Cooltura IV

Rodzic też ma swoje życie

Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Re: Cooltura IV

Postprzez aplusd » 22 maja 2009, o 09:51

Melba napisał(a):Widziałam, arcypyszne :)

Ja tez widziałam. Fajne, ale na kolana mnie nie rzuciło jednak.
Obrazek
Obrazek

misiajagodka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2670
Dołączył(a): 11 maja 2007, o 14:10
Lokalizacja: centrala

Re: Cooltura IV

Postprzez misiajagodka » 25 maja 2009, o 08:00

Wielbicielom auto/biografii polecam "Warto być przyzwoitym" Bartoszewskiego. Fajnie napisana i czyta się z przyjemnością.
A nie polecam "Oczarowanie. Życie Aurey Hepburn", bo takie sobie, suche i bez tego czegoś
Mama Igorka (ur. X'06) i Pawełka (ur. I'09) lubię sobie poczytać

misiajagodka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2670
Dołączył(a): 11 maja 2007, o 14:10
Lokalizacja: centrala

Re: Cooltura IV

Postprzez misiajagodka » 6 czerwca 2009, o 07:54

Wczoraj zaczęłam "Najdłuższa podróż do domu" Grogana i głupio coś polecać po 3 rozdziałach, ale są świetne. Zapowiada się na książkę lepszą od "Marley i ja".
Uśmiech nie schodzi z twarzy podczas czytania :-D
Mama Igorka (ur. X'06) i Pawełka (ur. I'09) lubię sobie poczytać

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4850
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Re: Cooltura IV

Postprzez jasmina » 6 czerwca 2009, o 08:39

To już wiem co sobie kupię przy najbliższej wizycie w księgarni :)
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

Avatar użytkownika
lidzia77
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1986
Dołączył(a): 7 września 2005, o 21:20
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Re: Cooltura IV

Postprzez lidzia77 » 4 lipca 2009, o 22:36

Przeczytałam właśnie "Jeździec miedziany" Paulliny Simons.
700 stron ale czyta się prawie jednym tchem.
Piękna historia o miłości młodziutkiej rosjanki do amerykańskiego oficera Armii czerwonej na tle II wojny światowej.
Jest to trylogia więc z niecierpliwością czekam na wizyte w bibliotece:)
Obrazek
Obrazek

monika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2143
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 14:53
Lokalizacja: "prawie" z nad morza

Re: Cooltura IV

Postprzez monika » 12 października 2009, o 12:08

słyszałyście/widziałyście nową Chylińską?

Madonna to ona nie jest (tak mi się teledysk kojarzy), ale za to że ją lubię to i ten kawałek całkiem mi się podoba:)

no kawał z niej kobiety i widać, że ją to cieszy
ciekawa jestem jakie są Wasze opinie...

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7513
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Re: Cooltura IV

Postprzez kontrafalda » 12 października 2009, o 12:59

monika napisał(a):słyszałyście/widziałyście nową Chylińską?

Madonna to ona nie jest (tak mi się teledysk kojarzy), ale za to że ją lubię to i ten kawałek całkiem mi się podoba:)

no kawał z niej kobiety i widać, że ją to cieszy
ciekawa jestem jakie są Wasze opinie...


Dla mnie masakra. W klimacie radia Eska :twisted:

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Re: Cooltura IV

Postprzez JaMaska » 12 października 2009, o 17:09

"Cień pod blokiem Mirona Białoszewskiego" Juliusz Strachota
"Kiedy przed trzema laty Świat Książki opublikował debiutancki zbiór opowiadań Juliusza Strachoty, książka przeszła bez większego echa. Trudno było pisać o prozie Strachoty i pewnie trudno będzie, choć jego nowa książka jest świadectwem oczekiwanego przez wielu wznowienia białej serii prozatorskiej Korporacji Ha!art i na pewno znajdzie wielu czytelników wśród tych, którzy cenią publikacje krakowskiej oficyny. „Cień pod blokiem Mirona Białoszewskiego” to bowiem zbiór tekstów w podobnej konwencji co te debiutanckie. Krótkie, urwane, pozornie chaotyczne, mieszające surrealizm z groteską i codzienne sprawy z metafizycznymi uniesieniami. Strachota tworzy miniatury literackie, w których najważniejsze jest przeżywanie świata przez neurotyka, outsidera, leczącego się z depresji mężczyzny, zakompleksionego nastolatka, uciekającego od rzeczywistości indywidualisty… Chociaż bohaterami tych opowiadań są ludzie z różnym bagażem doświadczeń i przeżyć, łączy ich na pewno jedno. Każdy z nich to puer aeternus, każdy ucieka od świata i od siebie samego, każdy w końcu przeżywa życie jako proces odkrywania prawdy o sobie, który często związany jest z frustracją i rozczarowaniem.

W jednym z opowiadań czytamy: „Nigdy nie miałem do powiedzenia nic, co wymagałoby więcej słów niż rozmowa z kasjerką w sklepie. Napisałem około stu powieści, ale historie kończyły mi się na trzeciej stronie, po tym, jak bohater kupił buty, rower albo niskoprocentowe mleko. Same się skończyły”. Kończą się historyjki Strachoty zanim tak naprawdę staną się wiarygodne. Wywołują zainteresowanie, a potem niedosyt czytelniczy. Chwilami odnosi się wrażenie, że ta książka jest jak historia Jana Romana, „Człowieka, od którego wszystko się zaczyna”: „Chwilę może zaciekawia, a potem nudzi, wqr..... i zaraz się kończy”. Czy takie pisanie może być przekonujące? Tak. Oddaje bowiem emocjonalną labilność narratora i niestałość świata, zamazuje jego kontury; czyni z opowieści o prawdziwych ludziach i prawdziwych zdarzeniach oniryczne obrazki, w jakich logika zdarzeń to logika wyobraźni tego, który zdarzenia interpretuje na swój własny sposób.

Białoszewski jest obecny w tej prozie od początku do końca. Jest obecny w języku, w próbach opisania samotności; w opozycji między tym, jak toczy się życie i tym, w jaki sposób można je ująć w słowa. Doświadczenia bohaterów to przecież swoista „Mironczarnia” rozpisana na wiele głosów. Bohaterowie Strachoty nie mogą uwolnić się od balastu wspomnień, ale tym samym próbują określić, nazwać i oswoić własne miejsce do życia, z którym wiążą się te wspomnienia. Część depresyjnych outsiderów z opowiadań Strachoty mogłoby podpisać się pod tym, co Białoszewski napisał w swym „Autoportrecie odczuwalnym”: „Noszę sobą jakieś swoje własne miejsce. Kiedy je stracę, to znaczy, że mnie nie ma”.

Stale obecne w miniaturach „Cienia pod blokiem Mirona Białoszewskiego” jest miasto, w które wtapiają się młodzi i starsi bohaterowie tekstów. Dzięki miejskiemu gwarowi, dzięki miejskiej różnorodności i anonimowości oni wszyscy mogą się tak naprawdę ukryć – przed światem i przed innymi ludźmi. Przestrzeń miasta podkreśla złożoność emocji i zachowań tych, którzy potrzebują dźwięku tramwaju za oknem, by poczuć się dobrze. To także przestrzeń miejskich blokowisk, przestrzeń anonimowa i trudna do opisania za pomocą języka. W takim otoczeniu rodzą się coraz silniejsze lęki, rodzi się przeświadczenie o byciu kimś przypadkowym i o tym, że chciałoby się złożyć reklamację i wymienić życie na inne.

To także książka o próbach budowania bliskich relacji z kobietami i o tych relacji zanikaniu. Książka, w której Strachota opowiada o świrach, którzy jak Białoszewski z chęcią zamalowaliby swe okna na czarno. I chociaż w porównaniu z debiutanckim zbiorem opowiadań stylistyka i sposób ujmowania problemów egzystencjalnych zasadniczo się u autora nie zmieniają, liczę na to, że o jego drugiej publikacji będzie nieco głośniej. I niech duch (cień?) Mirona Białoszewskiego Juliuszowi Strachocie w tym pomoże.

Korporacja Ha!art, 2009

Autor: Jarosław Czechowicz "


recenzja nieomal dłuższa niz sama książka ale oddaje to co wewnatrz miękkiej małej, niepozornej książki - dla mnie bomba ale nie na jesień bo optymizmem to z mniej nie wieje.
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Re: Cooltura IV

Postprzez JaMaska » 18 października 2009, o 23:25

"ODLOT" kolejna produkcja Pixara - no dla mnie bomba (az mi żal, że tak promowany) byłam dziś z Potforamami i wszyscy jak jeden bylismy zachwyceni.

Polecam na rodzinne wyjscie do kina, kilka straaaasznych momentów ale Mysz wtulona jednym okiem patrzyła, świetne gagi sytuacyjne ku radosci małych i parę niuansów słownych ku uciesze wiekszych - ogólnie nie aż tak błyskotliwe dialogi ale opowieść o wartościach i sensie marzeń (bo sie spełniają)
Bardzo przyjemne popołudnie.

no i support, krótka bajka o bocianach - łzy w oczach... ze śmiechu :-)
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Avatar użytkownika
amaterasu79
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2669
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 18:54
Lokalizacja: El Blonc

Re: Cooltura IV

Postprzez amaterasu79 » 24 października 2009, o 15:24

Ja nie wiem, czy trafię w czyjeś gusta, ale jak ktoś lubi Leszka Możdżera to polecam "Tarantellę" Larsa Danielssona, z towarzyszeniem tegoż właśnie. Zresztą poprzednia ich współpraca na dwóch płytach (the time i between us and the light) to też pełen sukces. Piękna muzyka na jesienny wieczór.
Obrazek

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7513
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Re: Cooltura IV

Postprzez kontrafalda » 8 listopada 2009, o 22:29

JaMaska napisał(a):"ODLOT" kolejna produkcja Pixara - no dla mnie bomba (az mi żal, że tak promowany) byłam dziś z Potforamami i wszyscy jak jeden bylismy zachwyceni.

Polecam na rodzinne wyjscie do kina, kilka straaaasznych momentów ale Mysz wtulona jednym okiem patrzyła, świetne gagi sytuacyjne ku radosci małych i parę niuansów słownych ku uciesze wiekszych - ogólnie nie aż tak błyskotliwe dialogi ale opowieść o wartościach i sensie marzeń (bo sie spełniają)
Bardzo przyjemne popołudnie.

no i support, krótka bajka o bocianach - łzy w oczach... ze śmiechu :-)


Bajka o bocianach rewelacja :lol:
Film super, ja się spłakałam :)

monika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2143
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 14:53
Lokalizacja: "prawie" z nad morza

Re: Cooltura IV

Postprzez monika » 5 stycznia 2010, o 00:12

AVATAR - warto? czy jest w tym filmie coś, poza przełomową technologią?

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Re: Cooltura IV

Postprzez JaMaska » 5 stycznia 2010, o 01:18

monika napisał(a):AVATAR - warto? czy jest w tym filmie coś, poza przełomową technologią?

się wybieramy na 3D - jak już ktoś zobaczy to poproszę i info
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4850
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Re: Cooltura IV

Postprzez jasmina » 5 stycznia 2010, o 16:16

O avatarze na razie słyszę same dobre rzeczy. Fakt, historyjka banalna, ale wspaniale zrobiona. I że warto ponoć. Ja się wybieram w każdym razie, jako wielbicielka obcego i terminatora :-)
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

misiajagodka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2670
Dołączył(a): 11 maja 2007, o 14:10
Lokalizacja: centrala

Re: Cooltura IV

Postprzez misiajagodka » 6 stycznia 2010, o 10:37

A ja trochę późno, ale obejrzałam "Rewers" i chyba miałam za duże oczekiwania. Nie to że zły, ale jakiś taki trochę nijaki. Jak dla mnie! Oskara nie widzę
Mama Igorka (ur. X'06) i Pawełka (ur. I'09) lubię sobie poczytać

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze sprawy

  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości