Ja mam młdszą o prawie 13 lat ukochaną siostrzyczkę
Strasznie się cieszyłam jak miała przyjść na świat, tym bardziej, że wcześniej moja mama poroniła jedną ciążę (miałabym jeszcze braciszka

). Różnica wieku jest ogromna i dzięki temu zdążyłam pożyć sobie jako jedynaczka, a potem poczuć jak to jest mieć rodzeństwo. Na szczęście mnie mama nie zmuszała do opiekowania się Kasią, a na spacerki ją zabierałam, żeby się pochwalić przed koleżankami. Pojawienie się małej miało jeszcze jedną zaletę - rodzice się na niej skupili, a ja miałam tzw. "święty spokój"
Mamy ze sobą fajny kontakt, mam u siostry spory autorytet. Ale sama chcę Antkowi zapewnić rodzeństwo, które będzie raczej kompanią do wspólnych zabaw, czyli nie więcej niż 4-5 lat różnicy.