Wredna matka!

Rodzic też ma swoje życie

Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75

Avatar użytkownika
toska212
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1398
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 16:45

Wredna matka!

Postprzez toska212 » 1 marca 2005, o 13:47

Ja to jestem wredna matka. Dziecko wystawione na balkon i się chłodzi a ja sobie przy komputerku siedzę.
Ale wierzcie nie mam wyrzutów sumienia.
Ona sobie śpi :spioch: i wygląda na zadowoloną a ja też jestem zadowolona.
Byłabym zadowolona znacznie mniej gdybym musiała brnąć przez zaspy śniegu.
Hm może obiad ugotuję?
Och jak dobrze jest na wychowawczym w czasie zimy.

Pozdrowienia dla leniwych i nie tylko.
Obrazek

Avatar użytkownika
Catalina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5034
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 10:25
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Catalina » 1 marca 2005, o 14:29

No to ja jestem bardziej wyrodna ;-)) Zamiast na balkon to postawiłam Dziecię w drzwiach balkonowych na leżaczku pod kocami ;-) Na moim balkonie jest jakieś 20 cm śniegu (mieszkam na ostatnim 3 piętrze i nie mam daszku nad balkonem) - a kółka wózka mają tylko 16 cm więc by się "utopiły" w tym śniegu ;-) Mi też się nie chciało wychodzić dziś na dwór - tym bardziej, że wczoraj pobiegaliśmy trochę po tym ziąbie ;-)
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
amaterasu79
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2669
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 18:54
Lokalizacja: El Blonc

Postprzez amaterasu79 » 1 marca 2005, o 14:42

Oj, mi też się jakoś nie chce wyłazić w tą breję śniegową :? z tym, że ja nie mam balkonu :( Ale Zuzkę i tak czeka dzisiaj wietrzenie, bo jedziemy do neurologa, więc trochę tlenu łyknie. Jak na razie korzystam z chwili swobody, bo Zuźka zasnęła :o :o ciekawe ile pośpi... Może chociaż kwadrans? ;)
Obrazek

Asiek
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2317
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 12:16
Lokalizacja: Festung Breslau

Postprzez Asiek » 1 marca 2005, o 14:49

Toska, my tu wszystkie jestesmy wredne ;) Niestety balkonu nie mamy (w sumie może i dobrze, bo nieustannie trzeba by kot pilnować żeby nie wylazły), ale ze spacerowaniem czekam aż się Mloda wyśpi, przynajmniej mam chwilkę dla siebie ;) Ponadto jako wredny osobnik uodporniłam się w znacznym stopniu na wycie maleństwa.

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 1 marca 2005, o 15:04

My też dziś nie poszliśmy na spacer. Śnieg cały czas sypie i jakoś mi się nie chciało. Balkon mam, ale cały zasypany śniegiem (pomimo daszka :wink: ), a zresztą stelaż od wózka trzymam w piwnicy.
Antek pospał sobie 1,5 godz. w moim łózku, a teraz leży sobie zadowolony na macie i rozmawia z małpą :lol: .
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 1 marca 2005, o 21:40

A ja mam grypę i na spacer wyrzuciłam męża :D
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
toska212
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1398
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 16:45

Zdrówka życzymy.

Postprzez toska212 » 2 marca 2005, o 09:03

Melba napisał(a):A ja mam grypę i na spacer wyrzuciłam męża :D


Zdrówka życzymy i wiosny.

Renia i Baśka
Obrazek

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 2 marca 2005, o 12:39

My wczoraj byłyśmy na spacerze - u nas było piękne słońce i masa śniegu, niestety - po prtzedzieraniu się przez zaspy z wózkiem i psem, który śnieg po prostu uwielbia i ciągnie w kierunku co większych skupisk mam dzisiaj zakwasy w łydkach :? Na szczęście dzisiaj są chmury, więc nie ma czego żałować - Mała powędruje na balkon, a pies musi się obejść smakiem :lol:

nuka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1143
Dołączył(a): 20 lutego 2005, o 16:33
Lokalizacja: Chorzów

Postprzez nuka » 3 marca 2005, o 14:02

A ja wczoraj zostawiłam moje dziecię przez prawie godzinę w pieluszce z zawartością i mokrymi z ulania śpiochami, bo nie wiem czemu, ale wtedy Emilka jest najszczęśliwsza i grucha radośnie, jakby jej "napęd" z tej pieluchy szedł jakiś....
A ja sobie spokojnie ...włosy umyłam i reszcie kolację przygotowałam w towarzystwie uśmiechniętej "trójeczki"...
Dodam, że Emilka nie ma żadnych problemów ze skórą, inaczej nie zostawiałabym jej tak... :lol:


Powrót do Nasze sprawy

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości