przez Ciocia Łukaszka » 5 lipca 2007, o 17:12
Łukaszek jakiś czas temu głowę rozwalił. Ma jeszcze szwy, 6 dni w szpitalu był na obserwacji. Po prostu biegł, a u mojej babci firanka w drzwiach była, drzwi były zamknięte i rozbił szybę głową.
Lekarze powiedzieli, że może wystąpić martwica no i niestety tak będzie bo skóra się nie przyjęła.
Wygląda to paskudnie na zdjęciu, które mu zrobili nawet jest kość uszkodzona.