też są tak wpatrzone i zafascynowane starszymi? U nas siostra jest lekiem na cale zło

Może być wrzask, tragedia i masakra - jak tylko Zojka pojawia się na horyzoncie (albo nawet jeszcze jej nie widać, wystarczy, że słychać), momentalnie wysychają łzy, kończy się biadolenie/marudzenie i trucie, a na gębie pojawia się uśmiech dookoła głowy

Im bardziej siostra wrzeszczy albo szlaleje, tym bardziej brat się cieszy
Że o siostrzanych zabawkach nie wspomnę
