Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75









Melba napisał(a):
Z zabobonów to dopuszczam lanie wosku jako miłą rozrywkę jesiennego wieczoru, traktując odczyty wróżby bardziej jak technikę projekcyjną![]()
Co do czerwonych kokardek i przesądów typu "nie noś w iązy łańcuszka, bo się dziecko pępowiną okręci" to












atlantis75 napisał(a):Można mieć klapki na oczach nie wierząc w nic. I można być otwartym człowiekiem intersujac się parapsychologią.



asientos napisał(a):atlantis75 napisał(a):Można mieć klapki na oczach nie wierząc w nic. I można być otwartym człowiekiem intersujac się parapsychologią.
zgadza się...tylko tłumaczenie wszelkich moich zachowań "bo jesteś Panną" mnie wkurza. Zwłaszcza, że mój mąż to Skorpion, ja Panna - Jezuuu jak wy ze soba wytrzymujecie: on ogier a ty oziębła - tego typu generalizowanie mnie wkurza.




atlantis75 napisał(a):asientos napisał(a):atlantis75 napisał(a):Można mieć klapki na oczach nie wierząc w nic. I można być otwartym człowiekiem intersujac się parapsychologią.
zgadza się...tylko tłumaczenie wszelkich moich zachowań "bo jesteś Panną" mnie wkurza. Zwłaszcza, że mój mąż to Skorpion, ja Panna - Jezuuu jak wy ze soba wytrzymujecie: on ogier a ty oziębła - tego typu generalizowanie mnie wkurza.
mów, że jesteś Panną i do tego dziewicąA tak na poważnie, wszyscy którzy tak mówią czytają pewnie horoskppy w prasie kolorowej i nie mają szerszego pojęcia z czym to się je. Astrologia to szeroka dziedzina wiedzy, która wbrew pozorom nie jest szablonowa, tylko płynna.





atlantis75 napisał(a):asientos napisał(a):mój mąż zajmował się astrologią i nawet układał horoskopy indywidualne - teraz się do tego nie przyznaje
Tak, tak... bo przyznać się do tego, to jakby wystawić sobie laurkę ciemniaka wierzącego w zabobony, półinteligenta, w najlepszym wypadku świra z rozwianym włosem




Milla napisał(a):Wierzę w to, że mam Skorpiona z prawdziwego zdarzenia. A ja jestem typowym Baranem![]()

