Alergia :(

o siostrzyczkach i braciszkach Dzieciaczka...

Moderatorzy: Milla, karolla

Avatar użytkownika
neozonta
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1153
Dołączył(a): 30 września 2005, o 12:13
Lokalizacja: a z domku :)

Alergia :(

Postprzez neozonta » 16 lutego 2006, o 15:01

Dziś byłam z córką (za tydzień kończy 7 latek) w poradni pulmonologicznej, na testach na alergię. 18 razy pokłuto ją w rączkę, ale dzielnie nie ruszła się, tylko 18 razy jęczała "aaa".... Po kilku minutach zaczęły pokazywać się bąbelki... Później wizyta u lekarza od razu z wynikami i niestety - ma stweirdzoną mocną alergię objawową na pyłki traw i zbóż, i alergię na pleśń i prawdopodobieństwo alergii na sierść, jedynie na roztocza nic nie wyszło:D
W kwietniu mamy pojawić się ponownie po recepty, bo w czerwcu trzeba będzie ją chronić przed objawami. Co roku od 3 lat czerwiec był męczarnią dla niej; nie mogła wyjść na dwór, bo od razu oczka puchły, leciały łezki, katar itp. Oczywiście była już leczona ale bezskutecznie, w końcu nowa pani doktor dała skierowanie na testy.
I tutaj moje pytanie do mam z dziećmi z alergią i do samych mam, które są alergiczkami. Jakie są perpektywy? Czy jest nadzieja, że z tego się wyrasta? Kurecze, co ja mogę jeszcze zrobić? Chyba zacznę ścinać trawę z mojego osiedla :D

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 16 lutego 2006, o 15:11

Wyrośnie!!Przynajmniej mój brat wyrósł.Ale to była męka-dla niego i dla mamy. Miał to samo plus roztocza, pokarmowych też dużo. Całe życie na lekach. NAjgorsze było to, że musiał siedzieć wiecznie w domu gdy inni grali np w piłkę. I bardzo czesto chorował i opuszczał szkołe.


Ale Cię pocieszyłam co?? :(
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
neozonta
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1153
Dołączył(a): 30 września 2005, o 12:13
Lokalizacja: a z domku :)

Postprzez neozonta » 16 lutego 2006, o 15:26

Milla napisał(a):Wyrośnie!!Przynajmniej mój brat wyrósł.Ale to była męka-dla niego i dla mamy. Miał to samo plus roztocza, pokarmowych też dużo. Całe życie na lekach. NAjgorsze było to, że musiał siedzieć wiecznie w domu gdy inni grali np w piłkę. I bardzo czesto chorował i opuszczał szkołe.


Ale Cię pocieszyłam co?? :(

Khm.... aż się zakrztusiłam.. Toż ta paskudna alergia całe życie zmienia!! i to na gorsze :cry: :cry: :cry:
A kiedy Twój brat wyrósł z tego?

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 16 lutego 2006, o 15:29

neozonta napisał(a):
Milla napisał(a):Wyrośnie!!Przynajmniej mój brat wyrósł.Ale to była męka-dla niego i dla mamy. Miał to samo plus roztocza, pokarmowych też dużo. Całe życie na lekach. NAjgorsze było to, że musiał siedzieć wiecznie w domu gdy inni grali np w piłkę. I bardzo czesto chorował i opuszczał szkołe.


Ale Cię pocieszyłam co?? :(

Khm.... aż się zakrztusiłam.. Toż ta paskudna alergia całe życie zmienia!! i to na gorsze :cry: :cry: :cry:
A kiedy Twój brat wyrósł z tego?


Całkiem niedawno, teraz ma 20lat. Ale całe liceum jeszcze był na wziewach i innych paskudztwach. A z pokarmowej wyrósł szybko
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 16 lutego 2006, o 15:33

Tylko weź poprawkę, że 18 lat temu mało kto słyszał w Polsce o alergii i zanim trafili do dobrego alergologa to minęło sporo czasu i wiele eksperymentów i diagnoz.
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
neozonta
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1153
Dołączył(a): 30 września 2005, o 12:13
Lokalizacja: a z domku :)

Postprzez neozonta » 16 lutego 2006, o 15:40

Milla napisał(a):Tylko weź poprawkę, że 18 lat temu mało kto słyszał w Polsce o alergii i zanim trafili do dobrego alergologa to minęło sporo czasu i wiele eksperymentów i diagnoz.

O,o, właśnie :-)

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3903
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 16 lutego 2006, o 15:53

Ja miałam w dzieciństwie takie same objawy jak Twoja córeczka. Miałam alergię - ale jako dziecko w ogóle nie byłam leczona, całe wakacje chodziłam z kipą do pasa i zapuchniętymi oczami. Moi rodzice jakoś się tym zbytnio nie przejmowali, mama jedynie wymuszała na rodzinie zamykanie w nocy okna, ale tylko wtedy gdy kaszel przechodził w duszenie się :twisted:
Pod tym kątem dzieciństwo wspominam jako koszmar. Ale co dziwne, przeszło mi, może nie do końca, czasami - podczas kwitnienia traw dostaję lekkiego kataru, łykam wtedy Zyrtec lub Allertec i jak ręką odjął.
W każdym razie - nie mam astmy - ani żadnych innych powikłań.
Objawy alergii zaczęły zanikać - tak gdzieś koło 18-19 roku życia. Były coraz słabsze i pojawiały się nie co rok a co dwa, potem co trzy.
Teraz lekarze mają coraz większą wiedzę nt. alergii, produkowane są coraz lepsze lekarstwa, także myślę - że będzie dobrze. Idźcie koniecznie w kwietniu po te recepty - bo dostaniecie pewnie leki, które zapobiegają objawom alergii, a trzeba je brać jakiś czas przed sezonem pylenia - żeby zadziałały.
Moje dziecię też ma alergię, tylko że objawia się ona AZS-em. Ale już powoli z tego wychodzimy. Zostały nam tylko do zwalczenia zmiany skórne na dłoniach i troszeczkę na buźce.
Życzę zdrówka i powodzenia !!!

:-D
Obrazek

Avatar użytkownika
neozonta
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1153
Dołączył(a): 30 września 2005, o 12:13
Lokalizacja: a z domku :)

Postprzez neozonta » 16 lutego 2006, o 17:24

Kratka napisał(a):Ale co dziwne, przeszło mi, może nie do końca, czasami - podczas kwitnienia traw dostaję lekkiego kataru, łykam wtedy Zyrtec lub Allertec i jak ręką odjął.

Też podawałam to Izie - ale nie pomagało niestety :(
Kratka napisał(a):Moje dziecię też ma alergię, tylko że objawia się ona AZS-em.

Maks ma podejrzenie AZS, a czytałam, że AZS wywołać może nie tylko alergia, ale nawet stres :O . A on wybitnie ostatnio zestresowany, bo mama nie pozwala mu na zbyt częste oglądanie piosenki z madagaskaru, (wytrzymuję tylko 5 razy:D )
Trzeba będzie nauczyć się jakoś z tą alergią żyć - bo widzę, że to może potrwać kilkanaście lat. ech.. zycie..

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 16 lutego 2006, o 21:24

Moja młodsza siostra jest silnym alergikiem (roztocza + pyłki niektórych traw). U niej objawy zaczęły się pojawiać w wieku 3 lat. Głównie katar i łuszcząca się skóra na dłoniach i stopach.
W tej chwili jest w trakcie odczulania (ma 16 lat). Od półtora roku co dwa tygodnie dostaje szczepionkę odczulającą, teraz chyba już raz na miesiąc. Efekty są widoczne, ale kuracja ma trwać jeszcze jakiś czas.
A jeszcze co do leków przeciwalergicznych - u mojej siostry powodowały one ogromny wzrost łaknienia, a w rezultacie nadwagę.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Re: Alergia :(

Postprzez JaMaska » 16 lutego 2006, o 21:42

neozonta napisał(a): ma stweirdzoną mocną alergię objawową na pyłki traw i zbóż, i alergię na pleśń i prawdopodobieństwo alergii na sierść, jedynie na roztocza nic nie wyszło:D

pylki traw odczula sie z rewelacyjnym skutkiem, plesni niestety nie - ale za to jest latwiesza do unikania kontaktu (zazwyczaj wiosna i jesień czyli wilgoc - rozkładajace sie liscie...zero prac w tym czasie w ogródku, unikanie serów plesniowych, piwa :D , tego co podlega procesowi fermentacji, a w domu - ostroznie z kwiatkami doniczkowymi - gdy sie pojawi na doniczce nalot trzeba go usunąć...nie pamietam tak na szybko co jeszcze, acha uważaj na penicyline i jej pochodne - zgłaszaj lekarzowi w czasie przepisywania antybiotyku, ze córka jest uczulona na plesnie); psa i kota i innych sierściuchów tez raczej łatwo można uniknąc (szczególnie proponuje unikac kotków bo te sa wredne pod katem alergicznym - baaardzo silny alergen)
neozonta napisał(a):W kwietniu mamy pojawić się ponownie po recepty, bo w czerwcu trzeba będzie ją chronić przed objawami. Co roku od 3 lat czerwiec był męczarnią dla niej; nie mogła wyjść na dwór, bo od razu oczka puchły, leciały łezki, katar itp. Oczywiście była już leczona ale bezskutecznie, w końcu nowa pani doktor dała skierowanie na testy.


skoro czerwiec - to wskazuje to na trawy lub drzewa wczesne - a wiec pewnie skończy sie na leczeniu objawów w czerwcu.
Poza tym nawet jesli by wyszło, że Twoja córka ma alergie na wszystko to leczy sie tylko co na co sa objawy czyli jeżeli np. w testach wyszły jej trawy wczesne i późne a Twoja córka koszmarek przezywa tylko w czerwcu - to leczenie jest tylko w czerwcu - mozna miec alergie , która ujawni sie w testach a wogóle nie daje objawów - ja tak mam bodajrze z jakąś sierscia - nie mam objawów wiec sie nie przejmuje...

neozonta napisał(a):I tutaj moje pytanie do mam z dziećmi z alergią i do samych mam, które są alergiczkami. Jakie są perpektywy? Czy jest nadzieja, że z tego się wyrasta? Kurecze, co ja mogę jeszcze zrobić?


w tej chwili alergie prowadzi sie bardzo ładnie - praktycznie komfort zycia jak u osób bez alergii, jest duzy wybór leków i tabletek i wziewnych sa lepsze sa gorsze wszystko zalezy od lekarza prowadzącego, poza tym w razie czego masz blisko do Rabki a tam jest jeden z lepszych w polsce osrodków leczenia alergii

neozonta napisał(a):Chyba zacznę ścinać trawę z mojego osiedla :D


he he to nic nie da alergeny pyłków przemieszczają sie do kilu- kilkudziesieciu km :-)
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Avatar użytkownika
neozonta
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1153
Dołączył(a): 30 września 2005, o 12:13
Lokalizacja: a z domku :)

Postprzez neozonta » 17 lutego 2006, o 21:03

Dziękuję wszystkim za słowa, które co prawda nic przyjemnego nie wnoszą, ale im więcej wiemy, tym lepiej działamy :-)
Powiem szczerze, że na początku myślałam, że alergia nie jest tak bardzo uciążliwa, ale piszecie, że jednak jest z nią trochę zachodu ... :wink:
A powiedzcie mi jeszcze, lekarstwa i/lub szczepionki są drogie? czy raczej nie ucierpią finanse rodziny? :D

Avatar użytkownika
neozonta
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1153
Dołączył(a): 30 września 2005, o 12:13
Lokalizacja: a z domku :)

Postprzez neozonta » 20 kwietnia 2006, o 20:36

Dziś byłam z Izunią u pani doktor po lekarstwa - aby w czercu już być gotowym :D I zostało jej przepisane:
- Buderhin
- Claritine
- Velaspir
Czy znacie te leki? Działają ładnie?
Bo mam nadzieję, że sterydy nie będą potrzebne...

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4168
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 20 kwietnia 2006, o 21:42

Buderhin jest bardzo skuteczny - przynajmniej u nas - zarówno mąż jak i ja sobie go chwalimy (niemniej używamy nie w związku z alergią, ale w przypadku kataru typowo chorobowego)
Claritine - brałam dopóki nie zaciążyłam. Był bardzo skuteczny. Zmieniłam Zyrtec (a wcześniej był jeszcze Hismanal) na Claritine - co prawda cena dużo wyższa, ale i lepsza skuteczność.
Velaspir - nie znam.
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 22 kwietnia 2006, o 22:47

radowinkaala napisał(a):Buderhin jest bardzo skuteczny - przynajmniej u nas - zarówno mąż jak i ja sobie go chwalimy (niemniej używamy nie w związku z alergią, ale w przypadku kataru typowo chorobowego).


o ile mnie pamieć nie myli to B zawiera chlorek bezalkonium - a ten może przy długotrwalym stosowaniu podrażnić śluzówke nosa (ale sprawdx sklad - bo NIE JESTEM PEWNA), wg mnie lepsze miejscowe dzilanie ma Rhinocort (ta sama substancja aktywna a bez konserwantów), substancja aktywna jest steryd - budesonid - ale w tym wypadku sterydofobia jest nieuzasadniona ponieważ aerozol ma dzialanie miejscowe (nos) a nie ogólnoustrojowe - a tylko w tym wypadku mozna mówic negatywnie o sterydach

radowinkaala napisał(a):Claritine - brałam dopóki nie zaciążyłam. Był bardzo skuteczny. Zmieniłam Zyrtec (a wcześniej był jeszcze Hismanal) na Claritine - co prawda cena dużo wyższa, ale i lepsza skuteczność..


mam nadzieje, że hismanal jest już wycofany z produkcji to antyhistaminik najgorszej z mozliwych generacji...

Clarytyna to tez antyhistaminik - substancja aktywna jest Loratadyna - jak dla mnie ma wiekszy profil bezpieczenstwa niż np cetyryzyna (Zyrtec), ale jak zwykle napisze lek nalezy dopasowac do pacjenta - cetyryzyna czesto powiduje wzrost łaknienia (co NIE JEST regułą) ale za to jest nieco "silniejsza" od loratadyny, jak to zwykle z lekami bywa sa pacjenci , którym bardziej odpowidza C i tacy, którym bardziej odpowieda Z, gdybym ja miała podac Myszy antyhistaminik to wybrałabym Loratadyne
radowinkaala napisał(a):[Velaspir - nie znam.

- (salbutamol - substancja aktywna) o ile mnie pamięc nie myli to jest aerozol wziewny - i jedyny problem to taki , że małe dzieci FATALNIE inhalują z inhalatorów (często gęsto przez babyhaler również), acha salbutamol to tez steryd - wysoki pfofil bezpieczeństwa
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Następna strona

Powrót do Rodzeństwo

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Alergia
    przez kontrafalda » 17 listopada 2008, o 10:08
    13 Odpowiedzi
    687 Wyświetlone
    Ostatni post przez jasmina Zobacz najnowszy post
    18 grudnia 2008, o 11:33
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość