Moja najstarsza Sylwia, ta "dorosła" wg niej samej dzisiaj straciła panowanie nad sobą....
Emcia dotarła do jej pokoju

wisi tam kostek-mądrala ,taki trupek plastikowy do składania z gazety, Emcia go bach na podłogę i w drobne części ,każde żebro osobno...
Oj dorosłość uleciała, płacz ,łzy, nerwy i " Emilka, jesteś wstrętna, już NIGDY nie wejdziesz do mojego pokoju "
Klaudia za nią "Emilka jesteś okropna"....
To dopiero początek..a co będzie dalej ?????? Pozabijają się/????