A ja sobie spie ;)

o siostrzyczkach i braciszkach Dzieciaczka...

Moderatorzy: Milla, karolla

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4167
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 1 października 2008, o 13:01

Oby Hani tak zostało :wink:

A jeśli chodzi o tezę jakoby drugie dziecko miało być gorsze od pierwszego, to rozumiem, że to wyłącznie w odniesieniu do Waszej rodziny, co? W związku z tym, że Antek był nieuciążliwym niemowlakiem, obawialiście się że Hania Wam "urozmaici" życie potysiąckroć, czy tak?
ObrazekObrazek

karolla
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5800
Dołączył(a): 21 marca 2005, o 12:29
Lokalizacja: z mojej kawiarenki

Postprzez karolla » 1 października 2008, o 13:14

Melba napisał(a):Gdyby mialo być odwrotnie, Ida na pewno pozostałaby jedynaczką ;)

hmm....chcesz przez to coś powiedziec?? :D
ObrazekObrazek Obrazek

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 2 października 2008, o 10:31

radowinkaala napisał(a):Oby Hani tak zostało :wink:

A jeśli chodzi o tezę jakoby drugie dziecko miało być gorsze od pierwszego, to rozumiem, że to wyłącznie w odniesieniu do Waszej rodziny, co? W związku z tym, że Antek był nieuciążliwym niemowlakiem, obawialiście się że Hania Wam "urozmaici" życie potysiąckroć, czy tak?

Antek faktycznie był spokojny, nie miewał kolek ani innych atrakcji, więc wszyscy mnie "pocieszali", że teraz to się przekonam, jakie to dzieci potrafią być okropne. Teściowa z niedowierzaniem się wciąż dopytuje, czy Hania przypadkiem nie płacze po nocach :P
Mam za to taką ogólną refleksję - z drugim dzieckiem chyba zawsze jest łatwiej, niezależnie od jego temperamentu. Odpada stres niedoświadczonej matki :wink:
Obrazek
Obrazek

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4167
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 2 października 2008, o 10:40

aplusd napisał(a):Mam za to taką ogólną refleksję - z drugim dzieckiem chyba zawsze jest łatwiej, niezależnie od jego temperamentu. Odpada stres niedoświadczonej matki :wink:


Zgadzam się w każdym słowie! :)
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
ixa
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 993
Dołączył(a): 30 sierpnia 2006, o 21:00
Lokalizacja: usa

Postprzez ixa » 2 października 2008, o 16:03

Szczerze mowiac sama nie wiem czy to drugie dziecko,czy tylko plec.Z Michelle nie odczulam,ze mialam dziecko-cichutka,spokojna,potrafila bawic sie przez dlugi czas sama,raz na jakis czas cos broila,ale to pestka w porownaniu co mam teraz ;) Daniel nie usiedzi w miejscu,wszystko wszedzie wpycha,wyciaga,wlazi,a przy tym taki z niego czarmen,ze nie potrafie dlugo sie zloscic-usmiecha sie tak slodziutko i przybiega dac buziaka,a za chwile siega po cos ze stolu,grzebie w kuble ze smieciami itp.
Tak wiec na dzien dzisiejszy mysle,ze jest tak:przy pierwszym dziecku bardziej sie boimy i jestesmy ostrozniejsze,przy drugim ten strach nieco zanika i czujemy sie pewniejsze siebie jako matki.Ale czy jest latwiej?To chyba zalezy od temperamentu dziecka ;)
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 2 października 2008, o 21:39

karolla napisał(a):
Melba napisał(a):Gdyby mialo być odwrotnie, Ida na pewno pozostałaby jedynaczką ;)

hmm....chcesz przez to coś powiedziec?? :D


Hmmm, zupełnie nic :P
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7513
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 2 października 2008, o 21:45

ixa napisał(a):Szczerze mowiac sama nie wiem czy to drugie dziecko,czy tylko plec.Z Michelle nie odczulam,ze mialam dziecko-cichutka,spokojna,potrafila bawic sie przez dlugi czas sama,raz na jakis czas cos broila,ale to pestka w porownaniu co mam teraz ;) Daniel nie usiedzi w miejscu,wszystko wszedzie wpycha,wyciaga,wlazi,a przy tym taki z niego czarmen,ze nie potrafie dlugo sie zloscic-usmiecha sie tak slodziutko i przybiega dac buziaka,a za chwile siega po cos ze stolu,grzebie w kuble ze smieciami itp.
Tak wiec na dzien dzisiejszy mysle,ze jest tak:przy pierwszym dziecku bardziej sie boimy i jestesmy ostrozniejsze,przy drugim ten strach nieco zanika i czujemy sie pewniejsze siebie jako matki.Ale czy jest latwiej?To chyba zalezy od temperamentu dziecka ;)


Jakbym czytała o Sergiuszu. Tyle tylko, że Zojka nie była drugą Michelle :wink:

Avatar użytkownika
Mogabi
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 687
Dołączył(a): 23 marca 2007, o 20:19
Lokalizacja: tu i tam

Postprzez Mogabi » 2 października 2008, o 23:29

ixa napisał(a):Szczerze mowiac sama nie wiem czy to drugie dziecko,czy tylko plec.Z Michelle nie odczulam,ze mialam dziecko-cichutka,spokojna,potrafila bawic sie przez dlugi czas sama,raz na jakis czas cos broila,ale to pestka w porownaniu co mam teraz ;) Daniel nie usiedzi w miejscu,wszystko wszedzie wpycha,wyciaga,wlazi,a przy tym taki z niego czarmen,ze nie potrafie dlugo sie zloscic-usmiecha sie tak slodziutko i przybiega dac buziaka,a za chwile siega po cos ze stolu,grzebie w kuble ze smieciami itp.
Tak wiec na dzien dzisiejszy mysle,ze jest tak:przy pierwszym dziecku bardziej sie boimy i jestesmy ostrozniejsze,przy drugim ten strach nieco zanika i czujemy sie pewniejsze siebie jako matki.Ale czy jest latwiej?To chyba zalezy od temperamentu dziecka ;)

A Ja jakbym czytala o Gabi :shock: rany czyzby chlopczyca mi rosla?? eeeee nieeeee przeciez lubi sie stroic w moje ciuchy, malowac itp...
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4850
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Postprzez jasmina » 3 października 2008, o 10:10

apslud, zazdroszczę:) Mój Misiek jest rozdarty strasznie, w dzień ryczy, w nocy nie ryczy, za to co chwilę chce jeść :roll: Powiem szczerze,że mam kryzys- szczególnie gdy pomyslę, ze tyle jeszcze przed nami, że czekają nas zimne, krótkie dni, choroby przywleczone z przedszkola przez Iśkę.Misiek skończył trzy miesiące, a nadal ciągle wrzeszczy, nawet w wózku na spacerze, zasypia zupełnie wykończony.Mam dosyć, nawet nie mam czasu na czytanie :P
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 3 października 2008, o 10:49

jasmina napisał(a):apslud, zazdroszczę:) Mój Misiek jest rozdarty strasznie, w dzień ryczy, w nocy nie ryczy, za to co chwilę chce jeść :roll: Powiem szczerze,że mam kryzys- szczególnie gdy pomyslę, ze tyle jeszcze przed nami, że czekają nas zimne, krótkie dni, choroby przywleczone z przedszkola przez Iśkę.Misiek skończył trzy miesiące, a nadal ciągle wrzeszczy, nawet w wózku na spacerze, zasypia zupełnie wykończony.Mam dosyć, nawet nie mam czasu na czytanie :P

Może chusta by Wam pomogła? Jak Hanka ma kryzys (a zdarza się to popołudniami czasem) i nie może zasnąć, a leżeć też spokojnie nie chce, to się motam i po 5 minutach awantury mamy błogi sen :)
Obrazek
Obrazek

Nemon
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 18
Dołączył(a): 18 listopada 2009, o 13:57

Re: A ja sobie spie ;)

Postprzez Nemon » 21 listopada 2009, o 23:08

Pamiętam, jak to było jak moje maluchy nie chciały spać, oj współczuję. Moja koleżanka ma teraz 3 miesięcznego dzidziusia i prawie w ogóle nie płacze, przynajmniej ona tak twierdzi, w nocy sporadycznie tylko, niektórzy mają szczęście ;)

Poprzednia strona

Powrót do Rodzeństwo

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość