Jak sobie radzicie z dwójką dzieci??

o siostrzyczkach i braciszkach Dzieciaczka...

Moderatorzy: Milla, karolla

Avatar użytkownika
lidzia77
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1986
Dołączył(a): 7 września 2005, o 21:20
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Jak sobie radzicie z dwójką dzieci??

Postprzez lidzia77 » 26 września 2006, o 22:57

Dziewczyny jak dajecie sobie rade z dwójką dzieci??(a niektóre nawet z 3!!!) I jak wygląda temperament waszych drugich pociech??

Ja szczerze mowiąc jestem trochę przybita i załamana :(

Tobiasz jest całkowicie odmiennym dzieckiem niż Maksymilian. I to prawie w każdej dziedzinie.
Zaczęło się już w szpitalu kiedy Tobiasz ewidentnie olewał mamy cycki i pił ze wszystkiego tylko nie z cycka. Był także najgłośniejszym dzieckiem na oddziale. Nie pamiętam takich rzeczy jak urodziłam Maksymiliana bo on tylko jadł i spal a w szpitalu to chyba ani razu nie zapłakał.

Teraz w domu mam problem ponieważ Tobiasz bardzo mało śpi. Potrafi nie spać parę godzin a przecież w tym wieku to powinien spać prawie cały czas!!! A jak już śpi to śpi po 20 min i znów sie wybudza. Za to potrafi bardzo długo jeść i wieczorne karmienie trwa u nas 2-2,5 godz. :o :o :o
Na początku myślałm że to wina długiego pobytu w szpitalu i że po powrocie do domu wszystko sie unormuje.
NIESTETY!!!
Zaczyna mnie to strasznie fizycznie i psychicznie męczyć-tym bardziej że prawie cały dzień jestem z nimi dwoma sama w domu i naprawde czasami nie daje rady :(
Wiedziałm że każde dziecko jest inne i TEORETYCZNIE zdawalam sobie sprawe że jak pierwsze było grzeczniutkie i spokojne to drugie będzie inne ale szczerze mowiąc to mnie trochę przerosło :(
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
frasonki
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 138
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 11:03
Lokalizacja: Warszawa, Wola

Postprzez frasonki » 27 września 2006, o 07:22

Trzymaj się. Z każdym dniem będzie lepiej.
Ja na szczęście mam do pomocy moją babcię, która na chwilę może zająć się starszym synem - np. poczytać książeczkę, pobujać na huśtawce lub powyglądać przez okno.
Ale bywają takie dni, że jestem sama. Wtedy najgorsze chwile to wtedy, gdy obydwoje mnie potrzebują. Antek wrzeszczy z głodu, więc go przystawiam do cyca a Franek akurat w tym momencie potrzebuje się przytulić albo usiąść na kolana i krzyczy: mama czytać. Kiepsko też jest, gdy usypiam Frania (koniecznie muszę się położyć a on włożyć swoją rączkę w moje włosy) a Antek się budzi, gdy Franek już prawie śpi. I tak możemy się usypiać i godzinę :twisted:
Jednakże już niedługo posadzisz chłopaków na podłodze i razem będą się bawili :-D ja już się nie mogę doczekać tej chwili !! Bo jak narazie kontakty braci ograniczają się do wymiany uśmiechów, buziaków i głaskania oraz pchania wózeczka na spacerze.
Trzymam za Ciebie kciuki, bo wiem jak Ci jest ciężko. Starsze dziecię jeszcze potrzebuje bardzo dużo naszej uwagi a młodszy też jest bardzo zaborczy zwłaszcza, gdy głodny brzuszek :)
Pozdrawiamy: Beata, Franio i Antoś
<img src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10715;107/st/20040828/n/Franciszek/dt/6/k/c920/age.png">
<img src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10730;128/st/20060712/n/Antoni/dt/7/k/6caf/age.png">

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 27 września 2006, o 08:08

No, różowo nie jest, fakt. :D

Wyjścia na miasto i zrobienie czegoś dla siebie co jakiś czas powinno dać Ci trochę wytchnienia i zapomnienia o małych wrzaskunach :D

Ja najbardziej odpoczywałam w księgarniach :D Mogłam nic nie kupić, ale tak na mnie działały uspokajająco, kiedy otwierałam książki, czytałam streszczenia, oddychałam tym zapachem. :-D

Niestety, mogłam poświęcić jeden dzień w weekend na taki relaks. Mąż zostawał na posterunku, a ja zapominałam, że mam rodzinę :cool:

I jeszcze jedno- to naprawdę szybko mija- nawet się nie obejrzałam, a już umiały się ze sobą bawić. :buzka38. Wystarczy, że będzie siedział samodzielnie i już mogą siedzieć razem. :-D
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

Avatar użytkownika
zduno2
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 600
Dołączył(a): 17 listopada 2005, o 13:05
Lokalizacja: już z Warszawki :-)

Postprzez zduno2 » 27 września 2006, o 10:23

Ja też już jakiś kryzys mam za sobą. Sprawa karmienia małej rozwiązała się sama bo malenstwo bardzo słabo przybierało na wadze więc od 3 dni sciągam pokarm i dostaje butlę + mleczko sztuczne bo jej mało. Dziecko zaczęło sie najadać a ja mam więcej czasu dla swoich panienienek - chociaz przykro mi ,że nie jestem prawdziwa matką karmiącą piersią. Najgorzej jest przy usypianiu jak obie zaczynają marudzić i oczywiscie obie tylko z mamą :twisted: Na spacer wychodzimy z nianią bo inaczej nie wyszłabym z nimi. tzn Nikolina nie zejdzie jeszcze sama ze schodów a ja bałabym się nieść Michaśkę i asekurować Nikolkę.
Ale cóz jakoś radzimy- na następne wakacje będziemy juz miały duże dzieci pływające w morzu - nie zapaszejąc :x
<img src="http://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10723;30/st/20041110/n/Nikolinka/dt/-2/k/9e6e/age.png">
<img src="http://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10729;30/st/20060825/n/Michasia/dt/6/k/7abf/age.png">

martella
Coraz głośniej
Coraz głośniej
 
Posty: 301
Dołączył(a): 6 października 2006, o 12:06
Lokalizacja: torun/bruksela

Postprzez martella » 7 października 2006, o 14:26

przyznaje, ze chwilami mozna wyjsc z siebie, :glupek2: szczegolnie jak oboje dra sie w tym samym czasie.ale widze ze juz chwilkami[to sa naprawde chwilunie]potrafia zajac sie soba i to naprawde jest strasznie sympatyczne tak na nich popatrzec.Dominika ma 4.5 roku,a Maximilian ma 10 miesiecy.obydwoje sa ogromnie zywi,maja mnostwo energi[nie wiem skad,ja przy nich wysiadam],najlepiej by w ogole nie spali.ale widze,ze z biegiem czasu jest latwiej.takze zycze powodzenia i cierpliwosci :wink:

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7886
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 6 lipca 2007, o 19:56

Podciągam wątek, bo u mnie ostatnio obawy się nasilają.
Lidzia, co u Ciebie po upływie takiego czasu? Co u pozostałych mam?
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
ixa
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 993
Dołączył(a): 30 sierpnia 2006, o 21:00
Lokalizacja: usa

Postprzez ixa » 6 lipca 2007, o 20:50

Nie wiem jak u reszty mam dwojki maluchow,ale jak na razie u mnie poranki sa zaganiane-czasami brak mi rak: przygotowuje sniadanie dla Misi-Daniel zaczyna plakac,wiec lece do niego,mala w tym czasie zadaje tysiace pytan lub cos na gwalt potrzebuje,po nakarmieniu maluchow czeka mnie sprzatniecie kuchni,wyparzenie butelek-w miedzy czasie znowu Daniel "czegos potrzebuje"-wiec przerywam wszystko i lece do niego,potem jest mycie zabkow z Misia,ubieranie sie itp. W koncu ok.10:00-10:30 moge napic sie kawki(juz przestyalam nalewac kawe po 6:00-7:00 ,bo i tak nie mam czasu na jej wypicie wczesniej niz 10:00 :wink: ) :wink:
Poludnie jest juz spokojniejsze-zwlaszcza po 13:00-oboje ida na drzemke i mam dla siebie conajmniej 3 godziny :wink:

Ja pocieszam sie,ze poczatki sa zawsze trudne-pierwsze dwa dni wychodzilam z siebie-ale teraz sytuacja jest juz opanowana,rutyna bardzo pomaga :wink:

PS.Moje uklony w kierunku mam blizniat-lzej jest jak jedno dziecko jest starsze i rozumie,ze musi chwilke poczekac-nie wyobrazam jakbym funkcjonowala majac dwojke niemowlat :wink:
Obrazek
Obrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7886
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 6 lipca 2007, o 20:52

Dzięki Ixa :) Ja będę miała ten plus, że Kuba będzie już przedszkolakiem. Ale i tak się boję...
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
ixa
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 993
Dołączył(a): 30 sierpnia 2006, o 21:00
Lokalizacja: usa

Postprzez ixa » 6 lipca 2007, o 20:59

Nie jest tak zle :wink: Moja mala czesto mi pomaga np.przynoszac mi cos,podajac smoka dla malego-czy chocby to,ze ja prosze by poczekala na cos o co prosi i ona to robi....Jest mi jej bardzo szkoda,bo do tej pory byla tylko ona,a teraz jej potrzeby spadly na drugi plan :-( Staram jej sie to wynagrodzic i jak Daniel spi-bawie sie z nia,ogladamy razem bajki czy rysujemy :-D
Co do opanowania sytuacji-to u mnie pomaga bardzo rutyna-robie coedziennie to samo o podobnych porach.Tak samo jezeli chodzi o dzieci-maja te same pory snu,posilkow,spacerow itp.-dzieki temu wiem kiedy np.zaplanowac jakis wypad do zoo czy jechac do sklepu,by maluchy nie byly zmeczone :wink:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7513
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 6 lipca 2007, o 20:59

Ja tez się boję. A z przedszkola zrezygnowałam z własnej i nieprzymuszonej woli.

Avatar użytkownika
lidzia77
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1986
Dołączył(a): 7 września 2005, o 21:20
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Postprzez lidzia77 » 9 lipca 2007, o 19:07

Przeczytałam jeszcze raz to co napisalam wcześniej i widzę że bylam naprawdę wyczerpana nerwowo!! ;)
Nie powiem że teraz jest sielanka, ale wszystko sie unormowało-Tobiasz zaczął potrzebować snu i śpi normalnie w dzień.
Też mam raczej stałe godziny wszystkich czynności, ale kawke pije dopiero o 12 ;) tak sie nauczyłam :)
U mnie Maksymilian nie śpi już w dzień dlatego nie mam takiego spokoju tylko dla siebie.

Ogólnie wszyscy się przyzwyczailiśmy i dobrze sobie radzimy.

Teraz mam nowy problem bo Tobiaszek zaczyna raczkować i interesować sie zabawkami Maksymilianka no i tutaj jest problem. Maksymilian nie chce się z nim podzielić żadną zabawką!! Każdą mu wyrywa i zabiera. Potrafi go też odepchnąć :diabel: i to tak porządnie. Za chwilę go przytuli i pocałuje i mówi " przyrzekam że nie będę tak już robił-nigdy w życiu" a za godzinke ta sama sytuacja :twisted:

Mam nadzieje ze to taki wiek i że mu to przejdzie.
Póki co to musze mieć na nich oko.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
margoma
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1070
Dołączył(a): 28 października 2005, o 14:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez margoma » 16 lipca 2007, o 10:30

U nas jest to samo. Marcelka raz przytula a zaraz popycha albo kopie Tosie. Mam wrażenie, ze musze miec oczy dookoła głowy.Poza tym Tośka jest tak bardzo absorbująca, ze nie mam teraz zupełnie czasu dla siebie. Ze spaniem tez jest trudno. Tosia od 10 do 12. Potem Marcela od 12 do 14 i znowu Tośka od 15 do 16. A jak u Ciebie ze spaniem maluchów?
pozdrawiam cieplutko
Małgosia_Tosia,Marcelka i Zuzka
Obrazek
Obrazek

sasejka
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 15
Dołączył(a): 6 października 2007, o 10:57
Lokalizacja: Rzeszów

Postprzez sasejka » 6 października 2007, o 13:46

Na szczęście u mnie nie istnieje prawo dżungli, dziewczynki nie walczą ze sobą. Są oczywiście kłótnie, bo między nimi jest tylko 1 rok różnicy, ale mimo to nie zamieniłabym ich na żadne inne dziecko! Kocham moje córeczki! :-D
Obrazek
Obrazek

Następna strona

Powrót do Rodzeństwo

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość