Jak sobie radzicie z dwójką dzieci??

o siostrzyczkach i braciszkach Dzieciaczka...

Moderatorzy: Milla, karolla

misiajagodka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2670
Dołączył(a): 11 maja 2007, o 14:10
Lokalizacja: centrala

Postprzez misiajagodka » 6 października 2007, o 15:48

sasejka napisał(a): bo między nimi jest tylko 1 rok różnicy


No to coś się nie zgadza z tymi suwaczkami u Ciebie :-D
Mama Igorka (ur. X'06) i Pawełka (ur. I'09) lubię sobie poczytać

Avatar użytkownika
lidzia77
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1986
Dołączył(a): 7 września 2005, o 21:20
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Postprzez lidzia77 » 6 października 2007, o 21:23

misiajagodka napisał(a):
sasejka napisał(a): bo między nimi jest tylko 1 rok różnicy


No to coś się nie zgadza z tymi suwaczkami u Ciebie :-D

Tez wląśnie na to nie zwrociląm uwage ;)
Obrazek
Obrazek

Miśka74
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 13
Dołączył(a): 9 grudnia 2007, o 13:48
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Miśka74 » 10 grudnia 2007, o 15:20

kiedy urodziła się Julka było tragicznie, mała różnica wieku(2 lata) więc odpadała opcja wytłumaczenia czegoś starszemu, wrzeszczeli obydwoje, Piotrek z zazdrości, Julka...z głodu (ale odkryłam to dopiero po jakimś tygodniu) długo trwało, zanim się wszystko ulożyło do tej pory nie jest różowo, bo Pitul jest dla Julki okropny :roll: Byliśmy pełni najgorszych obaw co będzie jak dojdzie 3 dzieciaczek, ale szczerze mówiąc jest...dobrze :) Piotrek małgosię ubóstwia, poza tym ma teraz 4 lata i naprawdę rozumie bardzo wiele rzeczy, Julka traktuje małą trochę jak lalkę albo maskotkę, a sama małgosia też jest w miarę niekłopotliwa... Piotrek chodzi do przedszkola i to dla mnie duże ułatwienie, generalnie wszystko jest do ogarnięcia :) nawet zakupy z trójką:)
Miśka i dzieciaki

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7886
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 11 czerwca 2008, o 19:41

Łodgrzebałam wątek coby Wam otuchy dodać :wink:

Na początku mojego drugiego macierzeństwa było dodupnie w związku z moimi problemami zdrowotnymi i chorowitością Pana Tadeusza. Włączyłam opcję"przetrwać" i jakoś się turlałam z dnia na dzień. Czasami ryłam nosem o glebę, gdy Tomek wyjeżdżał w dwudniowe delegacje, a ja sama byłam z chłopakami. Teraz wreszcie mogę napisać, ze jest ok :) Nauczyłam sie być matką dwojga. Tadejro ma już 5 miesięcy, chłopak kumaty dosyć i z tych spokojnych. Kuba po okresie buntu ("a telas kategolycnie plosę oddać go do spitala") przechodzi fazę wielkiej miłości do brata, co okazuje mu na każdym kroku. Dziś przybiegł do kuchni z informacją, że brat wisi na kanapie. Wszystko dobrze się skończyło dzięki refleksowi Kuby i silnych łapskach Tadzia :wink:
Jeżeli, drogie ciężarówki, boita się jak to będzie, to możecie już spokojnie odetchnąć. Skoro ja (ten namolnie narzekająco-panikujący charakter) piszę, że jest ok, to znaczy ze jest świetnie :wink:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4850
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Postprzez jasmina » 11 czerwca 2008, o 20:46

Dzięki atlantis :-) Od jakiegoś czasu zbierałam się, żeby zapytać, jak to jest, ale nie miałam śmiałości (lub odwagi :wink: )
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7513
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 11 czerwca 2008, o 20:58

A u mnie nie jest bardzo różowo. Może dlatego, że ja mam model nr 2 w pełni dorównujący modelowi nr 1, czyli małośpiący i z tendencją do histerii :wink:

Avatar użytkownika
czarnaMa
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4148
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 20:40
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez czarnaMa » 12 czerwca 2008, o 10:06

Ja też się nie skarżę ogólnie, a że sobie czasem wrzasnę na boku dla rozładowania, to chyba jeszcze mieści się w normach. A Marcyś do spokojnych zadowolonych z życia nie należy raczej.
Obrazek
Obrazek

**Adita**
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 1
Dołączył(a): 7 lipca 2008, o 14:43

Postprzez **Adita** » 8 lipca 2008, o 14:19

Taak. Ja też mam dwójeczkę- dokładnie dwie córeczki :roll: Dopiero znalazłam tę stronę web, więc się uczę. Problemy sąm jak chyba w każdej rodzinie, zwłaszcza, że pracujący mąż nie rozumie jak ogromny kawał roboty odwalam każdego dnia przy dziewczynkach SAMA-no i to jest kluczowe słowo :(
Taak.Jednak córeczki są takie słodkie. Codziennie cieszę się ich nowymi umiejętnościami:-D Pozdrawiam wzystkie podwójne i potrójne MAMY :cool:

Poprzednia strona

Powrót do Rodzeństwo

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość