dodam taki temacik:
w czasach licealnych zbraku pomysłu na tanie wakacje, najęłam się obóz "katolicki" jako kucharka
Spaliśmy w namiotach, praliśmy sobie i potem wieszaliśmy... no własnie - ja i koleżanka majteczki i staniczki mocowałyśmy do szmura za pomocą klamerek, co jest naturalne.
Kiedyś starsze koleżanki konspiracyjnym szeptem pokazując palcem na inne: widziałyście? bieliznę taj JAWNIE suszą!!! A gdzie mają suszyć? No jak my - pod ręcznikiem

! ... I faktycznie na sznurach było pełno ręczników, i kto by pomyslał, że pod spodem takie skarby!