Gosia napisał(a):2. W upalny dzień matka poszla sobie na poczte, stała w długiej kolejce, a dziecko (ok 1.5 roku ) zostawiła SAME spiące w foteliku w samochodzie NA SŁOŃCU. Nawet jej uwagę zwróciłam, ale ona zaczęła pyskować że nie moja sprawa. Dziwna osoba

jak byłam jeszcze w ciąży czyli w ub roku latem, na parkingu po zaparkowaniu swojego usłyszałam płaczące dziecko (upał był okrutny, okolice 30stC, a na parkingu ZERO cienia) w samochodzie obok zamknietym (!!!) dziecko - nie wiem ile miało 4-5 miesięcy? i płacze w niebogłosy, przy samochodzie stały dwie pańcie i debatowały co zrobić...mówiły, ze stały z 15 min. Zadzwoniłam po policję, przyjechali po jakis 15-20 minutach...to dziecko, bidulka cały czas płakało, policja miała juz wybijać szybe gdy przyszła "rozsądna" mamusia....myslałam, że jej oczy wydrapię....tymbardziej, ze zaczęła mówić, że ona na chwilke (a ta chwilka to 1/2h co najmniej...), maleństwo od razu wyciągnęła, po chwili sie uspokoiło....wole nie mysleć ile stopni było w samochodzie.Wiecie co jeszcze gdzies w mózgu próbowałam ja usprawiedliwić...bo to przy targu było, pomyslałam, no głupia ale cóż....ale jak zobaczyłam jej chłopa jak podszedł to juz mi przeszło usprawiedliwianie, te oszołomy po prostu wygodnickie były...nie wiem co im zrobiła policja ale gadali jakies morały...itd Jedyne z czego jestem zadowolona to, to ,że TA kobieta juz NIGDY nie zostawi dziecka w samochodzie, z czystego strachu....
Ręce mi opadły ....
no to tyle na temat zakupów
