Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75





czasami przekracza moje mozliwości,ubieramy sie 45 minut, jeszcze trzeba znieśc wózek z drugiego pietra, pomóc zejść po schodach Ani(dziecko słabowidzace) i Emilowi, trzymając jednoczesnie Szymona na rękach, po tym wszystkim juz nie mam ochoty spacerować i czasami chce mi sie wyc
Trzymaj sie i nie daj sie .Słonko swieci równiez dla Ciebie 


..... wkraczam w ostateczności







