Klątwy, uroki i te sprawy...

Rodzic też ma swoje życie

Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75

Avatar użytkownika
Mogabi
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 687
Dołączył(a): 23 marca 2007, o 20:19
Lokalizacja: tu i tam

Klątwy, uroki i te sprawy...

Postprzez Mogabi » 27 czerwca 2007, o 00:39

Czy wierzycie w takie rzeczy??
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Krobka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 3468
Dołączył(a): 10 marca 2005, o 21:37
Lokalizacja: stąd

Postprzez Krobka » 27 czerwca 2007, o 08:47

Nie, ja nie wierzę. Ale wierzę, że wiara w takie rzeczy powoduje tzw. samospełniające się proroctwo...
<a href="http://www.snugglepie.com"><img border="0" src="http://www.snugglepie.com/ezb/94083.png"></a>

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 27 czerwca 2007, o 09:12

Podobnie jak Krobka. Nie wierze i pędzę od mojego dziecka każdego, kto zaczyna gadki o horoskopach i determinacji charakteru gwiazdami. Chcę, żeby osobowość mojego dziecka kształtowały inne wpływy, a nie przekonanie, że będzie taka-śmaka-owaka bo urodziła się pod jakimś tam znakiem w owakim ascendencie :no:

Z zabobonów to dopuszczam lanie wosku jako miłą rozrywkę jesiennego wieczoru, traktując odczyty wróżby bardziej jak technikę projekcyjną ;)

Co do czerwonych kokardek i przesądów typu "nie noś w iązy łańcuszka, bo się dziecko pępowiną okręci" to :puknij:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 27 czerwca 2007, o 09:36

Melba napisał(a):
Z zabobonów to dopuszczam lanie wosku jako miłą rozrywkę jesiennego wieczoru, traktując odczyty wróżby bardziej jak technikę projekcyjną ;)

Co do czerwonych kokardek i przesądów typu "nie noś w iązy łańcuszka, bo się dziecko pępowiną okręci" to :puknij:

Oj tak, zdecydowanie nie zawracam sobie głowy tego typu głupotami.
Ale horoskopy uwielbiam czytać (moja mama prenumeruje "Wróżkę" i co miesiąc podczytuję :wink: ), chociaż nie wiem czy w nie wierzę.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 27 czerwca 2007, o 10:07

Ja nie wierzę, ale czasem lubię sobie wytłumaczyć ciężki charakterek mojego dziecka tym, ze jest Skorpionem :twisted: Bo to lepsze przecież, niż "nie daję sobie z nią rady" :P

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4851
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Postprzez jasmina » 27 czerwca 2007, o 10:11

Klątwy, uroki to niekoniecznie, ale zawirowania losowe, przypadki nieprzypadkowe, przeczucia i horoskopy to tak :)
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

Avatar użytkownika
asientos
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4112
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 21:34
Lokalizacja: z domowego "zacisza" ;-)

Postprzez asientos » 27 czerwca 2007, o 11:29

nie wierzę, a jak słyszę : no tak, w końcu jesteś Panną... to się buntuję, bo jestem Mężatką :D
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 27 czerwca 2007, o 11:30

Wierzę w to, że mam Skorpiona z prawdziwego zdarzenia. A ja jestem typowym Baranem :wink:

Wierzę w przeznaczenie :D
ObrazekObrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 27 czerwca 2007, o 12:15

Nie wierzę w masowe horoskopy, ale interesuję się astrologią. Jestem typowym skorpionem, mój syn też i traktowanie tego w taki sposób jakoś mnie nie ogranicza. Wierzę w istnienie przeznaczenia i lekcji, jaką daje nam życie byśmy mogli się duchowo rozwijać.
Można mieć klapki na oczach nie wierząc w nic. I można być otwartym człowiekiem intersujac się parapsychologią.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
asientos
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4112
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 21:34
Lokalizacja: z domowego "zacisza" ;-)

Postprzez asientos » 27 czerwca 2007, o 12:19

atlantis75 napisał(a):Można mieć klapki na oczach nie wierząc w nic. I można być otwartym człowiekiem intersujac się parapsychologią.


zgadza się...tylko tłumaczenie wszelkich moich zachowań "bo jesteś Panną" mnie wkurza. Zwłaszcza, że mój mąż to Skorpion, ja Panna - Jezuuu jak wy ze soba wytrzymujecie: on ogier a ty oziębła - tego typu generalizowanie mnie wkurza.
Obrazek
Obrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 27 czerwca 2007, o 12:45

asientos napisał(a):
atlantis75 napisał(a):Można mieć klapki na oczach nie wierząc w nic. I można być otwartym człowiekiem intersujac się parapsychologią.


zgadza się...tylko tłumaczenie wszelkich moich zachowań "bo jesteś Panną" mnie wkurza. Zwłaszcza, że mój mąż to Skorpion, ja Panna - Jezuuu jak wy ze soba wytrzymujecie: on ogier a ty oziębła - tego typu generalizowanie mnie wkurza.


mów, że jesteś Panną i do tego dziewicą :wink: A tak na poważnie, wszyscy którzy tak mówią czytają pewnie horoskppy w prasie kolorowej i nie mają szerszego pojęcia z czym to się je. Astrologia to szeroka dziedzina wiedzy, która wbrew pozorom nie jest szablonowa, tylko płynna.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
asientos
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4112
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 21:34
Lokalizacja: z domowego "zacisza" ;-)

Postprzez asientos » 27 czerwca 2007, o 13:11

atlantis75 napisał(a):
asientos napisał(a):
atlantis75 napisał(a):Można mieć klapki na oczach nie wierząc w nic. I można być otwartym człowiekiem intersujac się parapsychologią.


zgadza się...tylko tłumaczenie wszelkich moich zachowań "bo jesteś Panną" mnie wkurza. Zwłaszcza, że mój mąż to Skorpion, ja Panna - Jezuuu jak wy ze soba wytrzymujecie: on ogier a ty oziębła - tego typu generalizowanie mnie wkurza.


mów, że jesteś Panną i do tego dziewicą :wink: A tak na poważnie, wszyscy którzy tak mówią czytają pewnie horoskppy w prasie kolorowej i nie mają szerszego pojęcia z czym to się je. Astrologia to szeroka dziedzina wiedzy, która wbrew pozorom nie jest szablonowa, tylko płynna.


mój mąż zajmował sięastrologią i nawet układał horoskopy indywidualne - teraz się do tego nie przyznaje :P

będę mówić, że jestem Panną-Dziewiczką i ślubowałam, że oddam się jedynie Bykowi a te dzieci to tak przypadkiem Skorpion ukąsił :P
Obrazek
Obrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 27 czerwca 2007, o 13:54

asientos napisał(a):mój mąż zajmował sięastrologią i nawet układał horoskopy indywidualne - teraz się do tego nie przyznaje :P


Tak, tak... bo przyznać się do tego, to jakby wystawić sobie laurkę ciemniaka wierzącego w zabobony, półinteligenta, w najlepszym wypadku świra z rozwianym włosem :wink:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
asientos
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4112
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 21:34
Lokalizacja: z domowego "zacisza" ;-)

Postprzez asientos » 27 czerwca 2007, o 14:12

atlantis75 napisał(a):
asientos napisał(a):mój mąż zajmował się astrologią i nawet układał horoskopy indywidualne - teraz się do tego nie przyznaje :P


Tak, tak... bo przyznać się do tego, to jakby wystawić sobie laurkę ciemniaka wierzącego w zabobony, półinteligenta, w najlepszym wypadku świra z rozwianym włosem :wink:


swego czasu był świrem z rozwiany włosem :P , teraz zszedł do podziemia. I tak Go kocham!
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 27 czerwca 2007, o 14:16

Milla napisał(a):Wierzę w to, że mam Skorpiona z prawdziwego zdarzenia. A ja jestem typowym Baranem :wink:



Układ identyczny jak u nas :)
Tylko ja się od tego odżegnuję. Nie lubię samospełniających się proroctw. Czy jestem uparta, bo taki mam temperament, tak mnie ukształtowało środowisko, a może za dużo razy usłyszałam o tym, że barany są uparte i taka "musiałam" się stać, musiałam dorosnąć do tej etykietki? Czy w ogóle jestem uparta, czy to barany są uparte, a ja jako baran...ble ble ble?

Czy moja córka będzie suką, wredną zdzirą, złośliwą jędzą, fałszywa - przepraszam wszystkie skorpiony! ale z takimi się spotykam opiniami o tym znaku ze strony tych, co wierzą w horoskopy! w najlepszym przypadku podsumowanie: "o, współczuję, to najgorszy znak" - czy jest jej to "pisane"??

Dla mnie to bzdury!!

Nie wierzę we wredne skorpiony, wyważone wagi i utalentowane byki oraz rozdwojone bliźnięta.

Nie chcę takiego etykietowania.
Obrazek
Obrazek

Następna strona

Powrót do Nasze sprawy

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości