Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75




A kiedy jakieś choćby powierzchowne porządki, obiad, pranie prasowanie? Mój dzień wygląda mniej więcej tak: ok. 15.30 powrót do domu, przytulanko z synkiem. Ok. 16 synek idzie spać ja szykuję obiad. Potem kiedy syne wstanie zabawa, kąpiel i kiedy uśnie ok. 21 zabieram się za sprzątanie i takie tam. Koło północy padam do łużka zupełnie nieprzytomna a Hubcio funduje mi jeszcze 2,3 pobudki no i o 6.30 pobódka: DO PRACY 



Kratka napisał(a):I widzę porównanie z moim mężem, on gary po obiedzie potrafi 2-3 godziny zmywać (najpierw je namoczy, potem pójdzie się napić, potem przejedzie kilka talerzy ścierką, potem coś tam itd.) Ja zmywam w ciągu kilku minut.
.Mój też zmywa dwie godziny.Czasem zdążę zapomnić i go szukam ,a on jeszcze myje


w zasadzie to jak siedze przy kompie to właśnie tu - no chyba że mam większy luz to jeszcze allegro




karoll napisał(a):Kratka napisał(a):I widzę porównanie z moim mężem, on gary po obiedzie potrafi 2-3 godziny zmywać (najpierw je namoczy, potem pójdzie się napić, potem przejedzie kilka talerzy ścierką, potem coś tam itd.) Ja zmywam w ciągu kilku minut.
Hee ,to może nasi mężowie to bracia.Mój też zmywa dwie godziny.Czasem zdążę zapomnić i go szukam ,a on jeszcze myje
![]()
A co do czasu to ja nie pracuję,ale już niedługo.Od 1 kwietnia wracam do pracy.Stwierdziłam ,że czas najwyższy.



makoc napisał(a): juz sie boje co bedzie od wrzesnia jak Gosia pojdzie do żłoba. chyba zarośniemy brudem a obiady bedziemy jesc tylko w weekendy.

blackbird napisał(a):ko dzien jakby mi znika,ona jest taka absorbujaca ze na nic m i czasu nie wystarcza,czasami poczytuje sobie forum ale zeby napisac cos to juz prawie nigdy nie mam chwili...za to widze coraz wiecej nowych postow i zastanawiam sie...jak wy to dziewczyny robicie??wiem ze wiekszosc hcyba z was pracuje jestescie dobrymi mamami jak pogodzic dbalosc o dom,meza siebie i dziecko z praca i samorozwojem??ja juz nie mam sily o 2 padam i spie do rana ,a rano sie zwlec nie moge...moze to przesilenie??








Zupełnie jak dzień świstaka 
