Moderator: Krobka






Baska napisał(a):Nie ma co udawac, że nie ma pewnych spraw. Dzieci śmierc przyjmują tak samo jak wynoszenie śmieci.



atlantis75 napisał(a):Baska napisał(a):Nie ma co udawac, że nie ma pewnych spraw. Dzieci śmierc przyjmują tak samo jak wynoszenie śmieci.
Tutaj bym polemizowała. Każde dziecko ma inny rodzaj wrażliwości. Pod koniec sierpnia zmarł ukochany pradziadek Kubusia. Na swój sposób Kuba to przeżył, np. płakał przed snem z tęsknoty za dziadkiem Władkiem. Budował cały dzień z klocków rakietę, niby nic, ale gdy zapytaliśmy się, czym jest tak zajęty odpowiedział, że poleci ta rakietą po dziadka do nieba.
Nie chodzi o udawanie, że czegoś nie ma, ale o subtelne wyczucie, w jakiej formie przekazać informację. Chodzimy na cmentarz do pradziadka, ale Kuba nie wie, że on leży zakopany, tłumacze mu ogolnie, że to teraz miejsce dziadka, żebyśmy o nim pamiętali, że dziadek jest w niebie.
Znając mojego syna z pewnoscią nie zdecydowałabym się na rozmowę o naszej śmierci. Wiem, że mógłby to bardzo przezyć.


