Trzymaj się. Z każdym dniem będzie lepiej.
Ja na szczęście mam do pomocy moją babcię, która na chwilę może zająć się starszym synem - np. poczytać książeczkę, pobujać na huśtawce lub powyglądać przez okno.
Ale bywają takie dni, że jestem sama. Wtedy najgorsze chwile to wtedy, gdy obydwoje mnie potrzebują. Antek wrzeszczy z głodu, więc go przystawiam do cyca a Franek akurat w tym momencie potrzebuje się przytulić albo usiąść na kolana i krzyczy: mama czytać. Kiepsko też jest, gdy usypiam Frania (koniecznie muszę się położyć a on włożyć swoją rączkę w moje włosy) a Antek się budzi, gdy Franek już prawie śpi. I tak możemy się usypiać i godzinę
Jednakże już niedługo posadzisz chłopaków na podłodze i razem będą się bawili

ja już się nie mogę doczekać tej chwili

Bo jak narazie kontakty braci ograniczają się do wymiany uśmiechów, buziaków i głaskania oraz pchania wózeczka na spacerze.
Trzymam za Ciebie kciuki, bo wiem jak Ci jest ciężko. Starsze dziecię jeszcze potrzebuje bardzo dużo naszej uwagi a młodszy też jest bardzo zaborczy zwłaszcza, gdy głodny brzuszek
