Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75




















Diabolique napisał(a):Oj ja jestem straszna jesli chodzi o poprawianie dziecka mego bo nie odpuszczam wcale. Laura mowi, a wlasciwie mowila od zawsze ladnie i poprawnie. Odkad jest w przedszkolu z pieknego "wziac" zrobilo sie "wziasc" co doprowadza mnie do szalu, a przeciez "mamooo, wszyscy mowia wziasc w przedszkolu i ja juz nie umiem mowic inaczej", walcze z "pisze/jest napisane", jak rowniez "zalozyc/ubrac" buty, spodnie, etc.
Obiecalam sobie ze sie nie poddam. Czasem lapie sie na tym, ze chce poprawiac znajomych, ale staram sie jednak tego nie robic, choc w zebach mi zgrzyta

aplusd napisał(a):Przez ostatnie kilka dni słuchałam, jak to dziadek "ubierał" Hani buty i dzielnie walczyłam ze sobą, żeby się nie wypowiadać w tej kwestii


misiajagodka napisał(a):Mnie powalają książeczki dla dzieci, w których "ubiera się" buty











