Mały quiz. Z dzieckiem w sklepie.

Rodzic też ma swoje życie

Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75

Jak byście sobie poradziły same z dzieckiem w nosidełku (nosidełku na sobie) w dużym sklepie w chwili, gdy musicie koniecznie do toalety?

Idziecie do toalety z dzieckiem i liczycie, że jakoś się uda.
23
92%
Oddajecie dziecko do reklamacji na przechowanie.
2
8%
 
Liczba głosów : 25

nuka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1143
Dołączył(a): 20 lutego 2005, o 16:33
Lokalizacja: Chorzów

Postprzez nuka » 22 czerwca 2005, o 22:20

Ludzie są bez wyobraźni, dopiero jak jest za późno zaczynają myśleć....

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 22 czerwca 2005, o 22:49

Gosia napisał(a):2. W upalny dzień matka poszla sobie na poczte, stała w długiej kolejce, a dziecko (ok 1.5 roku ) zostawiła SAME spiące w foteliku w samochodzie NA SŁOŃCU. Nawet jej uwagę zwróciłam, ale ona zaczęła pyskować że nie moja sprawa. Dziwna osoba :o


Słyszałam o podobnym przypadku w Warszawie (znajoma była świadkiem). Rodzice zostawili niemowlę śpiące w samochodzie (upał straszliwy, okna pozamykane, samochód "na patelni", nie w cieniu) i poszli do hipermarketu robić zakupy. Niestety, kiedy wrócili, dziecko już nie żyło... :(
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 22 czerwca 2005, o 22:59

Gosia napisał(a):2. W upalny dzień matka poszla sobie na poczte, stała w długiej kolejce, a dziecko (ok 1.5 roku ) zostawiła SAME spiące w foteliku w samochodzie NA SŁOŃCU. Nawet jej uwagę zwróciłam, ale ona zaczęła pyskować że nie moja sprawa. Dziwna osoba :o


jak byłam jeszcze w ciąży czyli w ub roku latem, na parkingu po zaparkowaniu swojego usłyszałam płaczące dziecko (upał był okrutny, okolice 30stC, a na parkingu ZERO cienia) w samochodzie obok zamknietym (!!!) dziecko - nie wiem ile miało 4-5 miesięcy? i płacze w niebogłosy, przy samochodzie stały dwie pańcie i debatowały co zrobić...mówiły, ze stały z 15 min. Zadzwoniłam po policję, przyjechali po jakis 15-20 minutach...to dziecko, bidulka cały czas płakało, policja miała juz wybijać szybe gdy przyszła "rozsądna" mamusia....myslałam, że jej oczy wydrapię....tymbardziej, ze zaczęła mówić, że ona na chwilke (a ta chwilka to 1/2h co najmniej...), maleństwo od razu wyciągnęła, po chwili sie uspokoiło....wole nie mysleć ile stopni było w samochodzie.Wiecie co jeszcze gdzies w mózgu próbowałam ja usprawiedliwić...bo to przy targu było, pomyslałam, no głupia ale cóż....ale jak zobaczyłam jej chłopa jak podszedł to juz mi przeszło usprawiedliwianie, te oszołomy po prostu wygodnickie były...nie wiem co im zrobiła policja ale gadali jakies morały...itd Jedyne z czego jestem zadowolona to, to ,że TA kobieta juz NIGDY nie zostawi dziecka w samochodzie, z czystego strachu....

Ręce mi opadły ....

no to tyle na temat zakupów :P
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

karolla
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5803
Dołączył(a): 21 marca 2005, o 12:29
Lokalizacja: z mojej kawiarenki

Postprzez karolla » 22 czerwca 2005, o 23:19

Boziu,jakie to wszystko straszne,jak można mieć tak mało wyobraźni :( .
A ten biedny dzieciaczek ,czym sobie zasłużył na tak bezmyślych ,deb....ych,........rodziców.
Czasami sobie myślę jak to wszystko jest niesprawiedliwe(tzn.prawie wszystko)jedni marzą i wszystko by mogli oddać ,żeby mieć dziecko ,a inni je po prostu zabijają :(
....... :cry:
ObrazekObrazek Obrazek

Avatar użytkownika
amaterasu79
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2669
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 18:54
Lokalizacja: El Blonc

Postprzez amaterasu79 » 23 czerwca 2005, o 20:31

Chyba bym spróbowała z małą w nosidełku. Ale tak szczerze mówiąc chyba coś takiego mi się nie trafi, bo nosidełka używam sporadycznie - przeważnie Zuza jeździ w wózku albo w foteliku samochodowym.
Obrazek

Momika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1908
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:28

Postprzez Momika » 23 czerwca 2005, o 21:32

nuka napisał(a):Ja mam doświadczenie w takich sprawach, nieraz musiałam kominować ze względu na swoją sytuację słomianej matki z trójką dzieci :):):)


raczej Słomiana Wdowa :wink:

Momika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1908
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:28

Postprzez Momika » 23 czerwca 2005, o 21:39

a co do nieodpowiedzialnych rodziców to kiedyś byłam świadkiem sceny jak rodzice zostawili 3-4 letnie dziecko w otwartym aucie i poszli na drugą stronę ulicy. widziałam jak tłumaczyli, że tylko na chwilkę i że zaraz wrócą. ale dziecko jak to dziecko posłuchało, rodzice przeszli na drugą stronę a ono biegiem za nimi nie patrząc na nic, dodam że to była bardzo ruchliwa ulica. całe szczęście że nadjeżdżający kierowca miał świetny refleks i nie doszło do tragedii ale brakowało do niej dosłownie kilku centymetrów. rodzice to wszystko widzieli bo dzieciaczek wcześniej cośtam do nich zawołał ale nie mieli możliwości zrobienia czegokolwiek.... nóż się w kieszeni otwiera, gdy widzę taką bezmyślność :sajkokila:

Avatar użytkownika
shiny30
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 242
Dołączył(a): 18 maja 2005, o 10:19
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez shiny30 » 23 czerwca 2005, o 23:24

malutka oczywiście ze mną. Jakoś dałabym radę! W końcu potrzeba matką wynalazku!
<a href="http://lilypie.com" rel="nofollow" rel="nofollow" rel="nofollow" ><img src="http://b3.lilypie.com/f8W-p1.png" alt="Lilypie 3rd Birthday Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>

Poprzednia strona

Powrót do Nasze sprawy

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość