co w życiu jest najważniejsze?

Rodzic też ma swoje życie

Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75

Avatar użytkownika
czarnaMa
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4149
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 20:40
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez czarnaMa » 22 czerwca 2006, o 10:36

Nie chcę wychowywać Zuzi w przekonaniu, że to ona jest najważniejsza, uważam, że każdy członek rodziny jest tak samo ważny. Nie jestem też w stanie całkowicie zrezygnować z siebie, daję Zuzi tyle, ile mogę bez zachwiania wewnętrznej równowagi i nie sądzę, żeby była pokrzywdzona. Jednocześnie w każdej chwili mam na uwadze jej dobro i działam spontanicznie, nie chcę jej uszczęśliwiać na siłę i wbrew sobie.
Obrazek
Obrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 22 czerwca 2006, o 12:44

Kasia P. napisał(a):Nie chcę wychowywać Zuzi w przekonaniu, że to ona jest najważniejsza, uważam, że każdy członek rodziny jest tak samo ważny. Nie jestem też w stanie całkowicie zrezygnować z siebie, daję Zuzi tyle, ile mogę bez zachwiania wewnętrznej równowagi i nie sądzę, żeby była pokrzywdzona. Jednocześnie w każdej chwili mam na uwadze jej dobro i działam spontanicznie, nie chcę jej uszczęśliwiać na siłę i wbrew sobie.


Bardzo fajnie napisane. Mam identyczne przemyślenia w tym temacie.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
amaterasu79
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2669
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 18:54
Lokalizacja: El Blonc

Postprzez amaterasu79 » 22 czerwca 2006, o 12:57

atlantis75 napisał(a):
Kasia P. napisał(a):Nie chcę wychowywać Zuzi w przekonaniu, że to ona jest najważniejsza, uważam, że każdy członek rodziny jest tak samo ważny. Nie jestem też w stanie całkowicie zrezygnować z siebie, daję Zuzi tyle, ile mogę bez zachwiania wewnętrznej równowagi i nie sądzę, żeby była pokrzywdzona. Jednocześnie w każdej chwili mam na uwadze jej dobro i działam spontanicznie, nie chcę jej uszczęśliwiać na siłę i wbrew sobie.


Bardzo fajnie napisane. Mam identyczne przemyślenia w tym temacie.


Ja też się pod tym podpisuję.
I myślę, że takie podejście do sprawy pomoże Zuźce być bardziej samodzielną i pewną siebie.
Obrazek

Poprzednia strona

Powrót do Nasze sprawy

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość