przez blackbird » 19 sierpnia 2008, o 17:17
Mowiąc szczerze nie wiem czego mialo nauczyć 4 latke wyniesienie wszystkich zabawek ,i ograniczenie wszelkich przyjemności,mnie nie nauczyloby niczego chyba ,a jedynie wywolaloby agresje,nie wiem co ona nabroila ale kara wydaje mi sie nieadekwatnie duza do kazdego przychodzacego mi do glowy przewinienia.Natomiast nie masz nad nia zadnej wladzy,po co jej plusy?no i dlaczego ma sie obawiac minusow?juz nic jej odebrac nie mozesz ,nie ma sie czego bać,naklejke "Złego"dziecka juz tez ma przypieta,więc nie ma sie czego obwiac...zaczełabym jak radzi asientos od wieksze pozytywnej motywacji,jak nadpobudliwe dzieck ma sobie poradzic z rozpierajaca je energią?spacerujac i podziwiajac ptaki??mojaOliwia jest nadruchliwa,nie umie w miejscunieruchomo stac,jak stoi to jednoczesnie podskakuje,nie pozwolilabym nikomu nazwac jej zlym dzieckiem,choc czesto sie spieramy i robi mi przyslowiowy wstyd,to po prostu wulkan i jestem z tego dumna,staram sie to jakos wykozystac
może by ją zapisac na jakies tańce?basen?kołko teatralne?dla 4 latkow jest spora oferta w mdk-ach.Niechciałabym musieć walczyć z dzieckiem-przecież nie jestesmy wrogami,kochamy nasze dzieci,jestesmy po ich stronie mimo że nie zawsze robimy to czego chcą,po co stawiac sie po 2 stronach barykady?a psycholog nie mial żadnych rad jak ja podejśc?nie znalazł problemu?

"To się skończy nim się obejrzysz.Ślady palców odbite na ścianie pojawiają się coraz wyżej i wyżej.A potem nagle znikają zupełnie."