Dziś rozmawiałam z koleżanką, która zmobilizowała mnie niechcący do wykopania z archiwum mandatu za 100zł i zapłacenia go. Też miała mandat za stówkę. Tylko pech chciał, że niepłacony trafił do komornika i do sądu (czy na odwrót, nie pamiętam), co ostatecznie czterokrotnie podwyższyło jej kwotę do zapłaty, którą już zablokowano na jej koncie. A miały być skórzane kozaczki...
tak tak potwierdzam przerobiłam to na własnej skórze
do tej pory mandaty spłacałam przez US jak mi zablokowali kwote mandatu plus jakies 5 czy PLN, jakis czas temu fotoradar wyrwał mi fotke za stówkę, ok, nie zapółaciłam i przyszło mi wezwanie do komornika a tam? 375 PLN zamiast 100 PLN - myślałam , że padnę - tyle kosztuje głupota
Uściski JaMaska i Mysza
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek. — Juan Ramón Jiménez
u mnie to trwało rok i 6 miesięcy (od fotki do komornika) - więc może sie przedawnił? bo u mnie jeszcze jest ok 6 miesięcy na wedrówki mandatów z do firmy, z firmy do mnie itd
Uściski JaMaska i Mysza
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek. — Juan Ramón Jiménez
jak komornik w sprawie mandatu męża stanął u naszych drzwi, byłam w szoku mnie to się kojarzy jakoś tak okropnie, więc panu powiedziłam, że jak narozrabiał (mąż oczywiście), to niech teraz sam wszystko załatwia facet się usmiechnął, powiedział, ze rozumie i że sobie idzie w takim razie
mąż do kosztów dodatkowych się nie przyznał oczywiście zapłacił i to nieźle...
Niezle...tutaj jak sie zaplaci za mandat w ciagu 30 dni to placi sie nizsza stawke niz to co widnieje na mandacie, a jak sie nie zaplaci to po prostu nie mozna odnowic ubezpieczenia na samochod i wtedy trzeba wyrownac juz rachunki.
Oooo, to muszę Miłosza pogonić, bo też dostaliśmy mandat w w końcu wylądował u Zuzy w pokoju, bo chciała się bawić w policjantkę... A znam ten ból niejako z drugiej strony, bo naszymi czytelnikami też zajmuje się komornik. Jakież zdziwienie jest kiedy czasem po roku (sic!) ktoś przychodzi do biblioteki z książkami za które musi zapłacić 200 zł kary... Rekordziści oddani do firmy windykacyjnej mieli do zapłaty ok. 600 zł. I też pewnie będą ciężko zszokowani kiedy dostaną pismo z nakazem zapłaty...
Dostałam dzisiaj info z US, że zajmują mi na koncie 106 zł - 100 za mandat i 6 za koszty upomnienia. I byłoby OK, gdyby nie to, że wczoraj dokonałam samodzielnej zapłaty. Teraz będę musiała jakoś odzyskać jedną stówkę