Mam problem z moją córą. Od jakiegoś czasu mój J wyjeżdża w trasy ,nie ma go po 2-3 dni.Jak jest to albo śpi 3/4 dnia i znów wyjeżdża ,albo nadrabia jakieś ważne rzeczy.Fakt faktem ,że Małą widzi co 3 dni przez kilka chwil. Mała się generalnie przyzwyczaiła do tego. Tęskni,ale rozumie. Ale .. no właśnie ,jak już jest J. to w tym dniu Ona jest straszna ,krzyczy bez powodu,bije,drapie ,kopie, nie słucha się wcale. Pewnie chce zwrócic na siebie uwagę ,albo coś innego. I teraz moje pytanie. Nie wiem jak na to wszystko reagowac? Krzyczec,tłumaczyc,olewac sytuację (

) już nawet mi przyszło przez głowę myśl ,że zachowywac się tak samo. Rozmowa z nią nic nie daje. Po 5 min. jest znowu to samo. Ostatnio tylko krzyczę na nią

. Ale generalnie na co dzień jest grzeczna tylko w te dni co menżu jest w domu to się tak zachowuję .
Podpowiedźcie coś mądre mamusie ,bo osiwieję i stracę głos
