Czym się różnią?

o siostrzyczkach i braciszkach Dzieciaczka...

Moderatorzy: Milla, karolla

Avatar użytkownika
asientos
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4104
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 21:34
Lokalizacja: z domowego "zacisza" ;-)

Czym się różnią?

Postprzez asientos » 7 października 2009, o 09:57

młodsze od starszych?
Nie chodzi mi o wygląd lub stwierdzenie, że są zupełnie różne, ale o szczegóły. I tak np. Julia uwielbia ser biały, Emu nie tknie.
Julia zawsze spróbuje nowego jedzenia, Emu nawet go nie tknie i już wie, że nie lubi.
Emilka śpi jak kotek - skulona i przykryta, Jula rozwalona jak niedźwiedź w gawrze.
Jak jest u Was?
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7513
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Re: Czym się różnią?

Postprzez kontrafalda » 7 października 2009, o 13:52

Zojka jest grzeczna, Sergiusz to wcielony diabeł :twisted:
Zojka rozumiała "nie", Sergiusz na dźwięk tego słowa wpada w szał.
Zojka w wieku półtora roku chodziła bez pieluch, Sergiuszowi się jeszcze nie zdarzyło skorzystanie z nocnika (mało tego, jeszcze nigdy sam na nim nie usiadł/nie udało mi się go posadzić).
Z jedzeniem identycznie - synuś zje wszystko, zawsze i w każdej ilości, córeńka jak Emu, ewentualnie gdy widzi, ze brat wsuwa, wsadzi kęs do ust, a potem wypluje.
Zojka śpi na plecach, Sergiusz wyłącznie na brzuchu.
Zojka uwielbia oliwki, Sergiusz woli kapary :)

Avatar użytkownika
czarnaMa
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4148
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 20:40
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czym się różnią?

Postprzez czarnaMa » 7 października 2009, o 14:52

Różnią się wszystkim, tylko wygląd jest nieco mylący (choć już z budowy widać, jak różne mają zapatrywania na jedzenie).
Zuzia jest raczej spokojna, rozważna, wrażliwa i delikatna, Marcyś to diabeł, choć (na szczęście) czasem się czegoś boi.
Z pieluchami identycznie jak u Moniki: Marcysi się wprawdzie zdarzyło kilka razy siąść na nocnik, latem to nawet na trawkę robiła grzecznie siku, ale żeby tak na stałe bez pieluchy, to nie...
Zuzia woli oliwki czarne, Marcysia zielone.
Marcysia uwielbia twaróg itp, Zu nawet na wszelki wypadek nie przechodzi obok.
Zuzia jest (w miarę) posłuszna, dla Marcysi zakaz to płachta na byka.
Zuzia w wieku 2 lat porzuciła wózek, Marcysia szybciej się męczy (czyt. jest bardziej leniwa).
Zuzia jest mądra, Marcysia cwana.
Marcysia lubi zakupy, Zuzia woli wycieczki do lasu.
Rano Marcysia po obudzeniu natychmiast wyskakuje z łóżka, Zuzka może gnić pół godziny.

Mogłabym tak długo....
Obrazek
Obrazek

monika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2143
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 14:53
Lokalizacja: "prawie" z nad morza

Re: Czym się różnią?

Postprzez monika » 7 października 2009, o 15:55

drugie dziecko ma w sobie coś z cwaniaka i takiego diabełka (potwierdzam to jak patrzę na moją starszą siostrę, bo jestem matką jedynaka)
drugie ma szkołę przetrwania, o pierwsze dziecko bardziej się troszczymy, to chyba w dużej mierze kształtuje charakter...

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Re: Czym się różnią?

Postprzez aplusd » 8 października 2009, o 11:17

Antek to spokojny (nawet lekko flegmatyczny), ostrożny intelektualista z toczącym go nieustannie robakiem istnienia.
Hania to odważna, energiczna istotka, znajdująca się w 3 miejscach na raz.
Antek jest nieśmiały, lęki separacyjne utrudniały nam życie bardzo długo.
Hania jest towarzyska, przebojowa i zaprzyjaźnia się z każdym w 5 minut.
Hasło "nie wolno" powodowało, ze Antoś przestawał broić, Hania zaczyna broić szybciej.
Antek sikał w pieluchy ponad 3 lata. Hani pampers wyraźnie przeszkadza i chyba zaczniemy próby z nocnikiem.
Antek, jak skończył rok przestał pić mleko. Hania mleko uwielbia.
Antek za kajzerkę dałby się pokroić (jak był mniejszy), Hania woli razowca.
Antek lubił banany, Hania nie lubi.
Hania całkiem sprawnie posługuje się łyżką, Antek w jej wieku ograniczał się do otwierania buzi (co zresztą chętnie robiłby do dziś).
Itd., itp. :-D
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Re: Czym się różnią?

Postprzez Melba » 8 października 2009, o 23:54

Na razie mam tylko dwumiesięczne pole do obserwacji, ale - Ida i Łucja mają dwie cechy wspólne (na aktualnym, wczesnoniemowlakowym etapie). Są identyczne i obie ulewały/ją jak smoczyce.
Poza tym - Ida miała kolki, Łucja zero; Ida wyła po 10,12 nawet 2 x 15 godzin na dobę, Łucja nie płacze wcale poza płaczem komunikacyjnym; Ida wkręcała się w ryk, Łucję można w minutę uspokoić; Ida wstawała o 4:30, Łucja o 10 - 11 :) ; Ida budziła się często w nocy, Łucja budzi się raz...Ida płakała, Łucja się śmieje....Ida rozwijała się szybko jak szatan, Łucja robi to w standartowym tepmie...
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Re: Czym się różnią?

Postprzez Milla » 9 października 2009, o 09:45

Aż się zaczęlam zastanawiac, jakie byloby moje drugie dziecko :x

Ale chyba macie troche więcej luzu i wiary we wlasne umiejętności? To chyba też ma wplyw na wychowanie drugiego dziecka.
Ostatnio rozmawiałam z psycholożką o moim "syndromie najstarszego dziecka", który ciągnie sie za mna do dziś :twisted:
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7513
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Re: Czym się różnią?

Postprzez kontrafalda » 9 października 2009, o 10:19

Milla napisał(a):Ale chyba macie troche więcej luzu i wiary we wlasne umiejętności? To chyba też ma wplyw na wychowanie drugiego dziecka.


Na pewno. Nie wiem, jak pozostałe, ale ja mam również silniejszą potrzebę świętego spokoju. I dużo potrafię dla niego poświęcić, nawet kosztem żelaznych zasad wychowania :twisted:

Avatar użytkownika
czarnaMa
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4148
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 20:40
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czym się różnią?

Postprzez czarnaMa » 9 października 2009, o 10:24

kontrafalda napisał(a):
Milla napisał(a):Ale chyba macie troche więcej luzu i wiary we wlasne umiejętności? To chyba też ma wplyw na wychowanie drugiego dziecka.


Na pewno. Nie wiem, jak pozostałe, ale ja mam również silniejszą potrzebę świętego spokoju. I dużo potrafię dla niego poświęcić, nawet kosztem żelaznych zasad wychowania :twisted:


Ot to!
Nie bez znaczenia jest oczywiście to, że pierwsze miało sielankę, a drugie już musi walczyć od urodzenia :)
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Re: Czym się różnią?

Postprzez aplusd » 9 października 2009, o 10:39

kontrafalda napisał(a):
Milla napisał(a):Ale chyba macie troche więcej luzu i wiary we wlasne umiejętności? To chyba też ma wplyw na wychowanie drugiego dziecka.


Na pewno. Nie wiem, jak pozostałe, ale ja mam również silniejszą potrzebę świętego spokoju. I dużo potrafię dla niego poświęcić, nawet kosztem żelaznych zasad wychowania :twisted:

Ja czasem myślę, że nie mam już żadnych zasad :x Na pewno mam za to dużo większy dystans.
A luz i doświadczenie wpływaja na podejście do drugiego dziecka od jego pierwszych chwil na tym świecie. Przynajmniej u mnie tak było - czysta radość z rodzicielstwa :-D
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
asientos
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4104
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 21:34
Lokalizacja: z domowego "zacisza" ;-)

Re: Czym się różnią?

Postprzez asientos » 9 października 2009, o 11:00

ja też jestem wyluzowana. Ostatnio koleżanka do mnie przez telefon: o, przestały wrzeszczeć, co zrobiłaś? - zamknęłam drzwi...
Czysta radość, nie zastanawiałam się jak rozszerzyć dietę, ile zje mleka, kiedy siądzie na nocnik i tego typu egzystencjalne problemy.
Jak mawiał Duńczyk - z wiekiem rosnie zapotrzebowanie na święty spokój :)
Obrazek
Obrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7886
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Re: Czym się różnią?

Postprzez atlantis75 » 9 października 2009, o 23:03

Moich chłopaków łączy to, że są energiczni i mają poczucie humoru. Reszta to same różnice:
Kuba w lot łapie, że czegoś nie wolno - Tadek jest głuchy na zakazy
Kuba, gdy nabił sobie guza o stół, to omijał go z daleka - Tadek, gdy nabije guza, to 5 min. potem postawi na stole krzesło i będzie podziwiał świat z góry
Kuba szybko zasypia - Tadek ucieka z okrzykiem "pać nieee!"
Kuba nauczył się samodzielnie siusiać w jak miał 2,5 roku - Tadek już siusia i jest wkurzony, gdy zakładam mu pieluchę
Kuba dużo jadł i wolał być karmiony - Tadek je 3 razy więcej i to "siam"
Kuba szybko nauczył się mówić - Tadek gada jak stary od 3 mies., nawet sam do siebie (to, że nie wszystko rozumiem, to mój problem, nie jego ;))
Kuba kocha nabiał - Tadek nienawidzi, za to ciągle je "mieśo"
Kuba nie zwraca uwagi na stan swoich ubrań - Tadek ostatnio rzucił we mnie skaprpetką, stwierdzjąc z wyrztem "dula"
itp.

Co do zasad... Ja zrobiłam się bardziej ślepa i głucha niż kiedykolwiek ;)
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
lidzia77
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1986
Dołączył(a): 7 września 2005, o 21:20
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Re: Czym się różnią?

Postprzez lidzia77 » 10 października 2009, o 21:56

U nas też różnice
Maksymilian wielka gaduła, z każdym zagada, bezpośredni.
Tobiaszek bardziej spokojny-lubi bawić się sam ale... pazurki również potrafi pokazać. Straszny nerwus i wścieklus.
Tobiasz od razu przechodzi do rękoczynów:)
Tobiasz zje prawie wszystko-ketchup, majonez, ogórki kiszone-Maksymilian nic z tych rzeczy, chociaż jak Maksymilian bojkotuje jakieś jedzenie to brat jest z nim solidarny:)
Tobiaszek wielka przylepa-przytuli się do sąsiada i do pani w przedszkolu.
Oboje bardzo się kochają bo chociaż w domu to różnie bywa sa i hałasy i bójki to jak pani w przedszkolu powiedziala ze Tobiaszek był niegrzeczny bo biegał po sali to Maksymilian odpowiedział-"mój Tobiaszek?? to niemożliwe!!! on jest kochany:)"
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Dodo
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 169
Dołączył(a): 11 września 2007, o 11:50

Re: Czym się różnią?

Postprzez Dodo » 16 października 2009, o 13:07

Nati od początku nie chciała spać, a Szymonek jak na razie do spania jest złotym dzieckiem.
Nati do tej pory codziennie na śniadanie musi dostać kaszkę z mlekiem, a Szymon jak skończył pól roku to najchętniej przestał by pić mleko (żeby zjadł kaszkę trzeba się nieźle nakombinować).
Nati nie wyciągała mi nic z szafek, a przed Szymkiem wszystkie muszą być pozabezpieczane.
Nati uwielbiała skakanie w huśtawce na sprężynie, a Szymek lubi się w niej huśtać, ale o skakaniu nie ma mowy.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Re: Czym się różnią?

Postprzez Leninka » 25 października 2009, o 20:31

Moje córki łączy jedynie wschodnie pochodzenie imion :mrgreen:
Różnią się wyglądem:
Ninka ma ciemne włosy, ciemną karnację i piwne oczy.
Lenka ma jasne włosy, jasną karnacje, a oczy-niebieskie.
Różnią się zachowaniem i skłonnościami:
Ninka od drugiego roku życia nie je mięsa (bo nie i już)
Lenka wcina mięso w każdej postaci
Ninka uwielbia twarożek z rzodkiewką i szczypiorkiem i żółty ser,
Lenka nie weźmie tego do ust,
Ninka je płatki śniadaniowe z jogurtem naturalnym,
Lenka- tylko z mlekiem,
Ninka jest spokojna, romantyczna, delikatna,
Lenka jest szybka, realistka, rozpiera ją energia,
Ale: Nince potrzeba mało czasu, żeby polubić cokolwiek (zarówno ludzi, jak i nowy sposób spędzania czasu)
a Lenka długo się rozkręca w tych kwestiach (np. zaczyna się dobrze bawić, kiedy czas iść do domu),
Ninkę ciągnie do ruchu konkretnego (pływanie, wspinaczki skalne, jazda konna, balet),
Lenka woli ruch jakikolwiek
(co się przekłada na to, że Ninkę trudno wyciągnąć na zwykły spacer, czy jakiekolwiek wyjście z domu, nawet do sklepu, jeśli nie wiąże się to z jakąś sportową atrakcją, a Lenka wyjdzie z domu zawsze, z każdym i każdej porze, nieważne po co, byleby wyjść)
Ninka jest domatorką, mogłaby przeleżeć w domu na kanapie pół dnia,
Lenka nie usiedzi na kanapie 5 minut,
Ninka jest bardziej leniwa, jeśli ktokolwiek ma mi, albo mężowi pomóc, to pierwsza zawsze zgłasza się Lenka,
Lenka jest bardziej samodzielna (trzecie słowo, jakiego się nauczyła po mama i nie, to było siama), nie lubi, kiedy ktoś jej pomaga ( w weekendy Lenka wstaje, wyciąga sobie z szafy ubranie, przebiera się, zaczyna działać, Ninka mogłaby chodzić w piżamie cały dzień, gdyby tylko mogła- jej się nie chce)
Ninka śpiąc odkrywa się, lubi, kiedy nogi wystają jej poza kołdrę,
Lenka przykrywa się po uszy
Strasznie dużo już napisałam, a mogłabym jeszcze więcej :lol:
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

Następna strona

Powrót do Rodzeństwo

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość