Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75














radowinkaala napisał(a):No właśnie chodzi o to, że Tatuś musi się zebrać w sobie i w całości oddać Córuni w czasie po pracy i w wakacyjne weekendy (jeśli oczywiście chce być w dobrej komitywie z Zuzią)! Kiedy Adam wraca do domu (a nie musi siedzieć z nosem w laptopie i tworzyć na akord tego co szefostwo zleciło, a co nie jest realne do wykonania w godzinach pracy) wówczas zajmuje się Anią jak tylko potrafi najlepiej. Bawi się z nią, wychodzi na spacer, szaleją na placu zabaw. Wiem, że takiemu zapracowanemu tatusiowi ciężko jest znaleźć siły dla wymagającej dość dwulatki, ale jeśli nie chce zepsuć na dobre tego co było zbudowane powinien znaleźć czas dla jedynej córuni.
(mam nadzieję, że mnie Zbyszek nie znielubi po tym poście, ale napisałabym to w każdym innym przypadku i zapewniam, że stosuję to w swoim domu)

Leninka napisał(a):U nas mąż (tak jak u JaMaski) od zawsze kąpie Lenkę, a od 2 lat także NinkęI wg mnie to jest dość ważne. Widzę różnicę, kiedy Ninkę kąpałam przez pierwsze 2 lata ja, tatuś miał ogólnie więcej wolnego ( bo i ja nie czułam się jakoś szczególnie zmęczona i nie męczyłam go co chwila: wykąp, zmień pieluchę, zajmij się nią... itp, w rezultacie większość czasu spędzałam z Ninką ja)
A Ninka bardzo późno doceniła zabawy z tatą. Teraz jest zupełnie inaczej. Tomek wykorzystuje każdą wolną chwilę dla dzieci. Kiedy przynosi pracę do domu, zabiera się do niej dopiero jak dziewczyny już śpią. Owszem, jest zmęczony, ale chyba i on zauważył, że coś przegapił z Ninką i nie chce tego powtórzyć z Lenką.
![]()
Powodzenia!














_ola_ napisał(a):... nie wiem jak to zmienić...

