Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75

mój mąż jak był kawalerem, to powiem szczerze, że nie miał podejścia do dzieci mojej siostry czy brata, co mnie wtedy pamiętam bardzo niepokoiło
gdy na świecie pojawił się Tomek, to mąż oszalał z radości
potem pojawił się Dawid, choć troszku za wcześnie, ale i tak mąż się cieszył
stał się całkiem innym człowiekiem
nie miał podejścia do dzieci dopóki nie miał swoich
ja zawsze marzyłam o dziewczynce, mąż nie chciał 3 dziecka
ta decyzja była strasznie trudna i los nam pomógł ją podjąć
po prostu stało się
jestem naprawdę mile zaskoczona zachowaniem swojego męża
bałam się jak On zniesie tyle dzieci a jednak niepotrzebnie
czasami przebąkuje o 4
i dopomóż mi w tym Boże
daj Mu tylko czas
przyjdzie czas, że dojrzeje do tej decyzji
zobaczysz, że jak Tomuś dorośnie to mąż Ci powie, że chciałby znowu mieć małego bobaska
tak myślę
a ja trzymam kciuki!!!! 






petelka napisał(a):Agnieszko, a co podejrzewali lekarze u Antka jeśli mogę spytać?






petelka napisał(a):No to już nic nie wiem... I cały czas się martwię