Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75

co teraz?Wyrabiamy paszport,robimy zdjecia ,sciagamy zgode ojca(fax odpada,musi byc oryginal,potwierdzone przez konsulat-30 euro,kolejny tydzien czekania)i ...kolejna niespodzianka.mamy do wyboru-paszport na rok i zdjecie zwykle paszportowe lub na 5 lat biometryczny z takim tez zdjeciem.Max,mamusia i fotograf bardzo sie starali,zeby to zdjecie wyszlo biometryczne!ha,ale sprobujcie wytlumaczyc 10-ciomiesiecznemu maluchowi,zeby zamknal buzie!! 




a,przepraszam bardzo kto to bedzie ocenial,czy zdjecie sie jeszcze nadaje,czy juz nie?czarnaMa napisał(a):Powiem Ci na "pocieszenie", że Zuzi paszport, wyrabiany 2 m-ce temu jest teoretycznie na 10 lat, przy czym kiedy zmieni jej się buzia (tzn będzie mało przypominać to dziciątko na zdjęciu) też musimy go wymienić.
I u fotografa wcale nie było różowo...

a Hubertowi tez zmieniasz nazwisko?(przepraszam za zbyt obcesowe pytanko),bo jezeli nie ,to chyba masz na jakis czas spokoj.ale predzej czy pozniej bedziesz musiala to zalatwic(chyba ,ze do 18-stki maly nie bedzie nigdzie wyjezdzal).Mam nadzieje ze nie wprowadzam cie w bladGatek napisał(a):ja mam Huberta wpisanego do paszportu ( wyrabiany 2 lata temu), no ale teraz zastanawiam sie co zrobic bo zmieniam nazwisko swoje...adres zameldowania...czyli co? nowy paszport dla młodego i proszenie mojego eks o podpisy, grrrr to nie wchodzi w gre!.
Biurokracja biurokracja!!

kobieto,nie kracz!!!za jakis tydzien wracam do domu,a Dominika ma w paszporcie zdjecie jak miala 8 m-cyranger52 napisał(a):martella napisał(a):a,przepraszam bardzo kto to bedzie ocenial,czy zdjecie sie jeszcze nadaje,czy juz nie?czarnaMa napisał(a):Powiem Ci na "pocieszenie", że Zuzi paszport, wyrabiany 2 m-ce temu jest teoretycznie na 10 lat, przy czym kiedy zmieni jej się buzia (tzn będzie mało przypominać to dziciątko na zdjęciu) też musimy go wymienić.
I u fotografa wcale nie było różowo...
jak Cię celnik na granicy cofnie z dzieckiem hihihihihi to się dowiesz kto to bedzie oceniał.



tak,ale sytuacja sie zmienila u ciebie:rozwod,zmiana nazwiska itd.,nie wiem jak oni na te sprawy patrza,mam nadzieje,ze nie beda za duzo wydziwiac, zycze powodzenia i jak najmniej zamieszania.bedzie dobrzeGatek napisał(a):martella napisał(a):a Hubertowi tez zmieniasz nazwisko?(przepraszam za zbyt obcesowe pytanko),bo jezeli nie ,to chyba masz na jakis czas spokoj.ale predzej czy pozniej bedziesz musiala to zalatwic(chyba ,ze do 18-stki maly nie bedzie nigdzie wyjezdzal).Mam nadzieje ze nie wprowadzam cie w bladGatek napisał(a):ja mam Huberta wpisanego do paszportu ( wyrabiany 2 lata temu), no ale teraz zastanawiam sie co zrobic bo zmieniam nazwisko swoje...adres zameldowania...czyli co? nowy paszport dla młodego i proszenie mojego eks o podpisy, grrrr to nie wchodzi w gre!.
Biurokracja biurokracja!!.aaa, ale swoj dowod musisz wymienic,nawet,gdy zmieniasz tylko miejsce zameldowania ale proponuje do 4 listopada nie zaprzatac sobie glowy takimi duperelami,w koncu masz przyjemniejsze sprawy na glowie
Hubciowi narazie nie zmianiam, tzn. przymierzam sie do zmiany ale to wiesz trwa, bo trzeba sądowo a ojciec jego na pewno sie nie zgodzi (wiec wchodziw gre sąd). no wlasnie, tylko pytanie jest jedno? czy jak ja zmianie nazwisko i pojde zmieniac paszport czy wtedy przepisza mi Huberta z jednego paszportu do drugiego??? w sumie to powinni, bo przeciez byl i jest moim dzieckiem a do 10tego roku zycia nie musi miec swojego paszportu


na rok to jest tymczasowy i wystarczy zwykle paszportowe zdjecie i http://www.mswia.gov.pl/index.php?dzial=298&id=3998 jezeli masz duze dzieci,to nie masz problemu,fotograf wytlumaczy,jak maja sie ustawic.teraz sa juz przeszkoleni.nuka napisał(a):Hmmm, czyli jest wybór? albo na rok albo na 5 ? Jak to dokładnie jest?