Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75









taki jak nasze jesienne........










karoll napisał(a):aplusd napisał(a):Życzę im powodzenia z całego serca.
Ale muszę przyznać, że sama mam mieszane uczucia jeśli chodzi o in vitro. Doskonale rozumiem pragnienie posiadania dziecka (sama starałam się ponad pół roku) ale na zapłodnienie in vitro chyba bym się nie zdecydowała. Tak dalece posunięte przeciwstawianie się naturze wywołuje we mnie jednak sprzeciw. Raczej myślałabym o adopcji.
Ale to tylko moje prywatne zdanie.
szczerze mówią chyba też bym wolała adoptować ,ale to ich decyzja,starali się o dziecko już 7 lat i stwierdzili ,że spróbują wszystkiego ,jeśli się nie uda to dopiero adoptują.
Niestety nie są młodzi oboje mają już po 30 .Wiem,wiem ,że to dopiero życie się zaczyna ,ale niestety ,jeśli chodzi o in vitro to wiek gra tu dużą rolę ,więc jeśli się już zdecudowali na ten krok ,to im szybciej tym lepiej,a z adopcją można poczekać



Tego z całego serca zyczę


