Ciężka choroba: JEDYNACTWO

Moderator: Krobka

Czy jesteś jedynaczką?

Tak
4
17%
Nie
19
83%
 
Liczba głosów : 23

Avatar użytkownika
lidzia77
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1986
Dołączył(a): 7 września 2005, o 21:20
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Postprzez lidzia77 » 22 listopada 2008, o 01:42

W sumie w dzieciństwie mocno odczuwałam tę różnicę wieku. Siostra z bratem zawsze bawili się razem bo ja byłam już ta dorosła.
Z tego co pamiętam to nie za bardzo cieszyłam się jak urodziła się moja siostra (miałam 6 lat) bo do tej pory byłam jedynym dzieckiem w rodzinie i było mi z tym dobrze;:
Jak miałam lat "naście" to toczyłyśmy z siostrą regularne bitwy (szczypanie, gryzienie itp.) Zawsze to oni z bratem byli ze sobą blizej.
Natomiast zaczęło się robić coraz lepiej gdy ona miała lat naście.
Po jakimś czasie dołączył do nas brat. Zabierałyśmy go zawsze na zakupy, pomagałyśmy mu wybierać ciuchy,prezenty dla dziewczyn... :D (zawsze nas grzecznie słuchał)

Potem razem z siostrą pracowałyśmy w dyskotece, nasi chłopacy się znali, jeżdziliśmy razem na wakacje i nawet jak ja sie już wyprowadziłąm widywałyśmy sie parę razy w tygodniu.
Mamy różne charaktery więc czasami były między nami krótkie sprzeczki, ale szybko umiałyśmy sie pogodzić.
Teraz siostra jest daleko ode mnie i bardzo to przeżywamy (teraz jak od niej odjeżdżałam to się szybko pozegnałam a powiedziałam że reszte napisze jej w liście (bo ja zbyt wylewna nie jestem) i napisałyśmy sobie piękne i wzruszające listy.
Chyba muszę już sie z tym pogodzić że będziemy mieszkały daleko od siebie :(
Widzę jak ona przeżywa jak widzi chłopców na skypie-jak rosna, jak Tobiaszek codziennie zna jakieś nowe słówka i jest jej smutno że nie może tego dzielić z nami (zawsze mi obiecywała że pomoże mi wychować dzieci-bo to ona zawsze miała lepsze podejście do dzieci mimo tego że jest młodsza:)

Pozostał mi na miejscu brat. Również spotykamy sie czesto, ma dobry kontakt z moim mężem. Liczy się z moim zdaniem. na razie nie ma jeszcze żony tylko dziewczynę więc wszystko jest ok. Nigdy nie wiadomo jak ułożą sie nasze stosunki jak on już będzie miał żone. Bo czasami to chyba od tych żon wiele zależy. :D

Myślę że mój brat przez to ze miał starsze siosty jakoś tak szybciej dorósł, bardzo łągodnie przechodził okres bunt.
Pamiętam że jak zaczynałam się spotykać z Przemem to on mu bardzo imponował. Do tego stopnia że też poszedł do gastronomika (ówczesny chłopak mojej siostry i mój Przemo skończyli tą szkołe) niestety on do garnków się nie nadaje :P
Myślę że bardzo przydała mu sie ta wcześniejsza dorosłość ponieważ gdy miał 19 lat zmarł nam TAta i Piotr został sam z mamą i z zakładem który prowadził Tata a którym zaczął zajmować sie PIotr.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 22 listopada 2008, o 23:46

Brzmi super :) Dzięki za relację. Rodzeństwo to wielki potencjał - szkoda, że nie zawsze ludziom się układa w tych relacjach...
Obrazek
Obrazek

Poprzednia strona

Powrót do Psychogadka

  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość