Oj, mi też się jakoś nie chce wyłazić w tą breję śniegową

z tym, że ja nie mam balkonu

Ale Zuzkę i tak czeka dzisiaj wietrzenie, bo jedziemy do neurologa, więc trochę tlenu łyknie. Jak na razie korzystam z chwili swobody, bo Zuźka zasnęła

ciekawe ile pośpi... Może chociaż kwadrans?
