Fenoterol....a fuj

o siostrzyczkach i braciszkach Dzieciaczka...

Moderatorzy: Milla, karolla

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 21 sierpnia 2007, o 23:27

misiajagodka napisał(a):Ja mam takie samo zdanie i wspomnienia jak Lidzia. Dodać mogę jeszcze, że mimo odstawienia leków u progu 36 tygodnia, poród mój (tylko 3 dni przed terminem) trwał 20 godzin. Wywoływanie skurczy i rozwarcia nie przynosiło baaardzo długo skutku. Poznałam trzy kolejne zmiany położnych na bloku porodowym :D
Lekarz mój dopiero później i niechętnie przyznał, że to mogła być wina fenoterolu


Z jakiego powodu brałaś fenoterol? Jeśli zagrażał Ci poród przedwczesny, to o żadnej "winie" fenoterolu mówić nie można. Ten lek jest ratunkiem na donoszenie ciąży. Owszem, skutki uboczne są dotkliwe, ale efekt zadawalający (poród w odpowiednim terminie).
Wybaczcie, ale nie rozumiem tego psioczenia na ten lek. Żaden lekarz nie przepisuje go bez przyczyny...
Obrazek
Obrazek

misiajagodka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2672
Dołączył(a): 11 maja 2007, o 14:10
Lokalizacja: centrala

Postprzez misiajagodka » 22 sierpnia 2007, o 08:35

Ja nie żałuję tego, że brałam fenoterol. Wiem, że bez niego mogłoby być kiepsko. Byłam też w szpitalu i dostawałam fenoterol z isoptinem dożylnie. Rozumiem, że to było potrzebne.
Ale to, że poród mój był jaki był, to być może wina fenoterolu. Gdybym dziś miała wybierać między niedonoszoną ciążą a 20 godzinnym porodem, to znów wybrałabym to drugie.
Mama Igorka (ur. X'06) i Pawełka (ur. I'09) lubię sobie poczytać

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 22 sierpnia 2007, o 09:12

misiajagodka napisał(a):Ale to, że poród mój był jaki był, to być może wina fenoterolu.


Z podkreśleniem: być moze. Brałam fenoterol i rodziłam 5,5 godziny. Moja koleżanka z ciążą bez leków męczyła się 22h.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
margoma
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1070
Dołączył(a): 28 października 2005, o 14:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Fenoterol....a fuj

Postprzez margoma » 24 sierpnia 2007, o 14:15

Gatek napisał(a):Lekarz przepisał mi Fenoterol;/ rany jaki dramat , mialam brac 3* po 0,5 tabletki a na pierwszy raz zaaplikowałam sobie jedną cała tabletkę. rany!!! trzeba mnie było prawie ratowac ; kołatanie serca, drżenie rąk, blada byłam jak ściana..
napiszcie czy też któraś z was brała? widziałam że Margoma też przyjmowała te tabsy :? Fuj, ochydne są.....

jakie były Wasze reakcje na Fenoterol i kiedy odstawiłyście


Dopiero teraz to doczytałam, ja brałam coś o podobnej nazwie chyba Tardyferon Fol i było to zelazo z czymś tam :) :)
pozdrawiam cieplutko
Małgosia_Tosia,Marcelka i Zuzka
Obrazek
Obrazek

Poprzednia strona

Powrót do Rodzeństwo

  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość