Grochasia » 5 czerwca 2006, o 21:49

radowinkaala napisał(a):No i dziś dowiedziałam się, że Pawełek ma złamany obojczyk. Ponoć położna słyszała przy porodzie chrupnięcie typowe dla łamiącego się obojczyka, ale myślała że jej się przesłyszało :? Potem pediatra orzekła, że owszem jest złamany, ale nic złego to nie oznacza i nie trzeba nic z tym robić. Paweł obiema rączkami ruszał, nie płakał z powodu ewentualnego bólu z tym związanego. Natomiast dziś kuzynka uczepiła się tego obojczyka i lekarka dla spokoju kazała rączkę usztywnić, przez co do domu wyjdą dopiero jutro. A ja zaczerpnęłam języka u pediatry mojej Ani i dowiedziałam się, że takie złamanie to rzeczywiście nic wielkiego i goi się bardzo szybko. Bardzo prawdopodobne, że już jest wszystko w porządku, a panika młodej mamy jest niepotrzebnym męczeniem dziecka.
Zatem odetchnęłam z ulgą, bo myślałam że takie złamanie jest czymś poważnym.


To dobrze!! :roll:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
margoma
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1070
Dołączył(a): 28 października 2005, o 14:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez margoma » 6 czerwca 2006, o 21:47

radowinkaala napisał(a):No i dziś dowiedziałam się, że Pawełek ma złamany obojczyk. Ponoć położna słyszała przy porodzie chrupnięcie typowe dla łamiącego się obojczyka, ale myślała że jej się przesłyszało :? Potem pediatra orzekła, że owszem jest złamany, ale nic złego to nie oznacza i nie trzeba nic z tym robić. Paweł obiema rączkami ruszał, nie płakał z powodu ewentualnego bólu z tym związanego. Natomiast dziś kuzynka uczepiła się tego obojczyka i lekarka dla spokoju kazała rączkę usztywnić, przez co do domu wyjdą dopiero jutro. A ja zaczerpnęłam języka u pediatry mojej Ani i dowiedziałam się, że takie złamanie to rzeczywiście nic wielkiego i goi się bardzo szybko. Bardzo prawdopodobne, że już jest wszystko w porządku, a panika młodej mamy jest niepotrzebnym męczeniem dziecka.
Zatem odetchnęłam z ulgą, bo myślałam że takie złamanie jest czymś poważnym.


mojej kolezanko siostra urodziła córeczke 4 kilo i tez niestety obojczyk złamany :(

Alinko, ale jak pomysle ze Ania tyle wazyła to podziwiamCie z całej siły :) moj brat wazył 4800, ale ja chyba nie odziedziczylam tego "daru " rodzenia duuuzych dzieci, bo Zuzka wazyła 3350 a Marcela 3500, Antosia pewnie bedzie 3650 :) :)
pozdrawiam cieplutko
Małgosia_Tosia,Marcelka i Zuzka
Obrazek
Obrazek

Poprzednia strona

Powrót do Rodzeństwo

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość