Co się stało z moim dzieckiem (starszym)

Moderator: Krobka

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Co się stało z moim dzieckiem (starszym)

Postprzez kontrafalda » 27 października 2008, o 15:24

No ręce opadają :roll: Że pyskuje, to można przeżyć, bo zawsze miała dużo do powiedzenia. Ale poza tym jest nieznośna - krzyczy, wrzeszczy, tupie, obraża się, trzaska drzwiami, urzadza sceny (jeszcze się nie rzuca na ziemię, ale wygląda, że to kwestia czasu :roll: ), poleceń nie wykonuje praktycznie żadnych, albo trzeba jej wszystko powtarzać po 20 razy. Po każdej aferze skruszona przeprasza (zazwyczaj sama z siebie), po czym - jak łatwo się domyśleć - mamy następną awanturę. Na pytanie, czemu się tak zachowuje, odpowiada, że nie wie i że nie chce być taka wstrętna :roll: Kary nie działają - gdy zarządziłam szlaban na Mini Mini, usłyszałam, że "to bardzo dobrze, bo tam sa same powtórki i w ogole nie miałam ochoty tego oglądać" :twisted: Gdy wyjęłam z ręki w sklepie batona, usłyszałam - "i bardzo dobrze, wcale nie chciałam go jeść, bo słodycze są niezdrowe" (ze łzami w oczach, ale szła dzielnie dalej nie oglądając się na półki ze słodyczami).
Wiem, że nie mam dla niej wystarczająco dużo cierpliwości, bo wykończona jestem - mam na głowie cały dom, męża widuję w weekendy, Sergiusz jest bardzo absorbującym dzieckiem. Zastanawiam się, z czego to wynika - poświęcamy jej mimo wszystko naprawdę sporo uwagi, nie zbywamy, nie oganiamy się. Możliwe, że to jakaś spóźniona zazdrość? Czy po prostu kolejny etap do przetrwania z zaciśniętymi zębami? :twisted:

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4851
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Re: Co się stało z moim dzieckiem (starszym)

Postprzez jasmina » 27 października 2008, o 15:45

Ożesz, jakbym czytała o Irminie! Trochę mi ulżyło, bo juz zaczęłam podejrzewać że mam wyjątkowe trudne i charakterne dziecko (chyba że obie tak mamy). Oglądam Supernianię i widzę Irminę w tamtych dzieciach -złośliwą, nie słuchającą poleceń, histeryczną, upartą.. Zakładam,że bada granice i wkracza na obszary z tablicą "surowo wzbronione". Byc może to reakcja na bycie starszą siostrą, chociaz na pozór w tym obszarze jest wzorowa, troskliwa i pomocna.
Taki 4-latek to i tak pryszcz, wyobrażam sobie, co to będzie się działo z nastolatką..
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Re: Co się stało z moim dzieckiem (starszym)

Postprzez kontrafalda » 27 października 2008, o 15:50

jasmina napisał(a): Taki 4-latek to i tak pryszcz, wyobrażam sobie, co to będzie się działo z nastolatką..


W ogóle mi nie mów takich rzeczy :D
Przypomniałaś mi jeszcze o jednym - "histeryczna", no właśnie, dramatycznie histeryczna :roll: I jako starsza siostra też - wspaniała.

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Re: Co się stało z moim dzieckiem (starszym)

Postprzez atlantis75 » 27 października 2008, o 16:30

Nie wiem, czy Was pocieszę, ale Kuba ostatnio odstawia podobne cyrki. Gdy się czymś zdenerwuje idzie do swojego pokoju, zamyka drzwi z trzaskiem, po czym kładzie się na łóżko i patrzy w sufit. Czasami mam wrażenie, że tak powinien zachowywać się nastolatek, a nie 4 -letnie dziecko. Gdy ma jakąś kare to albo ryczy w niebogłosy, albo zaczyna słyszę "hmmm!" po czym krzyżuje ręce i wychodzi demonstracyjnie z pokoju. Gdy mamy jakiś konflikt (wczoraj nie chciał się kąpać i obcinac włosów) potrafi krzyknąć: "nie mozna nikogo do nieczego zmuszać!" albo "dlaczego nie rozumiecie mojego: nie?!". Słowa żywcem wyjęte z serialu o nastolatkach. Pociesza mnie fakt, że potrafi przeprosić, okazac skruchę, wytłumaczyć: "mam dziś zły dzień", "mój humor jest dziś zezłoszczony i smutny". Najbardziej rozwala mnie jego odpowiedź, gdy mówię mu, że jest mi przykro: "tobie niech nie będzie przykro, wystarczy że mi jest". Czasami brakuje mi argumentów...
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 27 października 2008, o 17:06

A co powiecie na to, że z mojego grzecznego, cichego Antosia wyłazi potwór :twisted: Wrzeszczący, złośliwy, nieposłuszny, rozhisteryzowany potwór. Nie sposób się z nim porozumieć czasem.
Ja zdecydowanie dostrzegam w tym jego zachowaniu złe wpływy przedszkolnych kolegów (plucie, próby bicia, wrzaski) plus ewidentna zazdrość o Hanię (co nie przeszkadza mu w byciu wspaniałym starszym bratem).
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 27 października 2008, o 17:39

Dzięki Dziewczyny - od razu mi lepiej :D

Avatar użytkownika
czarnaMa
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4149
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 20:40
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez czarnaMa » 27 października 2008, o 17:39

To ja Was mimo wszystko pocieszę: u nas taka postawa jest już chyba w odwrocie, w każdym razie słabnie, jedynie głuchota na polecenia ani drgnie.
Moim zdaniem to zmaganie się z trudnym uczuciem: kocham siostrę ale do cholery czemu włazi mi w drogę?! plus jakieś hopki emocjonalne właściwe czterolatkom.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
asientos
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4112
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 21:34
Lokalizacja: z domowego "zacisza" ;-)

Postprzez asientos » 27 października 2008, o 18:53

Dołączam! Ni z tego, ni z owego nagle rozdziera się jak śmietnik i tarza po podłodze. Próby wyniesienia z pokoju kończą się śladami pazurów na futrynie, bo na tym etapie nie mam z kim gadać. Ja zaczynam mówić a ona wzmacnia wrzask np histeryczne "chcę czekoladę, czy ja już W OGÓlę się nie liczę???", "nie sprzatam, to nie mój bałagan". Kiedyś na moje "chcę, żebyś posprzatała" usłyszałam "a ja chcę latać" :D

Przy czym jest fajuśną starszą siostrą, gdy nas nie ma w pobliżu...

A moja tesciowa załamuje ręce : może trzeba zasięgnąć porady specjalisty. :wink:

Też myslę, jak zapanuję nad nastolatką.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 27 października 2008, o 20:15

Czyzby to reakcja na rodzeństwo? Wypowiadają się podwójne mamy :)
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 27 października 2008, o 21:07

Milla napisał(a):Czyzby to reakcja na rodzeństwo? Wypowiadają się podwójne mamy :)


A Magda grzeczna? A może już przeszla taki etap (Ona zawsze była przodownikiem) :wink:

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 27 października 2008, o 21:18

Zdarzają się fochy i złości, ale do zniesienia :wink: A w przedszkolu "chodzący anioł" :twisted:
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Diabolique
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3897
Dołączył(a): 24 maja 2005, o 11:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Diabolique » 27 października 2008, o 21:45

Wlasnie przezywamy kolejny atak wscieklej histerii w postaci darcia sie od 30 minut (bez przerwy), tarzania sie po podlodze, oczywiscie bez kropli lzy. Sprawa rozbija sie o fochy przy zasypianiu, ze wody, ze to, ze tamto... W ciagu dnia co najmniej kilka razy zaliczamy awantury z tupaniem, pyskowaniem, a potem przepraszaniem. Nie dzialaja grozby, prosby, nic. W przedszkolu jest oczywiscie grzeczna.
A zaczelo sie sporo przed pojawieniem sie Kornelii. Ja jestem bezsilna juz... Laskawie Mlodsza nie reaguje na darcie, sama nie wiem jak to sie dzieje, ze reaguje na szelesty a na darcie sie Laury nie.
Troche mi razniej, ze nie jestem sama, aczkolwiek moja psychika mocno na tym cierpi niestety :(
Diabolique
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 27 października 2008, o 21:54

Diabolique napisał(a):Laskawie Mlodsza nie reaguje na darcie, sama nie wiem jak to sie dzieje, ze reaguje na szelesty a na darcie sie Laury nie.


Moje Młode też tak ma, szczęście w nieszczęściu :twisted:

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 27 października 2008, o 23:25

Milla napisał(a):Czyzby to reakcja na rodzeństwo? Wypowiadają się podwójne mamy :)


Chyba rzeczywiście, ja też jakoś nie widzę aż takiej kumulacji podobnych cyrków, bo takie zwykłe to mamy na porządku dziennym ;)
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 27 października 2008, o 23:46

U Lenki fochy i kaprysy w normie.
Ale za nic nie potrafię sobie przypomnieć Ninki w wieku 4 lat. Uważam, że było dobrze.
(Skleroza niesie jednak ze sobą szczęście i spokój wewnętrzny :D )
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

Następna strona

Powrót do Psychogadka

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość