Jak jej to wytłumaczyć?

Rodzic też ma swoje życie

Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75

Avatar użytkownika
annpatka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 666
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 14:57
Lokalizacja: okolice Łodzi:)

Postprzez annpatka » 6 grudnia 2006, o 15:09

Hmmmmmmmm, wydaje mi się Atlantis, że jesteś na przegranej pozycji. Możesz próbować, rozmawiać, przedstawiać swój punkt widznia, ostrzegać i to wszystko. Z teo co piszesz Twoja przyjaciółka pragnie miłości, rodziny, usamodzielnienia się, odcięcia od matki i ten facet jest ucieleśnieniem jej pragnień - bo ona chyba wierzy w to, że będą razem a jak urodzi jego dziecko to on padnie do jej stóp i będzie wszystko jak w bajce. Do niej nie dociera to, ze facet chce być wolny. Jejku, nie umiem nic mądrego napisać :( nic poradzić :( , bo................................ ja kiedyś też próbowałam ratować przyjaciółkę przed zgóbnym związkiem i............................... nie mam już przyjaciółki :( .
<img border="0" src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;0;107/st/20041110/n/Patryk/dt/7/k/4e8b/age.png">
<img src="http://b1.lilypie.com/Nrajp1.png" alt="Lilypie 1st Birthday Ticker" border="0"></a>

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 6 grudnia 2006, o 21:18

Dziewczyny, dziękuję za wszytskie rady. Na razie dałam na wstrzymanie, bo za bardzo angażuje się emocjonalnie w problemy innych ludzi i potem chodzę z bolącą głową. Na razie dystans. Każdy ma prawo do popełniana własnych błędów.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
asientos
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4112
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 21:34
Lokalizacja: z domowego "zacisza" ;-)

Postprzez asientos » 6 grudnia 2006, o 22:56

z własnego podwórka: kochająca para gołąbków - 7 lat po ślubie - on pracuje, gotuje, kocha, ona pozwala sie kochać...
Dzwonię i pytam co nowego, ano nic - rozwodzimy się. Czy jest ktoś na horyzoncie? Ależ skąd - rzecze ona. Nikt był kolegą z pracy :cool:

Rozwiodła się w dwa miesiące, mąż załamany, bardzo go lubię, ona dzwoni: może bym wpadła zobaczyć Emilę (tuz po jej urodzinach), ale spytam X, czy może jechac ze mną. Odparłam, że może rozwód był dla niej epizodem, ale ja musze ochłonąć zanim poznam nowego wybranka. I się dowiedziałam: nie chcę, żeby znał mnie ktoś, kto znał mnie jako żonę Y, na pewno będziesz ich ze soba porównywać - tylko TY jestes taka!

zanim się zastanowiłam powiedziałam: każdy będzie porównywac, to nieuniknione. I juz się nie odezwała. Rozmawiałam z jej mamą: siedzi z X w kolejnym wynajętym mieszkaniu i nie utrzymuje żadnych starych kontaktów...

owszem mogłam ją pogłaskac po głowie, ale w imię czego??? Dla mnie to było tak jakbym do kochanki tescia miała mówic : mamo.

trochę się wygadałam w Twoim wątku, przepraszam, ale chodzi mi o to że czasami chce się stanąć w poprzek.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4851
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Postprzez jasmina » 6 grudnia 2006, o 23:05

w kwestii uczuć nie ma zadnych granic, niestety.. są sytuacje morożace krew w zyłach :wink:
moja kumpela tkwi w chorym zwiazku z kolesiem 8 lat mlodszym- rozstają się raz na miesiac, on ją wyzywa, robi awantury, ona zawsze do niego wraca.. nie ma lepszej alternatywy.. samotnośc jest straszna, by jej uniknąc, wiele kobiet jest w stanie znieśc niejedno upokorzenie i oszukiwac się w najlepsze..
i co możemy poradzc? wygarnac, a potem akceptowac- ja tak robię- powiedziałąm, co myslę, ale to jej wybor, niech robi co chce.Cokolwiek się wydarzy, bedę ją wspierać, bo to moja przyjaciołka. Zawsze stanę po jej stronie.
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

Avatar użytkownika
Kasia Grochasia
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1515
Dołączył(a): 20 lutego 2006, o 15:01
Lokalizacja: Daleko od Gdańska

Postprzez Kasia Grochasia » 8 grudnia 2006, o 16:29

Mogę jedynie powiedzić, że mam również przyjaciółkę, która postąpiła identycznie. Obecnie żyje w nieszczęśliwym małżeństwie, mają synka podejrzewanego o ADHD, a nie dość tego jest absolutnie toksyczną matką w stosunku do tego swojego synka, no masakra poprostu.

Nie a się nic zrobić, jest, była i będzie najmądrzejsza...
Obrazek
Obrazek

Poprzednia strona

Powrót do Nasze sprawy

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości