czas

Rodzic też ma swoje życie

Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 1 marca 2006, o 18:24

No to teraz ja :)
Czasu dla siebie brak kompletny. Mąż wraca z pracy po 19 - czasem zdąży zobaczyć dziecko, czasem nie. Obiad mamy wtedy, gdy Zojka pozwoli go zrobić, sprzątamy razem - na szczęście ona traktuje odkurzanie jak najlepszą rozrywkę. A gdy ucina sobie drzemkę, ja pędzę do pracy, czyli do komputera. Pędzę do niej również wtedy, gdy Zojka zasypia na noc. Chyba długo już tak nie dam rady i będę musiała znaleźć jakąś opiekunkę na 3-4 godziny dziennie, bo babć w pobliżu brak :)

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 1 marca 2006, o 22:15

8 - pobudka
do 9 - mleczko, przewiniecie, ubranie itd Myszy
do 11 - czesem szybkie zakupy (sporadycznie), składamy posciel, ja sie prysznicuję, zjadam sniadanie wypijam kawkę i bawimy sie
ok 11-13 - najpierw kaszka a później Mysie spanko, w tym czasie ja do kompa, gotuje obiad dla Myszy, częściowo przygotowuje nasz
do 15 - wychodzmy na spacer i czasem zahaczamy o sklep aby cos kupić do obiadu
15 - Mysi obiad
do 17 - często krótki spacer, później dokończenie obiadu dla nas, sporadycznie odkurzanie a często wieszanie prania/składanie prania
do 18 - bawimy sie i wyczekujemy taty, na kilka minut przed jego powrotem stoimy w oknie
do 19.30 - nasz obiad, w tym czasie Mysz je tez, szaleństwa z tatą, oni ida do kapieli, ja sładam zabawki i delikatnie ogarniam dom (5-10 min)
20 - Mysz spi i luzik
22 - ogarniam kuchnie - 15 minut

Duuuuuże zakupy raz w miesiącu, mniejsze co tydzień, i bieżące w razie potrzeby, odkurzanie, mycie podłóg średnio raz w tygodniu, książki czytam w kotłowni przy papierosku, jedyne na co miałabym ochote czasem na tydzień samotności ale to raczej w ramach zresetowania - bo czasem czuje sie umęczona i włożona w schemat w ramki rutyny - ale mysle, że to póki co lubie.

Od kiedy pamietam im wiecej miałam do zrobienia tym wiecej miałam czasu....
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 1 marca 2006, o 22:30

Mi czasu wiecznie brakuje. Jedynym rozwiązaniem jest planowanie. Robię w głowie harmonogram, którego staram się trzymać, np. środa wieczór większe zakupy, czwartek - spotkanie z X, piątek - 2 godziny wygospodarowane na sprzątanie, weekend w 100 proc. dla Kuby i męza. To mi pomaga tak zorganizować uciekające minuty i godziny, żeby je wykorzystać w 100 proc. U mnie odłogiem leżą porządki, ale dopóki się o nic nie potykam, to nie zapala się swiatełko alarmowe. Codzienną gonitwę dom-praca-dom przypłacam ogromnym zmęczeniem.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
blackbird
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1603
Dołączył(a): 9 września 2005, o 12:49
Lokalizacja: wroclaw

Postprzez blackbird » 2 marca 2006, o 09:31

wiesz ańa ja nie uwazam czzasu z niunia za staracony ani za nie moj,zreszta zadna z nas tego nie robi bo jakby tak bylo wszystkie mialybysmy depresje i chodzily ciezko sfrustrowane,ale kazdy potrzebuje czasem troche "samotnosci" chwilki z ksiazka czy zadbac o siebie zrobic paznokcie ,wlosy przytulic sie do meza i tylko do meza wyskoczyc z kolezanka,pzrespac sie i o to mi wlasciwie chodzilo
Obrazek
"To się skończy nim się obejrzysz.Ślady palców odbite na ścianie pojawiają się coraz wyżej i wyżej.A potem nagle znikają zupełnie."

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 2 marca 2006, o 09:38

7 - pobudka; pół godziny turlania się w łóżku, czytania książeczek; koło 7.30 wstajemy, ubieram siebie i Antka, jeśli mam coś do prania to włączam pralkę;
8 - śniadanie; jemy razem przy stole; ja przy okazji zerkam do komputera (choć wiem, że to niepedagogicznie);
9 - jeśli mam wenę, idziemy sprzątać (Antek mi towarzyszy cały czas); jeśli nie sprzątamy, to się bawimy, albo Antek się bawi, a ja siedzę z nim na podłodze i zajmuję się swoimi sprawami;
10 - podejmuję działania w kwestii obiadu, Antkowego i naszego;
11 - drugie śniadanie Antka;
11.30 - kładziemy się na drzemkę, Antek zasypia, ja czasem też, ale najczęściej biegnę do komputera albo nadrabiam zaległości w robótkach (ostatnio jeszcze wertuję stosy pism wnętrzarskich :wink: )
14 - Antek wstaje; kończę jego obiad, zjada; potem ja coś jem i idziemy na spacer;
16 - wracamy, Antek się bawi, zjada jakiś owoc w ramach deseru; ja kończę obiad dla siebie i męża;
17 - z reguły wraca mąż, jemy obiad, Antek żebrze przy stole; po obiedzie zajęcia dowolne do 19;
19 - Antek je kolację i idzie z Tatą się kąpać,
19.30 - usypianie i czas wolny dla nas :)
Większe zakupy robi mąż albo wspólnie, najczęściej podczas weekendu.
Czytam w łóżku przed zaśnięciem, przy malutkiej lampce, żeby nie budzić Antka. Nie narzekam :-D
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
margoma
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1070
Dołączył(a): 28 października 2005, o 14:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez margoma » 2 marca 2006, o 10:00

blackbird doskonale Cie rozumiem z tym czasem tylko dla siebie..... Ja co prawda nie moge narzekac, ale czasami chcialabym wiecej tego wolnego casu a bede miala jeszcze mniej.

Moje sposoby na wygospodarownie czasu to "zapominanie" o garach, obiad dla nas na kilka dni, zupy baaardzo geste, sprzatanie takie wieksze raz na tydzien. Czas, gdy Marcela spi przeznaczam na swoj sen, bo niestety teraz ciagle mi brakuje. Ale czas na ksiazke i robótke zawsze znajde. Z zabawami z mala nie przesadzam, bo powinna tez umiec bawic sie sama ze soba. Wyrodna matka ze mnie :)

A najwiecej mialam czasu jak nie mialam dostepu do netu :-D :-D :-D tylko ze brakowalo mi wtedy kontaktu ze swiatem i dziewczynami :)
pozdrawiam cieplutko
Małgosia_Tosia,Marcelka i Zuzka
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Krobka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 3468
Dołączył(a): 10 marca 2005, o 21:37
Lokalizacja: stąd

Postprzez Krobka » 4 marca 2006, o 10:15

karoll napisał(a):
Kratka napisał(a):I widzę porównanie z moim mężem, on gary po obiedzie potrafi 2-3 godziny zmywać (najpierw je namoczy, potem pójdzie się napić, potem przejedzie kilka talerzy ścierką, potem coś tam itd.) Ja zmywam w ciągu kilku minut.

Hee ,to może nasi mężowie to bracia :D .Mój też zmywa dwie godziny.Czasem zdążę zapomnić i go szukam ,a on jeszcze myje :o

:D mój tak samo. Bywa, że wchodze go pogonić (po ok 30 minutach) a na suszarce dopiero 4 szklanki i talerzyk a reszta w zlewie :> Może to jest sposób? Jak pomyślęo tym, że znowu zajmie mu to 2 godziny, sama wolę umyć te gary.
<a href="http://www.snugglepie.com"><img border="0" src="http://www.snugglepie.com/ezb/94083.png"></a>

Avatar użytkownika
_ola_
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 909
Dołączył(a): 1 marca 2006, o 13:25
Lokalizacja: Błonie

Postprzez _ola_ » 4 marca 2006, o 19:38

Krobka napisał(a):
karoll napisał(a):
Kratka napisał(a):I widzę porównanie z moim mężem, on gary po obiedzie potrafi 2-3 godziny zmywać (najpierw je namoczy, potem pójdzie się napić, potem przejedzie kilka talerzy ścierką, potem coś tam itd.) Ja zmywam w ciągu kilku minut.

Hee ,to może nasi mężowie to bracia :D .Mój też zmywa dwie godziny.Czasem zdążę zapomnić i go szukam ,a on jeszcze myje :o

:D mój tak samo. Bywa, że wchodze go pogonić (po ok 30 minutach) a na suszarce dopiero 4 szklanki i talerzyk a reszta w zlewie :> Może to jest sposób? Jak pomyślęo tym, że znowu zajmie mu to 2 godziny, sama wolę umyć te gary.


Chyba wszyscy mężczyźni to jedna rodzina.. mojemu mężowi nigdy nic nie przeszkadza i gdy mu nie powiem żeby coś zrobił - nie zauważy że coś trzeba zrobić.. podejrzewam, że zauważyłby dopiero wtedy gdyby wybił sobie o coś zęby, albo sobie coś złamał potykając się o coś do sprzątnięcia.. ale wtedy na pewno nie byłoby już z niego żadnego pożytku a tylko marudzenie - nie ma jak chory mężczyzna w domu :(
Ola i
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Poprzednia strona

Powrót do Nasze sprawy

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości