przez radowinkaala » 12 kwietnia 2005, o 12:24
Dałam 100 zł. Policzyłam to tak, że 50 zł za mszę w intencji Ani i drugie 50 zł za chrzest, który był poza mszą św.
Tak mi się jeszcze przypomniało z tym CO ŁASKA. Jak poszliśmy ks. prosić o udzielenie nam ślubu i usłyszałam że ofiara jest dowolna, to dałam 300 zł (dla mnie to wcale nie było mało, jak za mszę św.), a ksiądz proboszcz mi na to, że powinno wystarczyć. Poczułam się jakbym dostała w pysk. Myślałam, że mam jeszcze w portfelu 100 zł i chciałam mu dołożć, ale nie miałam (upssss). I tym sposobem musiał się zadowolić 3 stówkami (+ ofiara złożona do koszyczka) . Powinni ustalić jakiś cennik, a dla tych, którzy nie mają powiedzieć co łaska - i tyle.
Oczywiście osobno jeszcze musiałam opłacić ministrantów i organistę - kurczę a Pan Jezus boso chodził ...