nadopiekuncza ciocia czy nie dorosła matka

Rodzic też ma swoje życie

Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75

Ciocia Łukaszka
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 190
Dołączył(a): 1 kwietnia 2007, o 11:17
Lokalizacja: Stary Sącz

nadopiekuncza ciocia czy nie dorosła matka

Postprzez Ciocia Łukaszka » 23 maja 2007, o 16:57

tak myślałam co mam zrobić jak sie zachować i komu sie pożalić wybrałam was dlatego ze:
1. to wy jesteście mamami i wiecie najlepiej
2.to wy będziecie obiektywne bo jesteście z boku
3.i dlatego ze liczę sie z waszym zdaniem.
A wiec tak:
właśnie przeszłam awanturę z moja siostra bo zer sie jej wtrącam ale ja jej nie robie tego po to żeby jej zrobić nazłość tylko żeby jej pomoc bo wiem ze została sama ze ma problemy i boi sie być sama ze sobie nie poradzi ale bez przesady synek wrzaśnie i ona już leci i mu daje to co on chce!żeby sie miał z nią lepiej niż z tata (co dla mnie jest chore) wszystko wymusza wrzaskiem i krzykiem przyjdzie z przedszkola idzie grac w komputer albo bajki ogląda i nic do niego nie trafia.ja przez weekendy sie mecze tłumaczę mu ze już jest duży i niech nie śpi ze smoczkiem a ona mu daje (on ma już 5 lat) przecież będzie miał krzywy zgryz.tak samo ja mam przez weekend ustalone pierw jedzenie w kuchni a nie przed komputerem a potem ewentualnie coś słodkiego a ona dziś siedzi i je zupę i zamiast naleć lukiemu to on ciastka wcina najlepiej żeby wszyscy sie łukim zajeli a nie ona tylko łazić po imprezach z koleżankami ok niech ma to 23 lata ale ja mam 19 i więcej sie nim zajmuje niż ona!nie ze ja jestem nadopiekuńcza bo on wie ze ze mną żartów nie ma i ja nie powtarzam tak jak mama po 10 razy tylko w dupę dostanie.i wsumie od tej zupy sie dzisiaj zaczęło ja sałatkę robiłam i sie go pytam a ty zupę jadłeś on mi ze nie to aśce powiedziałam niech mu naleje i niech zje zupę a nie ciastka to wyjechała ze mam sie nie wtrącać ze to jej dziecko i h** mnie to interesuje co je i jak jeszcze no to się wyżaliłam juz mi lepiej mam nadzieje ze mnie ktoś rozumie...:(bo tak jak dziś sie poczułam to dawno sie nie czułam...:( i zawsze jest tak że przeprasza a za 2- 3 dni jest to samo :(

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7886
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Re: nadopiekuncza ciocia czy nie dorosła matka

Postprzez atlantis75 » 23 maja 2007, o 18:04

Ja cię nie pocieszę. Obiektywna tez raczej nie będę. Mam za sobą kawał życia z nadopiekuńczą osobą.
Moim zdaniem za bardzo się wtrącasz. Gdyby ktoś z mojej rodziny tak bardzo ingerował aktualnie w moje życie, to pewnie bym poczęstowała ostrzejszym słówkiem. To jest dziecko Twojej siostry, to jest jej życie, jej sposób radzenia sobie z problemami wychowawczymi. Ty jako siostra powinnaś ewentualnie słuzyć dyskretną i delikatną radą. Z tego co piszesz to siostra jest totalnie do :dupa: a Ty jesteś cacy. Orderu, moja droga, nikt Ci za to nie da. Masz dopiero 19 lat, ciesz się życiem i nie matkuj swojej siostrze i jej dziecku.
Czasami nasze uczynki względem innych ludzi tłumaczymy tym, że wiemy "lepiej" i jesteśmy "mądrzejsi". Zdrowe granice między ludźmi zacierają się. W moim odczuciu do niczego dobrego to nie prowadzi.
Obrazek
Obrazek

Ciocia Łukaszka
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 190
Dołączył(a): 1 kwietnia 2007, o 11:17
Lokalizacja: Stary Sącz

Postprzez Ciocia Łukaszka » 23 maja 2007, o 19:20

tak tylko ciekawe ile bys znosila darcie sie dziecka a w wekendy na glowe mi wychodzi bo mu wszystko wolno teraz mi sie udalo pozadek zrobic i kazdy kto zna sytucje akurat trzyma moja strone ale trudno zle mnie zrozumialas

Avatar użytkownika
Diabolique
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3897
Dołączył(a): 24 maja 2005, o 11:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Diabolique » 23 maja 2007, o 19:24

Mysle ze kazdy kto ma dziecko przyjmie Twoja krytyke, jesli bedziesz miec choc odrobine doswiadczenia w wychowywaniu dzieci.
Diabolique
Obrazek
Obrazek

Ciocia Łukaszka
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 190
Dołączył(a): 1 kwietnia 2007, o 11:17
Lokalizacja: Stary Sącz

Postprzez Ciocia Łukaszka » 23 maja 2007, o 19:30

poprostu mnie drazni ze wszyscy mu na wszystko pozwalaja ale co mnie to i tak ona sie bedzie meczyc nie ja w sumie juz nie dlugo nie bede musiala sie nim zajmowac tylko jeszcze miesiac a potem niech robia co chca jesli teraz 5 latek w domu zadzi to co bedzie pozniej...ich sprawa

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 23 maja 2007, o 19:38

Nie uszczęśliwiaj na siłę rodziny, widać tak im pasuje, zdaje się, że to Ty masz problem a nie Twoja siostra zamiast bawic sie po pachy jak przystało na 19nastolatkę to matkujesz siostrzeńcowi ale ja sie tam nie znam :roll:
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7886
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 23 maja 2007, o 20:56

Ciocia Łukaszka napisał(a):teraz mi sie udalo pozadek zrobic i kazdy kto zna sytucje akurat trzyma moja strone ale trudno zle mnie zrozumialas


Napisałaś:
1. to wy jesteście mamami i wiecie najlepiej
2.to wy będziecie obiektywne bo jesteście z boku
3.i dlatego ze liczę sie z waszym zdaniem.


I dlatego pozwoliłam sobie skomentować. Szczerze Ci napiszę, że dla mnie to bardzo dziwne, że 19-letnia dziewczyna zachowuje się jak trzydziestokilkuletnia mamusia. Ze swojej sytuacji rodzinnej się nie zwierzałaś i masz prawo tego nie robić, ale na Boga nie oczekuj, że ktoś będzie "trzymał twoją stronę" skoro ma odmienne zdanie.
Obrazek
Obrazek

Ciocia Łukaszka
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 190
Dołączył(a): 1 kwietnia 2007, o 11:17
Lokalizacja: Stary Sącz

Postprzez Ciocia Łukaszka » 23 maja 2007, o 21:06

widocznie powiedzenie z kim sie zadajesz takim sie stajesz jest bardzo trafne moi znajomi sa w wieku od 24 do 33 lat wiec moze dlatego...

Avatar użytkownika
toska212
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1398
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 16:45

Postprzez toska212 » 23 maja 2007, o 21:09

Jak czytałam Twoje posty (może czytałam zbyt pobieżnie) odnosiłam wrażenie, że Łukasz nie ma mamy (nieistotne w wyniku, jakich splotów okoliczności) a Ty ją mu zastępujesz. Twoje zaangażowanie w wychowanie Łukasza wskazuje na bardzo silny związek emocjonalny z Twojej strony. Pamiętaj jednak, że Ty się wyprowadzisz (jak to sugerujesz) natomiast Łukasz zostanie z mamą i pustką po Tobie.
To jest taka moja domorosła psychologia i nie wiem czy mam rację, ale wydaje mi się, że zbyt mocne związanie emocjonalne dziecka z Tobą, jeśli nie planujesz wystąpienia o formalną opiekę nad Łukaszem może zachwiać jego światem.
Obrazek

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4850
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Postprzez jasmina » 23 maja 2007, o 21:31

może jestem ograniczona, ale nijak nie widzę 19-latki zaangażowanej w wychowywanie cudzego dziecka. Tzn coś takiego nie istnieje w moim otoczeniu, a nawet w znanej mi literaturze (do której niejednokrotnie się odnoszę świadoma własnych ograniczeń) :lol:
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

Ciocia Łukaszka
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 190
Dołączył(a): 1 kwietnia 2007, o 11:17
Lokalizacja: Stary Sącz

Postprzez Ciocia Łukaszka » 23 maja 2007, o 21:36

tak wyprowadzam sie ale na pietro moje marzenia moj azyl i własny kąt a z lukim jestem zrzyta bardzo bo odkąd sie urodzil przewijałam karmiłam nosilam kupowałam zabawki spioszki zabierałam na spacery moje oczko w głowie

Avatar użytkownika
makoc
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1487
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 17:17
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez makoc » 24 maja 2007, o 15:33

jasmina napisał(a):może jestem ograniczona, ale nijak nie widzę 19-latki zaangażowanej w wychowywanie cudzego dziecka. Tzn coś takiego nie istnieje w moim otoczeniu, a nawet w znanej mi literaturze (do której niejednokrotnie się odnoszę świadoma własnych ograniczeń) :lol:


a ja znam taka sytuacje. moja przyjacióka w tym wieku była bardziej zaangazowana w wychowanie dzieci swojej starszej siostry, niz sama matka tych dzieci. po prostu zawsze byla bardziej odpowiedzialna od swojej siostry.
ja rowniez w wieku 19 lat opiekowalam sie swoja malenka siostra i matkowalam jej. a gdy zaczynala mowic to mowila do mnie "mama"

nie wszystkie 19-latki maja w głowie tylko imprezy.

nie mniej jednak uwazam ciociu lukaszka, ze powinnas zostawic ich samych sobie. a przynajmniej zwracac uwage w delikatny sposob. a juz na pewno nie w kłotni. mysle ze twoja siostra ma przede wszystkim problem ze soba, i to jest głowna przyczyna bledow wychowawczych.
Obrazek
Obrazek

Ciocia Łukaszka
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 190
Dołączył(a): 1 kwietnia 2007, o 11:17
Lokalizacja: Stary Sącz

Postprzez Ciocia Łukaszka » 24 maja 2007, o 15:40

zostawic ich samych sobie? nie bardzo dzis wracajac ze szkoly dostałam eska "kochana ciociu odbierz lukiego ja ide z magda na piwko a za wczoraj sory" i bezczelnie telefon wyłaczyla

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 24 maja 2007, o 15:51

Ja bym przestała się wtrącać, ale jednocześnie przestała pomagać w tej formie, jak Ty do tej pory. Niech siostra nauczy się odpowiedzialności za swoje dziecko, to nie Twoja broszka w końcu.
Powiedz jej, że tylko w nagłych przypadkach może na Ciebie liczyć, żadne tam piwko co drugi dzień, żadna tam imprezka kolejna w tygodniu.
A Ty zacznij myśleć o swoim wolnym czasie. I żyj życiem 19-latki, a nie 30-latki :)
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

Ciocia Łukaszka
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 190
Dołączył(a): 1 kwietnia 2007, o 11:17
Lokalizacja: Stary Sącz

Postprzez Ciocia Łukaszka » 24 maja 2007, o 16:21

tak masz racje nie raz sie buntowałam ale jak jej powiem ze nie to dzwoni to taty i mu mowi ze musi wyjsc a ja jej z lukaszem nie chce zostac ten zas do mnie dzwoni i gadka ze jak mi sie nie podoba to on mnie nie trzyma moge sie spakowac bo asia to taki boroczek i ona sobie zycie musi ulorzyc bo marka zostawila.a poki co to z lukim nozki moczymy w zimnej wodzie zarzeramy lody a co! cos nam sie nalezy od zycia :Djej jak to dobrze ze mam chlopa informatyka i necik przed domem :D pozdrawiamy z laweczki przed domem luki i ciotka

Następna strona

Powrót do Nasze sprawy

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość