Miałam się wyspać tia Moja córcia miała inne plany co do tego pięknego czasu Znaczy wstała definitywnie o 5:40 Zjadła, pobawiła się i przed 7 poszła spać znowu a ja nie..... A jak Wy spędzacie leniwe niedzielne poranki??
z kołdrą na głowie zeby nie było słuchać bajki:( niestety ja matka 5 latka czuję się jak Ty - mama maluszka mój syn od 5 lat wtaje niezmiennie wcześnie, o wyspaniu się nie ma mowy dziś 5.55...
Dzisiaj sobie zaszalam i pospalam do 10:30. A co Zazwyczaj wstajemy kolo 8:00- 8:30. To taka pora na wstawanie Majki, tuz po pobudce slysze MAMAAAA JESTEM GLODNA! i tak zaczynamy dzien
Hania tez z reguły budzi się przed 6 i szaleje do 8.30, po czym pada na twarz. Ale wtedy reszta rodziny już od dawna jest na nogach, więc o dosypianiu moge pomarzyć. Latem, jak jest widno, to mi własciwie nie przeszkadza, lubię miec taki długi dzień przed sobą.
Budzę się 8.30, w domu cisza. Pierwsza myśl, która przychodzi mi do głowy: „O w mordkę jeżyka jeszcze tylko niedziela i poniedziałek i do fabryki po urlopie” Poczytałam do około 10. Niech ślubny zajmie się juniorką.