tyle kasy i nie wiadomo czy się uda

Rodzic też ma swoje życie

Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75

karolla
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5803
Dołączył(a): 21 marca 2005, o 12:29
Lokalizacja: z mojej kawiarenki

tyle kasy i nie wiadomo czy się uda

Postprzez karolla » 15 listopada 2005, o 22:42

:twisted:
Ostatnio edytowano 1 września 2007, o 21:07 przez karolla, łącznie edytowano 2 razy
ObrazekObrazek Obrazek

Avatar użytkownika
Catalina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5034
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 10:25
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Catalina » 15 listopada 2005, o 22:48

No oby im się udało jak najszybciej - w sumie w takim wypadku cena nie gra roli.
Ale nóż sie w kieszeni otwiera przy okazji polityki państwa i zapłodnień in vitro.
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

karolla
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5803
Dołączył(a): 21 marca 2005, o 12:29
Lokalizacja: z mojej kawiarenki

Postprzez karolla » 15 listopada 2005, o 22:49

ojjj otwiera się ,tym bardziej jak dzisiaj obejrzałam "Wiadomości" :sajkokila:
ObrazekObrazek Obrazek

Avatar użytkownika
Catalina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5034
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 10:25
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Catalina » 15 listopada 2005, o 23:02

Ale na pocieszenie - jeśli się uda - to jest spora szansa na bliźniaki czy też trojaczki :-)
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4168
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 15 listopada 2005, o 23:31

Właśnie niedawno czytałam artykuł n/t j.w. Jak wiele wyrzeczeń często ludzie muszą ponieść by zebrać niezbędną kwotę po to by dać życie ....
Mam nadzieję, żę Twoim znajomym Karolinko uda się za pierwszym razem. Trzymam kciuki - a Ty daj cynk jak już wszystko będzie na dobrej drodze.
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
ANIIA
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1117
Dołączył(a): 24 września 2005, o 11:21
Lokalizacja: tarnów

Postprzez ANIIA » 15 listopada 2005, o 23:54

Moja znajoma miała dwie ciąże pozamaciczne, jedną martwą w siódmym mscu :( , jedno in vitro bez powodzenia i obecnie jest w ósmym albo dziewiątym miesiącu - wydali mnóstwo kasy i przeszli takie traumy że teraz im sie moim zdaniem należy od losu śliczne, zdrowe dzidzi :dzidzius: taki jak nasze jesienne........
<a href="http://www.snugglepie.com"><img border="0" src="http://www.snugglepie.com/ezb/301499.png"></a>

Avatar użytkownika
shiny30
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 242
Dołączył(a): 18 maja 2005, o 10:19
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez shiny30 » 16 listopada 2005, o 00:02

Dołączam się do życzeń szybkiego poczęcia dla Twoich znajomych.
Informuj nas od czasu do czasu.
<a href="http://lilypie.com" rel="nofollow" rel="nofollow" rel="nofollow" rel="nofollow" rel="nofollow" rel="nofollow" rel="nofollow" rel="nofollow" rel="nofollow" rel="nofollow" rel="nofollow" rel="nofollow" rel="nofollow" ><img src="http://b3.lilypie.com/f8W-p1.png" alt="Lilypie 3rd Birthday Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>

karolla
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5803
Dołączył(a): 21 marca 2005, o 12:29
Lokalizacja: z mojej kawiarenki

Postprzez karolla » 16 listopada 2005, o 09:06

bardzo dziękuję w ich imieniu :przytul: ,będę Was informować na bierząco :) :przytul:
ObrazekObrazek Obrazek

Avatar użytkownika
kasia062
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1002
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 20:48
Lokalizacja: Kraków

Postprzez kasia062 » 16 listopada 2005, o 10:38

Oczywiście ja też trzymam mocno kciuki :) i czekam na dobrą informacje że się udało :)
Obrazek

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 16 listopada 2005, o 10:43

Życzę im powodzenia z całego serca.
Ale muszę przyznać, że sama mam mieszane uczucia jeśli chodzi o in vitro. Doskonale rozumiem pragnienie posiadania dziecka (sama starałam się ponad pół roku) ale na zapłodnienie in vitro chyba bym się nie zdecydowała. Tak dalece posunięte przeciwstawianie się naturze wywołuje we mnie jednak sprzeciw. Raczej myślałabym o adopcji.
Ale to tylko moje prywatne zdanie.
Obrazek
Obrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Re: tyle kasy i nie wiadomo czy się uda

Postprzez atlantis75 » 16 listopada 2005, o 10:50

Trzymam kciuki za spełnienie marzeń Twoich znajomych :)
Obrazek
Obrazek

karolla
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5803
Dołączył(a): 21 marca 2005, o 12:29
Lokalizacja: z mojej kawiarenki

Postprzez karolla » 16 listopada 2005, o 13:11

:twisted:
Ostatnio edytowano 1 września 2007, o 21:08 przez karolla, łącznie edytowano 1 raz
ObrazekObrazek Obrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 16 listopada 2005, o 13:16

karoll napisał(a):
aplusd napisał(a):Życzę im powodzenia z całego serca.
Ale muszę przyznać, że sama mam mieszane uczucia jeśli chodzi o in vitro. Doskonale rozumiem pragnienie posiadania dziecka (sama starałam się ponad pół roku) ale na zapłodnienie in vitro chyba bym się nie zdecydowała. Tak dalece posunięte przeciwstawianie się naturze wywołuje we mnie jednak sprzeciw. Raczej myślałabym o adopcji.
Ale to tylko moje prywatne zdanie.

szczerze mówią chyba też bym wolała adoptować ,ale to ich decyzja :) ,starali się o dziecko już 7 lat i stwierdzili ,że spróbują wszystkiego ,jeśli się nie uda to dopiero adoptują.
Niestety nie są młodzi oboje mają już po 30 .Wiem,wiem ,że to dopiero życie się zaczyna ,ale niestety ,jeśli chodzi o in vitro to wiek gra tu dużą rolę ,więc jeśli się już zdecudowali na ten krok ,to im szybciej tym lepiej :) ,a z adopcją można poczekać


A ja z kolei łapałabym się każdej opcji. Mam znajomych, którzy starali się 12lat!! Teraz to mają ok40lat. Było kilka nieudanych prób in vitro i wielki dół, ze się nie uda.Już się prawie poddali, ale spróbowali kolejny raz...

I się udalo!!!! Teraz mają 2letniego synka i drugie dziecko w drodze-już bez in vitro :D

Ja wierzę, że im się uda, ale często psychika blokuje, bo tak bardzo się chce, że nie wychodzi. Znam kilka przypadków, w którzych gdy ludzie sobie odpuścili i uznali ze nie będą mieć dzieci-nagle bez problemów pojawiała się ciąża :D
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
ewadam2
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 875
Dołączył(a): 19 marca 2005, o 16:38
Lokalizacja: Kudowa-Zdrój

Postprzez ewadam2 » 16 listopada 2005, o 14:13

Mam nadzieje że Im sie powiedzie i bedą cieszyc sie swoim szczęściem , swoim słoneczkiem , swoim bąblusiem tak jak MY WSZYSTKIE. :buzka27 :buzka27 :buzka27 Tego z całego serca zyczę :D :spoko: :buzka11
<a href="http://www.suwaczek.pl/"><img border="0" src="http://www.suwaczek.pl/cache/f534c6fe50.png"></a>
<a href="http://www.suwaczek.pl/"><img border="0" src="http://www.suwaczek.pl/cache/32d24c6f20.png"></a>

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 16 listopada 2005, o 14:15

Trzymam kciuki, żeby się udało :)
Ja bym się nie wahała - o adopcji można pomyśleć zawsze, a skoro medycyna daje takie możliwości, to trzeba spróbować je wykorzystać. Dla mnie to nie jest przeciwstawianie się naturze, tylko "nauka w służbie człowiekowi" :wink: Tak samo, jak np. przeszczepy.

Następna strona

Powrót do Nasze sprawy

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość