Poród z mężem?

Rodzic też ma swoje życie

Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75

Rodziłam

sama
13
32%
z mężem
28
68%
 
Liczba głosów : 41

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Poród z mężem?

Postprzez Melba » 30 kwietnia 2005, o 23:09

Ciekawa jestem, czy rodziłyście z mężami? I co na ten temat sądzicie? Kto decydował - Wy czy mąż? Czy któraś z Was żałuje decyzji? Czy coś byście dzisiaj zmieniły? Co powiedziałybyście kobietom/parom dopiero przygotowującym się do porodu?
Obrazek
Obrazek

biedronka2003
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1406
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 06:29

Postprzez biedronka2003 » 30 kwietnia 2005, o 23:13

Niestety maz nie zdarzyl :( i bylam sama. CHlopaki mnie odstawili do szpitala i pojechali spowrotem do domu zeby cos zjesc i po jedzeniu maz mial syna odstawic do znajomych i wrocic do mnie do szpitala no i.....nie zdarzyli. Wrocili razem do mnie i do Majki :D
Obrazek
Obrazek

nuka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1143
Dołączył(a): 20 lutego 2005, o 16:33
Lokalizacja: Chorzów

Postprzez nuka » 30 kwietnia 2005, o 23:20

Decyzja wspólna, trafiona w dziesiątkę, dwa razy ,było super:):):)

karolla
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5803
Dołączył(a): 21 marca 2005, o 12:29
Lokalizacja: z mojej kawiarenki

Postprzez karolla » 1 maja 2005, o 10:04

najpierw mój mąż nie chciał być przy mnie bo bał się ,że zemdleje :shock: ,ale jak zaczeła się akcja porodowa(ok.10:00) to siedział przy mnie cały dzień czytał, rozwiązywaliśmy krzyżówki,brał ze mną prysznic :D tzn ja siedziałam a on polewał mi wodą brzuch ,spacerował i oddychał :D .Pojechał do domu o 23 ,bo lekarz powiedział ,że raczej w nocy nie urodzę a jak zacznę to zadzwonię.Przyjechał o 5 rano :) i siedział ze mną do 11:20,czyli do momentu jak zawieżli mnie na salę operacyjną,ale zaznaczyłam ,że rodziłam z mężem ,bo cały czas przy mnie był :lol:
ObrazekObrazek Obrazek

Avatar użytkownika
Krobka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 3468
Dołączył(a): 10 marca 2005, o 21:37
Lokalizacja: stąd

Postprzez Krobka » 1 maja 2005, o 12:06

Rodzilłam z mężem, a raczej z niemężem ;) To była trafiona decyzja. Oboje tak uważamy :) Nie wyobrażam sobie, jak bym się czuła, gdybym w tym momencie była sama z tą gromadą obcych ludzi :( Był dla mnie wielkim wsparciem :)
<a href="http://www.snugglepie.com"><img border="0" src="http://www.snugglepie.com/ezb/94083.png"></a>

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 1 maja 2005, o 13:58

rodziłam sama i jestem zadowolona z tego faktu, sam poród był dla mnie mało komfortowym zjawiskiem i niechciałabym jeszcze przy tym niemęża...on i owszem chciał być ze mną ale niestety miał w tej kwestii pecha niech mu wystarczy uczestnictwo w przyjemniejszej części pt poczęcie :-) ale nie zapieram sie nie wiem jak bedzie w przyszłości;-)
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Momika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1908
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:28

Postprzez Momika » 1 maja 2005, o 22:33

z mężem i bardzo sobie to chwalę a on ma u mnie za to obrzymiego PLUSA :)

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4168
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 1 maja 2005, o 22:40

Jeszcze zanim zaszłam w ciążę, prosiłam męża żeby przemyślał tą sprawę. On od początku mówił, że bardzo by chciał. Tak więc postanowione było, że rodzimy razem.
I była to bardzo trafiona decyzja. Wiedziałam, że z Adasiem będę spokojniejsza. Jego pomoc była bezcenna. Ciągle mu powtarzam, że powinien dostać medal za wytrwałość (cały dzień nic nie jadł, skrupulatnie notował skurcze, biegał po położną, podawał wodę, ocierał pot i wiele innych pożytecznych rzeczy wykonywał), ale najważniejsze że był, to on pierwszy zobaczył naszą córeczkę, on przeciął pępowinę i on cieszył się razem ze mną z cudu narodzin. (Przy następnym też będziemy razem :D)
Ech - aż się łezka w oku zakręciła od wspomnień .....
ObrazekObrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Re: Poród z mężem?

Postprzez atlantis75 » 1 maja 2005, o 22:44

Z mężem. Był moim wielkim wsparciem :)
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
annpatka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 666
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 14:57
Lokalizacja: okolice Łodzi:)

Postprzez annpatka » 1 maja 2005, o 23:32

Z mężem!!!!!!!!! I nie wyobrażam sobie,że mogłoby go ze mną nie być podczas porodu - był dla mnie wielkim oparciem. I za to mu wielka buźka!!!!!
<img border="0" src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;0;107/st/20041110/n/Patryk/dt/7/k/4e8b/age.png">
<img src="http://b1.lilypie.com/Nrajp1.png" alt="Lilypie 1st Birthday Ticker" border="0"></a>

Avatar użytkownika
magdh78
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3713
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 21:26
Lokalizacja: małopolska

Postprzez magdh78 » 2 maja 2005, o 08:11

Z mężem. Decyzja była wspólna i trafiona w 10. Był i ciągle jest dla mnie dużym wsparciem :przytul:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
amaterasu79
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2669
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 18:54
Lokalizacja: El Blonc

Postprzez amaterasu79 » 2 maja 2005, o 08:34

Ja to tak pół na pół (jak ze wszystkim ;) miałam cesarkę, więc przy samym zabiegu go nie było, ale siedział pod salą operacyjną. Kiedy mnie cerowali siedział i podziwiał Zuzankę na sali noworodkowej. Ale jeśli miałabym rodzić naturalnie to nie wyobrażam sobie tego bez Miłosza. Zresztą już od początku ciąży było wiadomo, że będziemy rodzić razem. Razem chodziliśmy do szkoły rodzenia :) i miałam nadzieję, że mu się nie odwidzi po obejrzeniu filmów :)
Obrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 3 maja 2005, o 18:39

Z mężem inaczej sobie nie wyobrazam :-D Jeszcze bardziej Go za to kocham...
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 3 maja 2005, o 20:42

Milla napisał(a):Z mężem inaczej sobie nie wyobrazam :-D Jeszcze bardziej Go za to kocham...


Podpisuję się oburącz :)
Obrazek
Obrazek

Następna strona

Powrót do Nasze sprawy

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości